wtorek, 22 sierpnia 2017

(niepotrzebne skreślić), Wojciech Engelking- recenzja #243

Prześmiewcza, ironiczna, irytująca i niepokojąco prawdziwa. Tak skrócie można scharakteryzować debiutancką powieść Wojciecha Engelkinga "(niepotrzebne skreślić)", bezlitosną diagnozę społeczeństwa, w którym ważniejsze jest mieć niż być.

Połowa XXI wieku, świat dzięki portalowi Fabuła, hybrydy Facebooka i Big Brothera, przypomina reality show. Nie ma tutaj miejsca na prywatność, ani empatię. Każdy podgląda każdego, a ludzie czerpią radość z podglądania cudzych nieszczęść i krzywd. Objaśniając mechanizmy Fabuły, z perspektywy przyszłości zostaje przedstawiona historia dwojga ludzi.
Wiktor Fabrowski, młody, wykształcony windykator rozpracowuje sprawę Weroniki Kulpy, córki sprzątaczki, która nie uczy się, nie pracuje,  a która żyje z pożyczek z zaciąganych w parabankach. Kiedy dziewczyna Wiktora, Beata w wyniku wypadku zapada w śpiączkę, Weronika zatrudnia się jako opiekunka Beaty.

niedziela, 20 sierpnia 2017

Mali bogowie. O znieczulicy polskich lekarzy, Paweł Reszka- recenzja #342

Wszyscy wiemy, że polska służba zdrowia jest chora.  Dziennikarz śledczy Paweł Reszka w swoim reportażu "Mali bogowie. O znieczulicy polskich lekarzy" pokazuje jak duże rozmiary osiągnęła choroba, która skutecznie opakowała system opieki zdrowotnej. Niesienie pomocy ludziom? Stawianie na pierwszym miejscu pacjenta? Dobro pacjenta, które powinno być wyznacznikiem wszystkich celów stawianych przed systemem ochrony zdrowia przegrywa ze znieczulicą i brakiem empatii, która opanowała skutecznie cały system.

piątek, 18 sierpnia 2017

Kwiat, który nie rozkwitnie, Anchee Min- recenzja #341

Anchee Min miała 27 lat, kiedy życie w Chinach dla niej dobiegło końca. "Byłam śmieciem Madam Mao, co oznaczało, że nie jestem warta nawet splunięcia". Uważano, że jest jałowym ziarnem, które nie ma szans wykiełkować.  Kiedy w 1984 roku wylądowała na lotnisku w Chicago wydawało by się, że jej los wreszcie się odmieni. Jednak sama, bez pieniędzy, bez znajomości języka rozpoczęła długą i trudną drogę, by spełnić swój amerykański sen. "Kwiat, który nie rozkwitnie" jest zapisem samotnej podróży Anchee Min, pełnej upadków, wzlotów wyprawy w poszukiwaniu własnego miejsca na ziemi. 

wtorek, 15 sierpnia 2017

Niepamięć, David Foster Wallace- recenzja #340

"- Przecież to gówno.
- A jednocześnie jednak sztuka. Wybitne dzieła sztuki. Dosłownie wprost niewiarygodne.
- Dosłownie to to jest gówno, i tyle."
Zbiór ośmiu opowiadań amerykańskiego pisarza Davida Fostera Wallacea "Niepamięć" zdecydowanie można określić mianem sztuki.  Wybitnej, ale trudnej i wymagającej, niewiarygodnej i mało komfortowej. Sztuki, która jest ogromnym czytelniczym wyzwaniem, ale wartym zachodu. 

W otwierającym zbiór opowiadaniu "Mister Squishy" rozpracowujemy mechanizmy marketingowe  polegające na wywieraniu wpływu na ludzi. Obserwujemy grupę fokusową testującą nowy wyrób cukierniczy, ciastko o intrygującej nazwie Zbrodnia. "Dusza to nie kuźnia" to historia nauczyciela popadającego w obłęd i jego dziesięcioletniego  ucznia mającego problemy z koncentracją. W opowiadaniu "Kanał cierpienia" dziennikarz magazynu mieszczącego się w budynku World Trade Center przygotowuje artykuł o mężczyźnie wykonującym małe rzeźby z własnego kału.

niedziela, 13 sierpnia 2017

Odgłosy rosnących bananów, Ece Temelkuran- recenzja #339

Bliskowschodnia wieża Babel, kulturowy tygiel, w którym w zgodzie  obok siebie mieszkali chrześcijanie, muzułmanie i żydzi. Tak było do lat siedemdziesiątych XX wieku do momentu wojny domowej. Bejrut, miasto które dzisiaj pokryte jest grubą warstwą pyłu, niezliczonych wojen i ludzkich tragedii.  W "Odgłosach rosnących bananów" turecka powieściopisarka  Ece Temelkuran zgarniając pył przykrywający Bejrut odkrywa historie tego miasta oraz historie ludzi, którzy w swoim życiu wciąż słyszą wybuchające bomby.

Ece Temelkuran zabiera nas do wschodniego Bejrutu do jednego z bloków na wzgórzu Jetawi. Zeynab jest zgorzkniałą kobietę, uwielbiającą porządek i brzydzącą się dobroczynnością. Jej służącą jest Filipina, urodzona w obozie dla uchodźców w Szatili w czasie wojny libańskiej. Do Bejrutu trafia dzięki listom od ojca, Palestyńczyka, który pisał je pa arabsku, w języku, którego Filipina  nie rozumie. Jest i Marwan, syryjski dozorca budynku, który zakochuje się w Filipinie. Do Bejrutu trafia także Deniz, turecka studentka prawa na Oxfordzie, która przez Paryż trafia do Libanu w poszukiwaniu siebie.

piątek, 11 sierpnia 2017

Jutro przypłynie królowa, Maciej Wasielewski- recenzja #338

Położona na Oceanie Spokojnym, niewielka, bo zajmująca zaledwie cztery kilometry kwadratowe, wulkaniczna wyspa na której ponad dwieście lat temu znaleźli schronienie buntownicy z brytyjskiego okrętu Bounty. Pitcairn, zamorskie terytorium Wielkiej Brytanii z zewnątrz wydaje się być rajem na Ziemi. Gaje mandarynkowe, ananasy, palmy i wyjątkowy miód, który podobno gości na stole królowej Elżbiety II. Do tego odciętego od świata miejsca zabiera nas w swojej książce "Jutro przypłynie królowa" Maciej Wasielewski, jednak zamiast do raju trafiamy do piekła, którego koszmar trudno będzie wymazać z pamięci.

wtorek, 8 sierpnia 2017

Tęsknota, Gaël Faye- recenzja #337

"Tęsknota" jest  debiutancką powieścią, znanego przede wszystkim we Francji,  Gaëla Faye, muzyka sceny hip-hopowej.  Oparta na osobistych doświadczeniach, posiadającego francusko-rwandyjskie korzenie artysty, "Tęsknota" to przepełniona bólem proza, która opowiada o wydarzeniach rozgrywających się w latach 90-tych ubiegłego wieku w Rwandzie i Burundi.

