niedziela, 27 grudnia 2020

Historie z ojczyzny, Ayfer Tunç

Patriotyzm, naród, ojczyzna. Wielkie słowa, które odmieniane przez wszystkie przypadki, nieustannie powtarzane, blakną, powszednieją, tracą swoją moc, a my przestajemy się zastanawiać czym faktycznie dla nas jest ojczyzna. Turecka pisarka Ayfer Tunç w swojej pracy "Historie z ojczyzny", stanowiącej zbiór esejów, wspomnień i opowiadań próbuje skłonić nie społeczeństwo, a jednostki, by przyjrzeli się własnemu życiu i odpowiedzieli na pytanie czym jest dla nich ojczyzna. Wszystkie te opowieści tworzą smutny portret tureckiego społeczeństwa, jego przywar, problemów, z którymi muszą się zmierzyć i tego czym jest dla nich ich kraj. 

Książkę Ayfer Tunç rozpoczynają gorzkie eseje, które uświadamiają, że jest dużo podobieństw między Turkami i Polakami, społeczeństwami wychowanymi w cieniu polityki historycznej. Falsyfikujemy przeszłość, zapominamy o naszej historii zarówno tej wstydliwej jak i chwalebnej, zapominamy, że w przeszłości w naszym kraju, żyli nie tylko godni naśladowania bohaterowie, ale i zbrodniarze. Skutecznie wybielamy te karty historii, nie myśląc, że z tego co było złe można wyciągnąć na przyszłość ważne lekcje, a tak pozbawiając kolejne pokolenia części tożsamości, popełniamy te same błędy, dopuszczamy się tych samych podłości co nasi przodkowie. 

Najciekawszą i najbardziej obszerną część pracy stanowią opowieści z życia mieszkańców Turcji jak i obcokrajowców, ludzi o różnym pochodzeniu, różnym miejscu zamieszkania. W tych często anegdotycznych, zwyczajnych wycinkach ich codzienności poznajemy ich mentalność, wady, zalety. Co ważne sama autorka nikogo nie ocenia, nie krytykuje, stara się patrzeć na swój kraj obiektywnie, nie unika tematów niewygodnych i trudnych, dostrzegając problemy Turcji, kraju trawionego nienawiścią do obcych, w którym szerzy się nacjonalizm, w którym jego mieszkańcy czują się wyobcowani, często bezdomni, pozbawieni korzeni, miejsca którego mogliby nazwać domem. 

Wspaniała to książka, napisana z ogromną czułością i szacunkiem opowieść, w której Ayfer Tunç próbując na nowo zdefiniować pojęcie ojczyzny,  odnaleźć istotę narodu, dzieli się własnymi doświadczeniami, uczuciami wobec jej kraju, wnikliwymi obserwacjami, ludzkimi historiami, które gromadziła i uważnie wysłuchała. "Historie z ojczyzny" pozwalają zrozumieć różnice, które dzielą Turków, pokazując, że mimo dzielących ich różnic, wciąż są jednym narodem. 

Informacje o książce: 
Autor:  Ayfer Tunç 
Tytuł: Historie z ojczyzny
Tytuł oryginału: Memleket Hikayeleri 
Przekład: Agnieszka Erdoğan
Wydawnictwo Książkowe Klimaty
Miejsce i data wydania: Wrocław, 2020

wtorek, 15 grudnia 2020

Havel od kuchni, Michael Žantovský

"Havel od kuchni" to książka kucharska, ale zupełnie inna niż wszystkie. Michael Žantovský zbierając wspomnienia przyjaciół czeskiego prezydenta, prezentując dokumenty, zapiski, liczne zdjęcia, poprzez wielką pasję jaką było dla Václava Havla gotowanie i jedzenie,  daje nam możliwość poznania jednej z największych postaci czeskiej, europejskiej i światowej historii ubiegłego wieku, z zupełnie innej strony. Jako kreatywnego, zapalonego kucharza, ale przede wszystkim ciepłego, swojskiego i towarzyskiego człowieka,  dla którego jedzenie i gotowanie było pretekstem do spotkań z rodziną, przyjaciółmi, rozmów, biesiadowania, bycia razem.