Dziesięcioletni Gabriel, w którego żyłach płynie francusko- rwandyjska krew, mieszka wraz z siostrą i rodzicami w dzielnicy cudzoziemców w Burundi. Jego beztroskie dzieciństwo, które spędza na  zabawach z kolegami wkrótce dobiegnie końca. Najpierw jest świadkiem rozstania swoich rodziców, później ogromnej przemocy jakiej doświadczył jego kraj.

niedziela, 6 sierpnia 2017

Stacja centralna, Lavie Tidhar- recenzja #336

Tel Awiw z odległej przyszłości, w jego południowej części wysoko w atmosferę wznosi się Stacja Centralna, kosmoport i węzeł tranzytowy, stanowiący połączenie między nieustannie zmieniającą się Ziemią,  ogromnym światem wirtualnym Konwersacją, oraz koloniami kosmicznymi, do których ludzie uciekli przez wojnami i nędzą. Właśnie do tego wyglądający jak Moby Dick "wielkiego białego wieloryba wyrastającego z miejskiego gruntu niczym żywa góra" zabiera nas Lavie Tidhar w "Stacji centralnej". Ten niezwykły zbiór powiązanych ze sobą opowiadań z gatunku science- fiction dotyka tematów takich jak wiara, dyskryminacja, ewolucja. Uniwersalnych spraw, które zawsze będą dręczyć człowieka.

piątek, 4 sierpnia 2017

Czarna, Wojciech Kuczok- recenzja #335

Czarna Białostocka, niewielka miejscowość położona w województwie podlaskim, to tutaj w 2001 roku miała miejsce zbrodnia, którą żyła cała Polska. Mariola Myszkiewicz, nauczycielka, zadźgała na terenie szkoły jedenastoletniego ucznia, syna swojego kochanka, przez którego została porzucona. Sprawa "morderczej nauczycielki" dla Wojciecha Kuczoka stała się  inspiracją do napisania powieści "Czarna", w której autor kreśli własną wersję zdarzeń, opowiadając historię namiętności, która doprowadziła do tragedii.

Czarna, niewielka miejscowość gdzieś na końcu świata.  Tutaj mieszka Maria, lubiana, szanowana nauczycielka miejscowej podstawówki. Tutaj mieszka Jeremi, lokalny przedsiębiorca,  wspaniały mąż i ojciec trójki dzieci.  Maryśka i Jeremi nawiązują romans, który ma być dla nich niczym więcej  jak tylko pełną namiętności przygodą. Namiętnością, która w tak dusznej miejscowości jak Czarna z góry skazana jest na porażkę.

wtorek, 1 sierpnia 2017

Rzeczy, których nie wyrzuciłem, Marcin Wicha- recenzja #334

Co pozostaje po śmierci bliskiej nam osoby? Wspomnienia i przedmioty. Rzeczy, które nagle stają się bezpańskie, które trzeba uporządkować, a z którymi trudno się rozstać, ponieważ wciąż przywołują wspomnienia o osobie, której z nami już nie ma. "Rzeczy, których nie wyrzuciłem" Marcina Wichy, jak sam napisał w pierwszych zdaniach swojej książki to "historia o rzeczach. I jeszcze o gadaniu. Czyli - o słowach i przedmiotach." Przede wszystkim "Rzeczy, których nie wyrzuciłem" to skondensowana i pełna czułości opowieść o matce, jej odchodzeniu i koniecznością zmierzenia się z pustką, którą po sobie pozostawiła, a wszystko to przez pryzmat rzeczy, "zakurzonych barykad" które po śmierci matki autor musi uporządkować.

niedziela, 30 lipca 2017

Rok Koguta, Tereza Boučková- recenzja #333

"Autentyczne i poruszające dzieło powstaje z potrzeby uporania się z własnym lękiem, przygnębieniem i niebezpiecznymi myślami, które mogą człowieka dosłownie zmiażdżyć, jeśli im jakoś nie zaradzi. Proszę pisać! Poczuje pani ulgę. A któregoś dnia okaże się, że w końcu coś z tego wyszło." Wyszło, i to jak. Efektem tej terapii, która miała zapewnić Terezie Boučkovej ukojenie jest powieść "Rok koguta". Bolesny, odważny, szczery i bardzo osobisty dziennik, który w Czechach wywołał burzliwą dyskusję, oskarżając pisarkę o rasizm.

Tereza Boučková w powieści opisuje swoje doświadczenia związane z wychowaniem dwóch adoptowanych romskich chłopców. Lukas i Patrik wagarują, kradną, biorą narkotyki, uciekają z domu nie dbają o swoją przyszłość, a domem interesują się tylko wtedy gdy czegoś potrzebują. Bez względu na to jak wiele miłości i uwagi poświęca synom  Boučková  "stają się żywym ucieleśnieniem wszystkich stereotypów o Romach i wszystkich opowiastek o nieudanych adopcjach romskich dzieci."

sobota, 29 lipca 2017

Książek zatrzęsienie #25- zapowiedzi wydawnicze sierpnia 2017

Sierpień tuż, tuż,  czas  więc by sprawdzić co ciekawego przygotowały wydawnictwa na najbliższy miesiąc. Wybór książek oczywiście mocno subiektywny. Nowości i wznowienia, pozycje, które zainteresowały mnie opisem fabuły, przyciągnęły nazwiskiem autora, zauroczyły okładką, lub w inny, sobie tyko znany sposób zwróciły moją uwagę.

 

Zapraszam na kolejną odsłonę książek zatrzęsienia. 

poniedziałek, 24 lipca 2017

Mroczna arena, Mario Puzo- recenzja #332

O II wojnie światowej powstało wiele książek. Historii opowiadających o jej bezsensie, okrucieństwie, o bohaterach i zbrodniarzach wojennych. Niewiele jednak jest utworów traktujących o powojennej rzeczywistości. Co działo się z Niemcami po kapitulacji Wermachtu, mieszkańcami zniszczonych przez działania wojenne miast, aliantami, którzy odnieśli zwycięstwo nad faszystami, o tym w swojej debiutanckiej powieści "Mroczna arena" opowiada Mario Puzo.