Dzięki  Michael Žantovskiemu poznajemy Havla, który uwielbiał  jeść, ale jeszcze bardziej gotować, szczególnie wtedy, gdy przygotowywał posiłki dla innych. Wtedy stawał się kreatywny, zaradny, starał się zadowolić podniebienie współbiesiadników i zrobić  na nich dobre wrażenie. Czeski prezydent w kuchni był wynalazcą, zresztą musiał być, ponieważ żył w czasach, w których półki nie uginały się pod ciężarem obfitości produktów, jak ma to miejsce obecnie. W kuchni więc kombinował, szukał zamienników, tworzył potrawy z tego, co było dostępne. 

Wielbicielem talentu kulinarnego Havla niestety nie zostanę. W kuchni Havla, zresztą jak i w całej kuchni czeskiej dominuje mięso, dużo tłuszczu, niewielkie ilości warzyw, za to mnóstwo sosu tatarskiego, który uwielbiał i dodawał do wszystkiego oraz hektolitry śmietany, którą kochał równie mocno. Nie licząc przystawek i deseru od Havlów wyszłabym pewnie głodna, w przeciwnym razie moja wątroba mogłaby nie przeżyć starcia z taką ilością śmietany. 

W książce "Havel od kuchni" najważniejsi są ludzie, którzy zbierają się wokół stołu, przyjaciele, którzy spotykają się, by w warunkach czeskich odtworzyć najsłynniejszą ucztę na cześć cesarza Abisynii opisaną w powieści Bohumila Hrabala, urzędnicy, którzy nad talerzem zupy omawiają najważniejsze sprawy państwowe. W końcu wspólne jedzenie przełamuje bariery, łączy i buduje więzi, o czym Václav Havel wiedział doskonale. 

"Havel od kuchni" to bardzo nietuzinkowa  książka nie do końca kucharska. Kulinarna biografia czeskiego prezydenta, pełna zdjęć, anegdot, wspomnień. Opowieść, która karmi ciało, jak i ducha, swoim ciepłem, humorem, optymizmem. Idealna pozycja dla każdego czechofila i każdego, kto lubi dobrze zjeść.

Informacje o książce:
Autor: Michael Žantovský
Tytuł: Havel od kuchni.
Tytuł oryginału: Kančí na dančím. Kuchařka Václava Havla
Przekład: Andrzej S. Jagodziński
Wydawnictwo: Afera
MIejsce i data wydania: Wrocław, 2020
ilość stron: 194

poniedziałek, 7 grudnia 2020

Melodia mgieł dziennych, Marta Bijan

Kiedy byłam małym dzieckiem, moim marzeniem było, że gdy będę dorosła, zostanę piosenkarką. Wtedy wydawało mi się, że wystarczy talent, miłość do muzyki i że nie ma nic przyjemniejszego niż stać na scenie i śpiewać dla ludzi. Dzisiaj już tak nie myślę, a śpiewanie uważam za  ciężki kawałek chleba. Marta Bijan, młoda wokalistka i kompozytorka w swojej debiutanckiej powieści "Melodia mgieł dziennych"  przedstawia jak wygląda środowisko muzyczne od środka, rozprawia się ze światem show businessu, który wcale nie jest tak idealny jak mogłoby się wydawać.

Marzeniem Es była kariera muzyczna i bycie gwiazdą, jednak życie zaplanowało dla niej całkowicie inny scenariusz. Wychowuje się bez ojca, który nagle zmarł. Matka nie potrafi jej pomóc, więc najlepszą przyjaciółką dziewczyny staje się żyletka. Jej życie zmienia się, gdy poznaje Melodię, która dzięki Es staje się ikoną muzyki.

piątek, 4 grudnia 2020

Książek zatrzęsienie #65- zapowiedzi wydawnicze grudnia 2020

W tym roku grudzień jak nigdy obfituje w ciekawe nowości wydawnicze. W tym miesiącu wyjątkowo dużo pozycji czeskich: "Pusta mapy" Aleny Mornštajnovej (pierwotnie książka miała pojawić się w sierpniu), "Havel w kuchni" Michaela Žantovskiego czy "Wrony" Petra Dvořáková ( ta ukazała się z końcem listopada, ale warto o niej wspomnieć. W grudniu swoją premierę będzie miała kolejna książka Yana Lianke, który jest moim tegorocznym odkryciem.