Głównym bohaterem powieści jest Amerykanin, Walter Mosca, który wraca jako bohater, po zakończonej wojnie do swojego rodzinnego miasta. Tam czekają na niego rodzice i narzeczona, Gloria. Walter nie jest jednak już tym samem chłopakiem, którego pokochała i na którego czekała trzy lata. Mosca nie potrafi rozmawiać ze swoimi bliskimi w domu czuje się obco. Uświadamia sobie, że nie kocha już Glorii i postanawia wrócić do Niemiec. W Bremie pracuje w administracji cywilnej, która ma zapewnić porządek w zniszczonym przez naloty i bombardowania mieście.

sobota, 22 lipca 2017

Grandhotel. Powieść nad chmurami, Jaroslav Rudiš- recenzja #331

"Udało mi się. Mówię to, żeby od początku było wszystko jasne. Żebyście nie musieli się o mnie bać. (...)W głębi pode mną powoli rozpływa się nasze miasto. Miasto, które kocham i którego nienawidzę. Miasto otoczone górami, przeszłością, czasem też strachem, dlatego że przeszłość nie jest niczym innym, tylko strachem. Ja go pokonałem. Odciąłem się od strachu i przeszłości."
Powieść o pogodzeniu się przeszłością swojej ojczyzny, akceptacji własnej, trudnej przeszłości,  o poznaniu własnych granic i próbie przekroczenia ich. Witajcie w "Grandhotelu. Powieści nad chmurami" Jaroslav Rudiša

Na szczycie góry Ještěd, wznoszącej się nad czeskim Libercem, między ziemią a niebem znajduje się Grandhotel, to tutaj pracuje i mieszka pewien trzydziestolatek, Fleischman, od zawsze popadający w kłopoty. Nigdzie nie był, nie dokonał niczego szczególnego. Regularnie odwiedza psychologa, gdzie próbuje przeanalizować swoje życie. Najlepiej rozumie pogodę, która jego zdaniem rządzi całym światem. Ze szczytu góry Ještěd obserwuje niebo i chmury i rozumie, że droga do szczęścia wiedzie przez chmury.

środa, 19 lipca 2017

Połówka żółtego słońca, Chimamanda Ngozi Adichie- recenzja #330

Ziemia wschodzącego słońca, właśnie tym miała stać się Biafra,  powstałe w wyniku odłączenia się od Nigerii w 1967 roku państwo. Kraj, w którym obywatele mieli żyć w dostatku, spokoju, bez przemocy, strachu i dyskryminacji. Trzy lata później Republika Biafry stała się masowym grobem dla blisko miliona ludzi, ziemią którą zniszczyły wojna, epidemie i głód.
To właśnie tocząca się wojna domowa w Biafrze, która doprowadziła do upadku tego kraju stała się głównym tematem powieści nigeryjskiej pisarki Chimamandy Ngozi Adichie "Połówka żółtego słońca". Konflikt polityczny oraz jego konsekwencje stały się podstawą do stworzenia polifonicznej i wielowymiarowej historii nie tylko o wojnie i polityce, a o człowieczeństwie, które w trakcie trwania tego konfliktu zostało poddane ogromnej próbie.

niedziela, 16 lipca 2017

Uzdrowiciel, Marek Vadas- recenzja #329

Odległa Afryka, w której rosną drzewa pomarańczowe i palmy bananowe, w której ludzie mieszkają w glinianych domach wśród pól manioku, jedząc fufu oraz najlepszą na świecie rybę kangę. Słowacki pisarz Marek Vadas w swoim uhonorowanym literacką nagrodą Anasoft Litera zbiorze opowiadań "Uzdrowiciel"  w rytmach makassy prowadzi czytelnika przez tropikalne lasy, na spotkanie afrykańskich duchów i lekarzy voodoo.

środa, 12 lipca 2017

Jańcio Wodnik i inne nowele, Jan Jakub Kolski- recenzja #328

Popielawy, wieś położona niedaleko Tomaszowa Mazowieckiego, to tam znaczną część swojego dzieciństwa spędził znany reżyser i scenarzysta Jan Jakub Kolski. Pobyt w tym miejscu stał się dla tego  twórcy  źródłem fascynacji wsią i naturą . Wieś, będąca tłem dla  książki "Jańcio Wodnik i inne nowele" niewiele ma wspólnego z tą znaną z utworów Jana Kochanowskiego. Wieś Kolskiego jest piękna, lecz nie jest miejscem ani spokojnym, ani wesołym. Magiczna wieś, w której pełno jest złości i ludzkiej nienawiści.

poniedziałek, 10 lipca 2017

Zapytaj taty, Jan Balabán- recenzja #327

"Nasze życie jest zawsze tą chwilą tuż przed zniknięciem." Nie da się uciec od śmierci, możemy jedynie w jakiś sposób ją oswoić, przygotować się na jej przyjście. Jednak gdy śmierć przychodzi po naszych najbliższych,  przynosi pustkę i ból, z którymi musimy się zmierzyć. "Zapytaj taty" Jana Balabána jest próbą konfrontacji z rozpaczą i z pustką po stracie bliskiej osoby. 

Jan Niedomny był znakomitym lekarzem, oddanym mężem i ojcem trójki dzieci. Umiera po walce z ciężką chorobą w szpitalu, w którym sam uratował wielu ludzi. Do pogrążonej w żałobie rodzinie zaczynają przychodzić listy pełne wyrzutów i oskarżeń, w których nadawca atakuje postawę zmarłego w okresie komunizmu. Hans, Emil i Katarzyna, trójka dorosłych już dzieci Jana próbują zrekonstruować rodzinną historię i poznać prawdę o ojcu. Pojawiają się wątpliwości czy ojciec był rzeczywiście taki jak go pamiętają. Rodzeństwo zaczyna stawiać pytania, na które odpowiedzieć mógłby tylko ojciec, którego już nie ma.

piątek, 7 lipca 2017

Swoją drogą. Opowieść o trzech podróżach po inne życie, Tomek Michniewicz- recenzja #326

"Pan sobie jeździ, zobaczy kawałek świata, zdjęcie zrobi, napisze parę słów, potem posiedzi na słonku, kawę wypije...Bajka, nie życie. Każdy by się z panem zamienił w jednej chwili." Podróżnik Tomek Michniewicz, wielokrotnie w swoim życiu słyszał te słowa. Postanowił sprawdzić, czy faktycznie tak jest, że każdy zamieniłby się z nim miejscami. Wybrał trzy bliskie mu osoby i każdej z nich powiedział: "Zabiorę cię w dowolne miejsce na świecie. (...)Dokąd tylko chcesz. Przeżyjesz to, o czym od zawsze marzyłeś, zobaczysz miejsca,które zawsze chciałeś zobaczyć. (...) Ale zdecydować musisz teraz, w tym momencie. Decyduj." Zapisem tych trzech niezwykłych wypraw jest książka "Swoją drogą. Opowieść o trzech podróżach po inne życie."

środa, 5 lipca 2017

Ubik, Philip K. Dick- recenzja #325

Federacja Północnoamerykańska, rok 1992 w wersji futurystycznej. Ludzie mają możliwość podróżowania na Księżyc, powszechne w użyciu są telepatia, przewidywanie przyszłości i inne zdolności parapsychiczne. Ludziom udało pokonać się śmierć. Nie całkiem, ale ludzie utrzymywani w stanie półżycia, umieszczani w specjalnych moratoriach, mają ograniczoną możliwość kontaktowania się  ze światem. Wizję świata w których "grzebanie ciał to barbarzyński zwyczaj, relikt z początków naszej kultury" maluje  w swojej powieści "Ubik" Philip K. Dick.  Psychodeliczna, solipstyczna wizja, która rzuca na kolana.