Zapraszam na subiektywny przegląd najciekawszych zapowiedzi.

wtorek, 1 grudnia 2020

Grobowa cisza, żałobny zgiełk, Yōko Ogawa

Być może trochę przesadzam, ale czasem mam wrażenie, że większość współczesnych japońskich pisarzy pracuje trochę w cieniu Haruki Murakamiego, szczególnie ci, którzy w swojej twórczości zacierają granicę między tym co rzeczywiste, a fantastyczne. Zaczynając lekturę "Grobowej ciszy, żałobnego zgiełku" Yōko Ogawy, już w pierwszym opowiadaniu o kobiecie, która wchodzi do cukierni, aby kupić truskawkowe ciasto  dla dziecka, które zmarło kilka lat wcześniej,  wyczuwalny jest duch Murakamiego.  Podobnie w opowiadaniu "Stara J.", w którym gospodyni narratora w swoim ogrodzie hoduje marchewki w kształcie ludzkich dłoni. Jednak z każdą kolejną przeczytaną historią zmieniałam zdanie.  Yōko Ogawa podąża swoją własną ścieżką, tworząc własny, hipnotyzujący i makabryczny wszechświat.

niedziela, 22 listopada 2020

Pierwsza osoba liczby pojedynczej, Haruki Murakami

Lektura "Pierwszej osoby liczby pojedynczej" Haruki Murakamiego jest jak spotkanie z dawno niewidzianym znajomym. W tle sączy się do ucha jazz, a my popijając gorąca herbatę wysłuchujemy wspomnień autora sprzed lat, z jego czasów studenckich, szalonych lat sześćdziesiątych.  Murakami w swoich autobiograficznych opowiadaniach powraca do czasów młodości, snuje opowieści o swoich pasjach: baseballu i muzyce, o kobietach, które kiedyś spotkał, o przyjaźniach i zauroczeniach. Wkracza też do krainy zawieszonej między jawą a snem ( w świetnym opowiadaniu "Wyznanie Małpy z Shinagawy"), w którym zastanawia się, czy masującą jego plecy, gadającą małpę spotkał naprawdę, czy jest tylko wytworem tylko wyobraźni. To spotkanie pełne nostalgii, uświadamiające nam upływ czasu i że coraz bardziej zbliżamy się do tego co nieuchronne.

wtorek, 17 listopada 2020

Człowiek, który znał mowę węży, Andrus Kivirähk

Uwielbiam takie powieści jak "Człowiek, który znał mowę węży". Utrzymana w baśniowym stylu, poruszająca wyobraźnię, nie jest historią, którą można odczytywać tylko w fantastycznym wymiarze. Estoński pisarz Andrus Kivirähk snując melancholijną, często brutalną opowieść osadzoną w realiach XIII wieku, kiedy to zakon krzyżacki podbijał estońskie ziemie, stworzył nie tylko wyjątkowo przyjemną powieść fantastyczno- przygodową, ale uniwersalną opowieść o odwiecznej walce między tradycją a postępem. 

wtorek, 10 listopada 2020

Mona, Bianca Bellová

Lektura "Mony" Bianki Bellovej była dla mnie jak mocny cios pięścią. Być może ostatnie wydarzenia w kraju, być może jej uniwersalne przesłanie sprawiły, że długo nie potrafiłam się po niej pozbierać i myślę że jeszcze na długo na zostawi we mnie swój ślad.

Opowieść Bianki Bellovej rozgrywa się w nieokreślonej przestrzeni. W kraju ogarniętym wojną, w którym rządzący nie respektują praw człowieka, gdzie ludzie żyją zaledwie kilka kroków od krawędzi otchłani, w którym bieda, nędza i wrogowie, zarówno ci wewnętrzni jak i zewnętrzni odbierają im wszystko. Kobiety muszą chodzić w chustach, szczelnie zakrywać włosy, odmawia się im praw, które gdzieś indziej uważa się za oczywiste. W takiej rzeczywistości żyje tytułowa Mona. Choć ona sama pamięta, że kiedyś świat wyglądał zupełnie inaczej, był spokojny, pełen szczęśliwych chwil z rodziną, smakował malinowymi makaronikami, a w powietrzu czuć było wolność. Potem to wszystko się skończyło. Rodzice Mony zostali aresztowani, a ona sama trafiła pod opiekę babci, która ukrywała ją w skrytce pod podłogą. Później Mona wychodzi za mąż, rodzi syna, ale jej życie dalekie jest od szczęścia, a powinna się cieszyć w końcu jej mąż jej nie bije, jednak ani Kamil, ani jej syn Ata nie są dla niej żadnym wsparciem, sprzeciwiając się jej licznym próbom emancypacji.