Joe Chip jest pracownikiem korporacji Glena Runcitera, zatrudniającej intercjałów, ludzi posiadających zdolności blokowania niektórych paranormalnych mocy. Runciter prowadzi swoją firmę razem ze zmarłą żoną Ellą, która utrzymywana jest w stanie półżycia. 
Runciter przyjmuje od klienta zlecenie ochrony jego obiektów położonych na Księżycu  przed psionikami agencji Raya Hollinsa. Przekonany o sukcesie, wysyła wszystkich swoich pracowników. W podziemnej siedzibie zleceniodawcy dochodzi do wybuchu bomby. Później nic nie jest takie jak mogło być się wydawać.

niedziela, 2 lipca 2017

Wiara, Anna Kańtoch- recenzja #324

Wakacje, gorący słoneczny lipiec, przepiękne krajobrazy podbeskidzkiej wsi to wprost idealne miejsce na wypoczynek. W takie sielskie okolice zabiera nas Anna Kańtoch w swojej najnowszej powieści "Wiara". Lata osiemdziesiąte, senna, spokojna letniskowa wieś i czający się gdzieś w pobliżu morderca to przepis na znakomity kryminał.

W słoneczny poranek, latem 1986 roku na torach kolejowych w Rokitnicy zostają znalezione zwłoki młodej dziewczyny. Nie wiadomo kim jest, ani skąd pochodzi. Śledztwo prowadzi wezwany do Rokitnicy z Bielska- Białej kapitan Andrzej Witczak. Mając do pomocy miejscowych funkcjonariuszy próbuje rozwikłać zagadkę tajemniczego morderstwa. 

piątek, 30 czerwca 2017

Książek zatrzęsienie #24- zapowiedzi wydawnicze lipca 2017



Lipiec tuż, tuż,  czas  więc by sprawdzić co ciekawego przygotowały wydawnictwa na najbliższy miesiąc. Wybór książek oczywiście mocno subiektywny. Nowości i wznowienia, pozycje, które zainteresowały mnie opisem fabuły, przyciągnęły nazwiskiem autora, zauroczyły okładką, lub w inny, sobie tyko znany sposób zwróciły moją uwagę.

Zapraszam na wakacyjną, lipcową odsłonę książek zatrzęsienia. 

środa, 28 czerwca 2017

Po trochu, Weronika Gogola- recenzja #323

Książka, która jest jak rodzinne spotkanie po latach. Spotkanie, w czasie którego odżywają wspomnienia z dzieciństwa, w czasie którego snute są opowieści o wujkach, ciociach, babciach, dziadkach. Spotkanie, podczas którego każdy z uczestników po trochu przypomina sobie coś z przeszłości, a z tych małych kawałków powstaje piękna, pełna nostalgii i wspomnień opowieść. Taka jak "Po trochu" Weroniki Gogoli, która zabrała mnie w pełną tęsknoty i wspomnień podróż do dzieciństwa.

Weronika- autorka, a być może jej książkowy sobowtór dorasta w Olszynach, na Podgórzu Karpackim. Na wsi, w której ludzie wyglądają jak Indianie i żyją mustangi (tylko niektórzy je widzą, inni nie), w której jest chatka czarownicy, wielka paryja i sklep, w którym można było kupić jajka niespodzianki i lody apacz, giees,  pochłonięty przez pożar. Na wsi w której życie przeplata wszechobecna śmierć.

niedziela, 25 czerwca 2017

Palinka. Prozy z Banatu. Matěj Hořava- recenzja #322

"Dzika krew tego kraju: upojna i złowroga; karmiąca i pożerająca jak ogień; rozwiązuje język i burzy świat złym słowem; wyciąga rękę do przyjacielskiego uścisku i chwyta za gardło w wirze nieprzytomnej bójki; wyciąga z grobów prastare wspomnienia i ciska w płomienie tym co stało się wczoraj..." Taka jest palinka, owocowa wódka, która "przysłania słońce i porusza wiatr w ciele". Taka jest "Palinka. Prozy z Banatu", Matěja Hořavy. Odurzająca i melancholijna poetycka proza.

Młody nauczyciel z Moraw przybywa do Rumunii, do jednej z wiosek położonej w Banacie, nad Dunajem. Przyjeżdża, by zapomnieć, jednak mimo setek kilometrów, pomimo sielskiej banackiej scenerii, palącej w gardle palinki, nie potrafi uciec od wspomnień o swoim dzieciństwie, pamięci o utraconych kobietach, podróżach i ucieczkach.

piątek, 23 czerwca 2017

Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki, Colson Whitehead- recenzja #321

"Jeśli ktoś chce zrozumieć ten kraj, musi pojechać koleją. Pędząc przed siebie, wyjrzyjcie z wagonu, a zobaczycie prawdziwą twarz Ameryki." Prawdziwą, grzeszną twarz, o której sama Ameryka wolałaby zapomnieć, a o której przypomina w nagrodzonej Pulitzerem i National Book Award powieści "Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki" Colson Whitehead. Pisarz sięga do bolesnej historii, abyśmy lepiej mogli zrozumieć amerykańską przeszłość i teraźniejszość.

Główną bohaterką powieści jest Cora, jedna z wielu niewolnic na plantacji bawełny w stanie Georgia. Jej i tak trudna sytuacja pogarsza się, gdy dziewczyna staje w obronie małego chłopca. Kiedy "najnowszy nabytek plantatora" Ceasear opowiada jej o kolei podziemnej, decyduje się na ucieczkę. W pościg za parą rusza łowca niewolników Ridgeway, który za wszelką cenę pragnie odszukać Corę.

wtorek, 20 czerwca 2017

Świat dla ciebie zrobiłem, Zośka Papużanka- recenzja #320

"Spotkałem opowiadanie, tylko ktoś je musi teraz tak napisać, żeby było czułe, światłoczułe, literoczułe, nie wiem co jeszcze czułe..." Zośka Papużanka napisała, nie jedno, a cały zbiór. "Świat dla ciebie zrobiłem" to  opowieści o zwyczajnym życiu, relacjach międzyludzkich, dwanaście pięknych czułych opowiadań. 