środa, 4 listopada 2020

Perfekcyjny świat Miwako Sumidy, Clarissa Goenawan

Clarissa Goenawan w swojej drugiej powieści podjęła bardzo trudny temat, z którym zmaga się współczesna Japonia, a mianowicie problemem rosnącej liczby samobójstw wśród japońskich dzieci i młodzieży. Jak wielki ból i ciężar trzeba w sobie nosić, jak wielką tragedię przeżyć, by dopiero zaczynając życie zdecydować się o jego zakończeniu. Czy takiej tragedii można zapobiec? Czy można pozbyć się wyrzutów sumienia, że nie udało się zapobiec śmierci bliskiej osoby? To tylko niektóre z pytań które stawia autorka w swojej książce "Perfekcyjny świat Miwako Sumidy".

poniedziałek, 2 listopada 2020

Książek zatrzęsienie #64- zapowiedzi wydawnicze listopada 2020

Zapraszam Was na subiektywny przegląd książek, które pojawią się na półkach księgarni w najbliższym miesiącu. W listopadzie pojawią się m.in. nowe powieści Joanny Bator, Yoko Ogawy, opowiadania Murakamiego, reportaż Tomka Michniewicza. Będzie w czym wybierać.

 


 Zapraszam na listopadową odsłonę książek zatrzęsienia.

 

poniedziałek, 26 października 2020

Zła krew, John Carreyrou

To miała być prawdziwa rewolucja w obszarze badań diagnostycznych. Wykonywanie badań krwi z niewielkiej ilości pobieranej z opuszka krwi, zamiast bolesnego i nieprzyjemnego  kłucia igłami, miało poprawić komfort pacjentów i zapewnić tanie badanie krwi w krótkim czasie. Theranos, miał być kurą znoszącą złote jaja, gigantem branży biotechnologicznym porównywalnym, go Google czy Apple'a, w rzeczywistości okazało  się największym oszustwem w historii start-upów w Dolinie Krzemowej.  John Carreyrou, dziennikarz śledczy Wall Street Journal,  swojej książce "Zła krew" odsłania kulisy największego przekrętu branży start-upów, historię pracowników Theranosa i jego założycielki Elizabeth Holmes, kobiety, której udało się zwieść największych tego świata.

środa, 21 października 2020

Klimat to my, Jonathan Safran Foer

Czy "Klimat to my" Jonathana Safrana Foera zmieni świat i  nasze myślenie? Obawiam się, że nie. Co najgorsze, to sam autor znakomitego zresztą eseju ma świadomość że jego książka nie uratuje planety i nie zmieni naszych nawyków. Wciąż jednak tli się płomień nadziei, że naszą planetę można uratować przed totalną apokalipsą, wywołaną przez emisję gazów cieplarnianych. "Klimat to my" zawiera prostą receptę na powstrzymanie zmian klimatycznych, przy okazji opowiadając o tym, dlaczego tak trudno wprowadzić nam te działania w życie. 

niedziela, 18 października 2020

Orkiestra bezbronnych, Chigozie Obioma

Chciałabym napisać, że "Orkiestra bezbronnych" nigeryjskiego pisarza  Chigozie Obiomy jest jedynie fikcją literacką, niestety nie mogę.  Historia powieściowego Chinonso inspirowana jest tragiczną historią Jaya, przyjaciela Obiomy, którego autor poznał w czasie studiów na Cyprze, jak i losami tysięcy Afrykańczyków którzy w poszukiwaniu lepszego życia wyruszyli do Europy, gdzie zamiast pracy, nie czekało na nich nic z wyjątkiem pogardy z którą stykali się w swojej ziemi obiecanej. Ta powieść jest bolesnym studium kosztów jakie niesie emigracja, tragicznym zapisem historii ludzi, którzy nie zasłużyli na swój los. 

czwartek, 15 października 2020

Biblioteka w oblężonym mieście. O wojnie w Syrii i odzyskanej nadziei, Mike Thomson

"Biblioteka w oblężonym mieście" to wojenny reportaż, ale zupełnie inny od wszystkich, które do tej pory czytałam. Każda znana mi opowieść o wojnie przygnębiała, budziła ogromny smutek i złość na bezsens działań zbrojnych, w wyniku których życie tracą niewinni. Opowieść Mike Thomsona jest kompletnie odmienna, bo czy znacie reportaż rozgrywający się w kraju ogarniętym wojną, który inspiruje, daje nadzieję, mnóstwo siły i wiarę, że świat można jeszcze zmienić na lepsze?