Mężczyzna, który po raz pierwszy raz wyjeżdża na urlop bez swojej żony. Kobieta w pokoju hotelowym numer 212 spotyka swojego sobowtóra, wyjeżdżająca na wakacje para zostawia pod opieką sąsiadów swojego rasowego kota,  spotkanie rozgadanych  przyjaciółek, przypadkowe spotkanie w windzie. Błahe zdarzenia, które składają się na nasze życie. Normalne życie, rzeczywistość z którą mierzymy się każdego dnia, takich dwanaście  miniaturowych światów stworzyła Zośka Papużanka, zwyczajnych i dzięki temu wyjątkowych.

niedziela, 18 czerwca 2017

Koniec punku w Helsinkach, Jaroslav Rudiš- recenzja #319

Nie o Finlandii, a o Czechosłowacji, o Niemieckiej Republice Demokratycznej i współczesnych Czechach opowiada w swojej powieści "Koniec punku w Helsinkach" Jaroslav Rudiš, zabierając czytelników w melancholijną podróż w przeszłość,w której tle brzmi muzyka  Sex Pistols i Die Toten Hosen, Dezerter i Siekiera i zastanawia się co stało się z młodymi gniewnymi, którzy wtedy próbowali zmienić świat.  Ile jeszcze zostało z  hasła Punk is not dead?

Ole ma czterdziestkę na karku, jest dawnym enerdowskim punkiem, mieszka w małym miasteczku położonym we wschodnich Niemczech, codziennie łyka tabletki przeciw śmierci i w przeznaczonej do wyburzenia kamienicy prowadzi bar o nazwie Helsinki. Bar Olego to ostatnie miejsce w którym można palić, matki z małymi dziećmi nie mają tutaj wstęp, a w karcie lokalu można znaleźć piwo, kawę, solankę Gabi, rolmopsy z rolmopsów oraz pączki. Bywalcami Helsinek są życiowi rozbitkowie, którzy tak jak Ole nie potrafią odnaleźć się w nowych wspaniałych czasach, które nadeszły po upadku komunizmu.

czwartek, 15 czerwca 2017

Pragnienie, Richard Flanagan- recenzja #318

W eseju francuskiego publicysty i polityka, hrabiego de Mirabeau w 1784 roku po raz pierwszy użyto pojęcia cywilizacja. Dla autora oznaczało ono ogładę, humanitarne prawa, jasne reguły prowadzenia wojen, godne postępowanie, szlachetne cele. W XVIII wieku właśnie te cechy oznaczały najwyższe przejawy człowieczeństwa, które przeciwstawiane były dzikości i barbarzyństwu.
Richard Flanagan w swojej powieści "Pragnienie" udowadnia, że definicje nie mają żadnego znaczenia, a między człowiekiem cywilizowanym a barbarzyńcą można postawić znak równości. Nic nas od siebie nie różni, a sztucznie stwarzane podziały na lepszych i gorszych to obłuda.

wtorek, 13 czerwca 2017

Polak sprzeda zmysły, Konrad Oprzędek- recenzja #317

Z drobnych ogłoszeń prasowych w 1964 roku Krzysztof Kąkolewski w książce "Trzy złote za słowo" odczytał historie Polaków. Ponad pół wieku później z jego pomysłu postanowił skorzystać Konrad Oprzędek. Zbiór reportaży "Polak sprzeda zmysły" to nie tylko historie o tym jakie ogłoszenia Polacy zamieszczają obecnie, to spojrzenie w głąb duszy Polaka i próba odpowiedzi na pytanie, jacy jesteśmy?

Szukam mężczyzny, który mnie zapłodni, pisze w ogłoszeniu Katarzyna, poszukująca w internecie dawcy spermy. Justyna od dwóch lat prowadzi wirtualny kramik z używaną bielizną i "jej intymny zapach roznosi się po Polsce." Patrycja handluje złotym deszczykiem, ale zamiast niego dostarcza klientom rozcieńczoną herbatę. Ewa, szuka znajomych sprzed lat, Anna pracy. W sieci można sprzedać pralkę, lodówkę, wieżę,  nerkę, lekarstwo na nudę. Wszystko, by choć przez chwilę poczuć się szczęśliwym.

niedziela, 11 czerwca 2017

Smutek cinkciarza, Sylwia Chutnik- recenzja #316

"Smutek cinkciarza" to kolejna powieść z serii "Na F/Aktach", w której pisarze tworzą fabularne historie oparte na głośnych kryminalnych sprawach. Tym razem Sylwia Chutnik wzięła na warsztat tajemnicze morderstwo sopockiego cinkciarza sprzed ponad trzydziestu lat.

26 września 1985 roku na sopocki blokowisku w biały dzień w windzie własnego bloku zamordowano znanego trójmiejskiego konika. Nikt nie widział sprawcy. Zbrodnia doskonała? Zebrane poszlaki wskazywały na syna ofiary, jednak nigdy nie udowodniono mu winy. W 2015 roku sprawa została umorzona.

piątek, 9 czerwca 2017

Wszystkie dzieci Louisa, Kamil Bałuk- recenzja #315

Inspiracją do napisania przez Kamila Bałuka reportażu "Wszystkie dzieci Louisa" stały się opublikowane w holenderskiej prasie artykuły dotyczące tzw. mafii spermowej. Mieszcząca się w Holandii w miejscowości Barendrecht,   klinika kierowana przez doktora Jana Kaarbata dopuszczała się oszustw na ogromną skalę. Centrum medyczne specjalizujące się w inseminacjach, fałszowało paszporty dawców nasienia, mieszało spermę od różnych dawców, by zwiększyć prawdopodobieństwo zapłodnienia, wielokrotnie używało do zabiegów nasienia pochodzącego od tego samego dawcy, który został ojcem być może nawet dwustu dzieci. 

Nazywają siebie Połówkami, do tej pory odnalazło się ich kilkadziesiąt, ale może być ich znacznie więcej.  To co ich łączy, to wspólny dawca spermy, którego nasienie spełniło marzenie rodziców Połówek o posiadaniu dzieci.  Dawca miał być białym Holendrem, w rzeczywistości miał surinamskie pochodzenie i cierpiał na zespół Aspergera.  Kamil Bałuk w swoim reportażu spotyka się Połówkami, z ludźmi, którzy na różnym etapie swojego życia dowiadują się, że ich ojcem jest przypadkowy dawca nasienia. 

wtorek, 6 czerwca 2017

Roznegliżowane, Iva Procházková- recenzja #314

"Svätý Michal archanjel, pokorne prosím, zažeň do pekla Satana a iných zlých duchov, ktorí sa potulujú  po svete. " 
"Roznegliżowane" to druga część kryminalnej serii z zakochanym w rogalikach i horoskopach podinspektorem Mariánem Holiną w roli głównej. Czeska scenarzystka i pisarka Iva Procházkova ponownie popełniła kryminał doskonały, tym samym pogłębiając moją miłość do czeskiego krymi.

Na peryferiach  Pragi, w mroźny grudniowy poranek w ogrodzie chińskiego biznesmena zostają odnalezione zwłoki młodej dziewczyny. Ofiara jest ubrana niestosownie do panujących warunków pogodowych, "to co miała na sobie nie przysłaniało prawie nic",  roznegliżowana.  Okoliczności wskazują, że morderstwo zostało popełnione na tle seksualnym, ale czy sprawa byłaby aż tak prosta? Na miejsce przybywa podinspektor Marián Holina. Pierwsze ślady prowadzą policję do  SAPA, wietnamskiego targowiska, zwanego praskim  Małym Hanoi. Jednak jak się okazuje to dopiero początek skomplikowanego śledztwa jakie czeka praskiego podinspektora i jego zespół. 

niedziela, 4 czerwca 2017

Matki, Brit Bennett- recenzja #313

Każdy z nas musi żyć z ciężarem podjętych kiedyś decyzji, od czasu do czasu stawiając sobie pytanie, a co by było gdyby? Jak potoczyłoby się moje życie, w jakim miejscu i z kim postawiłby mnie los, gdybym wtedy postąpił inaczej. Czasu nie cofniemy i raz podjętych decyzji nie możemy zmienić, próbując żyć z  bagażem trudnych doświadczeń, których żałujemy. Jak jednak żyć, gdy przeszłość cały czas o sobie przypomina? W takiej trudnej sytuacji znaleźli się bohaterowie powieści Brit Bennet "Matki", którym przeszłość i popełnione decyzje nieustannie o sobie przypominają. Co byłoby gdyby? 


To ostatnie lato, które Nadia Turner spędzi w swoim rodzinnym mieście Oceanside w Kalifornii, zanim wyjedzie na upragnione studia. Po samobójczej śmierci swojej matki dziewczyna nie potrafi znaleźć sobie miejsca w małym miasteczku. Jej "uzewnętrznionym bólem" po stracie matki staje się Luke, syn miejscowego pastora, z którym Nadia wdaje się w romans i który prowadzi do niechcianej ciąży. Nadia decyduje się przerwać ciążę. Podjęta przez nastolatkę decyzja będzie prześladować Nadię i Luke'a przez wiele lat, wpływając na życie ich, jak i ich bliskich. 

czwartek, 1 czerwca 2017

Rozmowy na trzech grabarzy i jedną śmierć, Tomasz Kowalski- recenzja #312

Nikt nie wie tyle o życiu co śmierć. Przynajmniej ta, którą poznajemy w powieści Tomasza Kowalskiego "Rozmowy na trzech grabarzy i jedną śmierć". "Wizualnie klasyczna, jak z obrazu Grottgera. Posępna jak trzeba, przy odpowiednim oświetleniu może nawet przerażająca, tylko że w całej tej okazałości nie było za grosz dostojeństwa." Koścista jak na Kostuchę przystało, posiadający wrodzony tumiwisizm i nonszalancję. Przerażająca, zabawna, leniwa i bardzo wygadana.

Tomasz, Rysiek i Młody są grabarzami w miejscowości Ponura. Zgodnie ze społecznie przyjętą rolą powinni być durni jak but, jednak wcale tacy nie są. Swoją życiową mądrością łamią konwencje i stereotypy. Mimo iż na cmentarzu spędzając całe dnie, przygotowując pogrzeby, kopiąc groby, to  przy wódce i papierosie,  w towarzystwie zaprzyjaźnionej Śmierci, oddają się długim rozmowom i filozoficznym dysputom  na temat sensu życia, eutanazji, ludzkiej głupoty, hipokryzji czy Boga.

poniedziałek, 29 maja 2017

Blade runner. Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?, Philip K. Dick- recenzja #311

Co odróżnia ludzi od maszyn? Inteligencja, nie koniecznie. Co czyni nas ludźmi? Umiejętność współodczuwania, być może. Te dwa pytanie cały czas kołatały mi się w głowie w trakcie lektury jednej z najsłynniejszych powieści Philipa K. Dicka "Blade runner. Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?" Okazuje się, że odpowiedź na to pytanie wcale nie jest taka prosta.  Bo jak wyznaczyć granicę człowieczeństwa? I jak zdefiniować człowieczeństwo?

Rick Deckard pracuje na zlecenie rządu jako zabójca androidów, które wymknęły się spod kontroli ich twórcy. Łowca otrzymuje zadanie likwidacji sześciu najnowszych modeli Nexus 6, które bardzo trudno odróżnić od ludzi. W trakcie misji Deckarda zaczynają ogarniać wątpliwości, czy on sam likwidując androidy nie zmienia się w bezduszną maszynę.

sobota, 27 maja 2017

Książek zatrzęsienie #23- zapowiedzi wydawnicze czerwca 2017

Czerwiec coraz bliżej, więc czas by sprawdzić, co ciekawego przygotowały wydawnictwa na najbliższy miesiąc. Przed wami książki, które chciałabym, by zagościły w mojej biblioteczce. Pozycje, które zainteresowały mnie opisem fabuły, przyciągnęły nazwiskiem autora, zauroczyły okładką, lub w inny, sobie tyko znany sposób zwróciły moją uwagę.





Zapraszam na kolejną odsłonę "Książek zatrzęsienia"

czwartek, 25 maja 2017

Ganbare! Warsztaty umierania, Katarzyna Boni- recenzja #310

W Japonii niemal codziennie w różnych częściach kraju dochodzi do trzęsień ziemi. Japończycy już od najmłodszych lat wiedzą jak zachować się w czasie wstrząsów, jak postępować w wypadku tsunami, wydają się być przy tym racjonalni i oswojeni ze stratą, śmiercią. Nikt nie był jednak przygotowany na tragedię, która miała miejsce 11 marca 2011 roku. Potężne trzęsienie ziemi, tsunami, którego fala spowodowała awarię elektrowni atomowej w Fukushimie, to katastrofa na którą nikt nigdy nie będzie przygotowany. Katarzyna Boni po kilku latach od tragedii, pojechała do Japonii i rozmawiała z ocalonymi. "Ganbare! Warsztaty umierania" stanowią poruszające świadectwo tamtych spotkań. 

"Wiesz tylko jedno: to, że pojawią się kolejne trzęsienia ziemi, kolejne tsunami, kolejne wybuchy wulkanów, tornada, tajfuny, burze, osuwiska ziemi – jest pewne. Śmierć jest nieunikniona. Po prostu."

wtorek, 23 maja 2017

Olga i osty, Agnieszka Hałas- recenzja #309

Powieść, która miała być fantastyką, a okazała się czymś znacznie więcej. Baśń, która nie jest baśnią. "Olga i osty" Agnieszki Hałas to powieść, której nie da się zaszufladkować i w żaden sposób sklasyfikować. Opowieść, która zawieszona jest gdzieś na pograniczu fantastyki i powieści psychologicznej.  Oniryczna, dziwaczna jak sen, przepiękna i mądra historia.