wtorek, 6 października 2020

Cudze słowa, Wit Szostak

Jeden człowiek i siedem luster. W każdym inne odbicie. Które z nich jest prawdziwe? Wszystkie i żadne, ponieważ to kogo widzimy w odbiciu i to jak nas widzą inni jest tylko subiektywnym osądem, przepuszczonym przez filtr naszych emocji, przeszłości, postrzegania, czy nastroju. Czy na podstawie sumy wszystkich opinii wielu ludzi można zbudować jeden spójny i prawdziwy  portret człowieka? Właśnie o tym traktuje najnowsza powieść Wita Szostaka "Cudze słowa".

czwartek, 1 października 2020

Książek zatrzęsienie #63- zapowiedzi wydawnicze października 2020

Październik w tym roku obfituje w nowości, do tego znakomite. Wybrałam osiem książek, w tym jedno wznowienie. I nie wiem na którą pozycję czekam najbardziej. Czy na Julian Barnes, który pierwotnie miał pojawić się w księgarniach w maju, czy na nową powieść Bianci Bellovej, a może Zyty Rudzkiej? Wszystkie zapowiadają się wyśmienicie. "Cudze słowa" Wita Szostaka dzięki uprzejmości Wydawnictwa Powergraph już przeczytałam. Recenzja wkrótce, ale już mogę zdradzić, że warto czekać, bo to nadzwyczajna i zaskakująca historia. 

Nie przedłużając, zapraszam Was na subiektywny przegląd nowości października, jeśli zapomniałam o jakiejś książce, która się niedługo pojawi, koniecznie dajcie znać w komentarzach
 

.

środa, 23 września 2020

Kolekcjoner porzuconych dusz. Reportaże z Brazylii, Eliane Brum

"Kolekcjoner porzuconych dusz" brazylijskiej dziennikarki i dokumentalistki Eliane Brum  to coś znacznie więcej niż tylko reportaże portretujące różne oblicza Brazylii. Bo, jak pisze autorka we wstępie do swojego zbioru,  reportaż jako gatunek literacki jest dla niej wyjście poza uprzedzenia, światopogląd, osądy, by wkroczyć w zupełnie inne dla nas doświadczenia istnienia na świecie. Reportaż "oznacza konieczność opuszczenia siebie i zamieszkania w drugim człowieku- w świecie będącym drugim człowiekiem."  I nie mam wątpliwości, że ta sztuka udała  się dziennikarce znakomicie. Oddając  głos tym, których nikt nie chce wysłuchać, ludziom niewykształconym, ubogim, schorowanym i starym, Eliane Brum daje nam wielką lekcję empatii, pokazując, że żaden reportaż nie jest ważniejszy od człowieka. 

poniedziałek, 14 września 2020

Stacja Tokio Ueno, Yu Miri

Z perspektywy Europy, Kraj Kwitnącej Wiśni jawi się nam jako idylliczna kraina szczęścia. Ultranowoczesna, bogata,  mlekiem i miodem płynąca. Japońska pisarka, o koreańskich korzeniach, Yu Miri w swojej powieści "Stacja Tokio Ueno" otwiera nam oczy na zupełnie inną Japonię, skutecznie obdzierając Japonię z jej poetyckości, mitów i stereotypów, że jest to miejsce gdzie wszyscy skazani są na sukces.

Głównym bohaterem powieści jest Kazu, bezdomny mężczyzna, pochodzący z prefektury Fukushima. Chcąc zapewnić swojej rodzinie lepsze warunki bytowe, podejmuje pracę w oddalonym Tokio przy budowie obiektów sportowych na Igrzyska Olimpijskie w 1964 roku.  Praca zapewnia jego rodzinie dach nad głową i lepsze życie, ale on sam płaci za to wysoką cenę. Wiecznie oddalony  dla swoich dzieci jest praktycznie obcym człowiekiem. Do domu przyjeżdża na pogrzeby: swojego syna, rodziców, żony. Każda z tych śmierci budzi przed nim jeszcze większy strach  przed życiem. Ukojeniem dla Kazu wydaje się być tylko śmierć, ale gdy ta nadchodzi nie daje mu odpowiedzi, dlaczego jego życie było tak nieznośne i naznaczone było cierpieniem. Kazu jest duchem, który po śmierci wrócił do parku Ueno, w którym mieszkał jako bezdomny.