Oldze Pańkowskiej nie wiedzie się w życiu. Po śmierci matki nie potrafi poukładać swojego życia, nie ma stałego źródła utrzymania i nieustannie kłóci się ze swoim bratem.  Pewnego dnia ratując bezpańskiego kota, trafia do baśniowego świata, Zaświatów i zostaje gospodynią w domu czarodzieja.

niedziela, 21 maja 2017

Rój, Laline Paull- recenzja #308

Starożytne społeczeństwo oparte na pobożnym kulcie swojej królowej, wspaniałego stworzenia, którego najważniejszą cechą jest jej płodność. Królowa posiada wrodzoną zdolność do wpływania na swoich poddanych feromonami, jednocześnie czyniąc je bezpłodnymi. Społeczeństwo to odrzuca indywidualizm, istniejąc jako państwo totalitarne, w którym każdy ma do odegrania swoją rolę. "Podporządkowanie. Posłuszeństwo. Służba." to reguły panujące nie tylko w powieści "Rój" Laline Paull, ale i każdym pszczelim ulu. 

Flora 717 rodzi się inna, niż swoje siostry, jest większa, brzydsza, silniejsza, bardziej wrażliwa niż inne robotnice, potrafi mówić i myśleć. Dla inspektorów jest jasne, że powinna zostać zabita i usunięta jako aberracja, ale kapłanka zaintrygowana jej innością, wcześniej pragnie sprawdzić jej możliwości. 

czwartek, 18 maja 2017

Berserk, Paweł Majka- recenzja #307

"...i walczyć będzie brat przeciw bratu, przyjaciel przeciw przyjacielowi, miasto przeciw miastu, królestwo przeciw królestwu." Apokalipsa, którą przedstawia w swojej powieści "Berserk Paweł Majka jest spełnieniem przepowiedni z Księgi Izajasza. Zniszczenie ludzkości,  dokonane naszymi rękami. Dosłownie.

Na cały świat spada tajemnicza zaraza.  Ogarnięci gorączką ludzie wpadają w szał i rozszarpują siebie nawzajem. Jedynie dzieci, które nie ukończyły trzynastego roku życia, nie zostały dotknięte gorączką. Nie oznacza to, że były bezpieczne, ponieważ ogarnięci furią i żądzą mordu dorośli zabijali i pożerali wszystkich, którzy stanęli im na drodze, dzieci, żony, mężów, przyjaciół. Wirus, kara boska, atak kosmitów czy choroba cywilizacyjna? Nikt nie zna odpowiedzi na pytanie co wywołało szaleństwo.
Przeżywają tylko nieliczni, najbardziej sprytni i najbardziej agresywni. 
W tych którzy przeżyli, pozostaje strach, że amnezja, która towarzyszyła gorączce minie i przypomną sobie to, co robili w czasie choroby. Pozostaje przerażenie, że szał zabijania, berserk, znowu powróci. 

poniedziałek, 15 maja 2017

Wojna światów, Herbert George Wells- recenzja #306

Czy Herbert George Wells pisząc w 1898 roku swoją powieść "Wojna światów" zdawał sobie sprawę jak  bardzo dokładnie przewidział większość naszej współczesnej rzeczywistości? Powieść, będąca pierwowzorem i niekończącą się inspiracją dla twórców science-fiction jest niesamowitym i bardzo wnikliwym spojrzeniem w przyszłość. Wizjonerską opowieścią o wojnie totalnej.

Pod koniec XIX wieku, w południowej Anglii, niedaleko Woking, z nieba spada dziwny obiekt, początkowo przez mieszkańców brany za meteoryt. Tajemnicze obiekty, okazują się być statkami Marsjan, którzy nie mają wobec ludzi pokojowych zamiarów. Rozpoczyna się  inwazja na Londyn i wschodnią Anglię. 

piątek, 12 maja 2017

Księga ryb Williama Goulda, Richard Flanagan- recenzja #305

W Bibliotece Muzeum Sztuk Pięknych w Allport znajduje się album zawierający ilustracje 36 okazów fauny wód otaczających Tasmanię. Sporządzony w latach 20. XIX wieku przez australijskiego malarza, fałszerza i więźnia kolonii karnej na Wyspie Sary, Williama Buelow Goulda. Księga ta staje się punktem wyjścia dla  niezwykłej powieści Richarda Flanagana "Księgi ryb Williama Goulda", opowieści o prawdzie, o wolności, tasmańskim raju, który stał się piekłem. 

Historia ma swój początek w czasach współczesnych, gdzie pewien handlarz fałszywymi starociami Sid Hammet, odnajduje dziwną księgę, której arkusze pokryte są rysunkami ryb oraz tekstem zapisanym różnokolorowym atramentem. Hammet zaczyna mieć obsesję na punkcie swojego znaleziska, w końcu przechodzi metamorfozę i przemawia głosem autora Księgi ryb- Williama Goulda, który rozpoczyna swoją opowieść.

wtorek, 9 maja 2017

Psalm 44, Danilo Kiš- recenzja #304

Psalm 44, to najbardziej nietypowy tekst Starego Testamentu, przepełniony  żalem i złością, nie spotkamy w nim jednak Boga. Stwórcy, który opuścił swój naród wybrany, skazując go na męki i cierpienie. Boga nie ma również w "Psalmie 44", Danilo Kiša, ale zamiast złości i gniewu, pełen jest on lęku, pustki, rezygnacji, rozpaczy, ale i nadziei wbrew wszystkiemu. Nadziei tlącej się w człowieku pomimo piekła II wojny światowej i holokaustu. 

Nastoletnia Maria trafia do obozu Auschwitz, tam polskiemu lekarzowi Jakubowi udaje się ją uchronić od losu prostytutki w obozowym puffie. Maria i Jakub zakochują się w sobie, a owocem ich miłości jest maleńki Jan. Młodzi zostają rozdzieleni i każdy na własną rękę musi walczyć o przeżycie. Nieuchronnie zbliża się front, który z każdym dniem niesie coraz większe ryzyko likwidacji obozu. Maria oraz jej francuska przyjaciółka Jeanne planują ucieczkę z obozu, ucieczkę, która jest jedyną szansą na uratowanie jej synka i zjednoczenie z ukochanym Jakubem.

niedziela, 7 maja 2017

Historia światła, Jan Němec- recenzja #303

"Jeden jedyny raz raz chciałbym trzymać w ręku sam promień słoneczny i pisać nim- jeden jedyny raz!" Jan Němec, w swojej powieści "Historia światła" opisał życie człowieka, który potrafił pisać światłem. Artysta, które swoje fotografie nazywał "snami o świetle i cieniu".  František Drtikol, dandys z małego górniczego miasteczka, fotograf, mistrz aktów, który nigdy nie miał szczęścia do kobiet, buddysta, który wierzył w komunizm. Człowiek wielu sprzeczności, a przy tym genialny artysta i pasterz światła.
Młody František nie wiązał swojej przyszłości z fotografią, chciał zostać malarzem. Spędzając długie godziny w ciemni, gdy pracował jako asystent fotografa, uważał, że "fotografia w porównaniu z malarstwem jest taka tępa, to taka głupia służka rzeczywistości, kolorowanka dla idiotów, którzy nie mają żadnego twórczego talentu." Dopiero studia fotograficzne, które podjął w Monachium pokazały mu, że zdjęcia to nie tylko "mechaniczne odciski rzeczywistości", ale podobnie jak poezja czy malarstwo, fotografia jest sztuką. 

czwartek, 4 maja 2017

Wehikuł czasu, Herbert George Wells- recenzja #302

"Nie. Nie spodziewam się, że mi uwierzycie. Traktujcie to jako fantazję lub wizję przyszłości." Powieść science-fiction czy  pesymistyczna wizja zagłady ludzkości? A może jedno i drugie. Nie ulega wątpliwości, że napisana w XIX wieku jedna z najsłynniejszych powieści Herberta Georga Wellsa   "Wehikuł czasu" to wciąż zaskakująco aktualny  traktat o ludzkiej naturze.

Podróżnik w  Czasie, będący narratorem powieści,  jest  anonimowym naukowcem, mieszkającym w Richmond. W trakcie cotygodniowego obiadu ze znajomymi trwa dyskusja o możliwości przemieszczania się nie tylko w trzech wymiarach, ale i w czwartym wymiarze- czasie. Podróżnik zdradza znajomym, że stworzył wehikuł zdolny przenieść człowieka w czasie, co zostaje przyjęte dość sceptycznie. Tydzień później spóźnia się na obiad i oznajmia swoim współtowarzyszom, że spędził osiem dni w świecie z roku  802 701 i rozpoczyna opowieść o tym, co tam zobaczył i przeżył. 

wtorek, 2 maja 2017

Zniknąć, Petra Soukupová- recenzja #301

Jak wygląda współczesna czeska rodzina?  Według statystyk prawie 47% dzieci w Czechach rodzi się w związkach pozamałżeńskich, a ponad 60%* małżeństw kończy się rozwodem.  Czy w takiej rodzinie można czuć się kochanym i szczęśliwym? Petra Soukupová w swojej książce 'Zniknąć"  uważnie bada  tę podstawową komórkę społeczną, a z diagnozy którą wystawia, wyłania się horror, rozgrywający się w domowym zaciszu.

"Zniknąć" to trzy nowele o współczesnej czeskiej rodzinie.
Bohaterem pierwszej jest sześcioletni Kuba, który rywalizuje ze swoim starszym bratem Martinem. "Kuba ma dla siebie całą mamę, Martin całego tatę i każdy chciałby też kawałek tego drugiego rodzica." W drugiej historii poznajemy Vojtę, który ma starszą siostrę Pavlinę,  oboje mają różnych ojców. Vojta jest przekonany, że jego tata jest marynarzem, który ciągle pływa po morzach. W rzeczywistości, jego ojciec jest drobnym pijakiem i  mieszka w tym samym mieście co chłopak. Vojtę okłamuje matka, babcia i siostra. Bohaterkami ostatniej noweli są dwie dorosłe już  siostry. W dzieciństwie za sobą nie przepadały, bo każda z nich ma innego ojca. Helena znika z życia Hanki, gdy stwierdza, że jej syn wygląda jak jej ojczym. 

niedziela, 30 kwietnia 2017

Przez ucho igielne (sploty), Ján Púček- recenzja #300

Czy istnieje jakaś podskórna tkanka świata, która wyznacza relacje ludzi i przedmiotów? Czy naszym życiem kieruje przypadek, a może  nasze życie jest już z góry są ustalone, jak w czasie dziergania na drutach jak, "oczka zapadają się w siebie, jedno w drugie, jedno bez drugiego nie może istnieć. Rząd spaja się z rządkiem, a to co przed chwilą było kłębkiem wełny, nagle zaczyna przypominać sieć, w której wszystko ze sobą współgra i współtworzy jeden sens." W swojej powieście "Przez ucho igielne (sploty) Ján Púček z uwagą przygląda się jak ludzkie losy, kiedyś osobne, stykają się, plączą, tworząc pisane przez życie sploty. 

Jan w czasie drugiej wojny światowej działa w antyfaszystowskim ruchu oporu, później zostaje więźniem nazistowskich obozów koncentracyjnych i radzieckiego łagru. Po wojnie wraca do domu i planuje wszystko rozpocząć od nowa. Murarz, który w czasie pobytu w obozie pracy w Gollnowie dziergał na drutach dla niemieckich dzieci skarpetki, szaliki i swetry, postanawia otworzyć szwalnie. Wtedy poznaje młodą krawcową Bożenę i zaczynają tkać swoją wspólną historię.

piątek, 28 kwietnia 2017

Książek zatrzęsienie #22- zapowiedzi wydawnicze maja 2017

Już tradycyjnie, przed Wami całkowicie nieobiektywny przegląd nowości wydawniczych, które pojawią się w  księgarniach w maju. Przedstawiam tutaj książki, które chciałabym, by zagościły w mojej biblioteczce, które zainteresowały mnie opisem fabuły, przyciągnęły nazwiskiem autora, zauroczyły okładką, lub w inny, sobie tyko znany sposób zwróciły moją uwagę.



Zapraszam na majową odsłonę "Książek zatrzęsienia".

środa, 26 kwietnia 2017

Zostańcie z nami, Marek Šindelka- recenzja #299

"Josef słucha, ale nie jest w stanie poskładać tego wszystkiego, świat słów ostatnimi czasy jakby..."  Słowa powinny wyrażać nas, nasze myśli, uczucia, a dzisiaj w świecie sztucznych uśmiechów, hipokryzji, często stają się tylko pustymi frazesami, banałami. Zamiast łączyć i budować relacje, dzielą. Marek Šindelka w swoim zbiorze opowiadań "Zostańcie z nami" pokazuje jak komunikacja, która powinna łączyć, buduje mury, potęgując naszą samotność.

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Krwawy południk albo wieczorna łuna na zachodzie, Cormac McCarthy- recenzja #298

Świat do którego wprowadza czytelnika Cormac McCArthy w powieści "Krwawy południk albo wieczorna łuna na zachodzie" to nie jest miejsce dla ludzi uczciwych i posiadających zasady moralne. W świecie, który opisuje McCarthy dokonała się apokalipsa, a "Krwawy południk" to wrota do piekieł naszych czasów. 

Lata 40. XIX wieku, pogranicze amerykańsko- meksykańskie. Czternastoletni chłopak, bezimienny dzieciak ucieka z domu od ojca pijaka i wyrusza na odległe południowo- zachodnie rubieże Stanów Zjednoczonych. W czasie swojej wędrówki przyłącza się do bandy łowców skalpów dowodzonych przez byłego amerykańskiego żołnierza Glantona.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...