środa, 2 września 2020

niedziela, 16 sierpnia 2020

O czasie i wodzie, Andri Snær Magnason

Wiemy, że klimat się ociepla, topnieją lodowce, masowo wymierają gatunki, podnosi się poziom mórz. Wiemy co nas czeka, tak samo jak wiemy co należy, zrobić by uniknąć nadciągającej katastrofy ekologicznej. Naukowcy i ekolodzy od lat alarmują, ostrzegają, że jeśli nic nie zrobimy jeszcze w XXI wieku nastąpią nieodwracalne zmiany klimatyczne, a my z tą wiedzą nie robimy zupełnie nic.

środa, 5 sierpnia 2020

Babcie, Petr Šabach

Przeczytałam kiedyś  (niestety nie pamiętam już gdzie), że prozy Petra Šabacha nie da się czytać w ciszy. To  prawda, lekturze jego książek zawsze towarzyszą mi wybuchy szczerego i głośnego śmiechu. Nie inaczej było w  przypadku "Babć", zabawnej ciepłej, ale też wprawiającej w zadumę i refleksję na temat życia i historii opowieści.

"Babcie" to historia Matěja, urodzonego w tym samym roku co autor powieści,  którego egzystencja "pełna jest męczących poniedziałków i niedorzecznych wtorków". Dorasta w swoich różowych kaloszkach wyjątkowej rodzinie.  W otoczeniu dziwacznego, hodujących pomidory w kształcie czerwonej gwiazdy wujka, nadużywającej szminek ciotki, sąsiadki mieszającej sałatkę ziemniaczaną w wannie, wzbudzających trwogę nauczycielki niemieckiego, trenera boksu i uroczej Alenki, z którą chciałby się kiedyś ożenić. Matěj z pewnością popadłby w obłęd  gdyby nie dwie wspaniałe, stojące przy nim zawsze babcie.

poniedziałek, 3 sierpnia 2020

Książek zatrzęsienie #61- zapowiedzi wydawnicze sierpnia 2020

Z książek, które mają się pojawić w księgarniach  w sierpniu, wybrałam pięć. "Pusta mapa" Alena Mornštajnovej to propozycja, która pojawiła się już miesiąc temu w zapowiedziach, ale jak zapewnia wydawnictwo pojawi się w księgarniach w tym miesiącu. Interesująco zapowiada się powieść  Arto Paaslinna "Rok zająca". Będzie to najprawdopodobniej pierwsza fińska powieść jaką przeczytam. A oprócz tego "Żółty dom" Sarah M. Broom, nowa powieść Michaela Chabona i nie może też zabraknąć reportażu, tym razem o Łodzi. 
Może i Wam coś wpadnie w oko.

niedziela, 26 lipca 2020

Sztukmistrz z Lublina, Isaac Bashevis Singer

"Sztukmistrz z Lublina" to jedna z najsłynniejszych powieści nagrodzonego w 1978 roku Literacką Nagrodą Nobla Isaaca Bashevisa Singera. Przez wielu określana mianem arcydzieła. Czy słusznie? Ilu czytelników, tyle opinii. I choć moim zdaniem nie jest to dzieło wybitne, to wciąż bardzo dobra powieść, na którą warto zwrócić uwagę. 

Głównym bohaterem powieści i tytułowym sztukmistrzem jest Jasza Mazur, czterdziestoletni Żyd, który jeździ po Polsce ze swoimi magicznymi sztuczkami i w ten sposób zarabia na życie. Powodzi mu się we wszystkim, zaskarbiając sobie ludzką sympatię i  powszechny podziw.
Jest przekonany o własnej wyjątkowości i wierzy, że każdy człowiek jest niczym zamek, do każdego człowieka należy znaleźć właściwy klucz i tylko ktoś taki jak on potrafi otworzyć każdego, szczególnie serca kobiet. Uwikłany jest w skomplikowany miłosny układ, w którym wyjątkowo dobrze się odnajduje. W Lublinie czeka na niego wierna, niczym mityczna Penelopa, żona Estera, ma romans ze swoją asystentką Magdą oraz wdową Zewtel, jest jak marynarz, który w każdym porcie ma swoją kobietę.
W pewnym momencie swojego życia  w Warszawie Jasza poznaje Emilię, pierwszą kobietę, która mu się opiera, która jest pierwszym zamkiem, którego on nie potrafi otworzyć. 

wtorek, 7 lipca 2020

Czteroksiąg, Yan Lianke

"Czteroksiąg" Yana Lianke to powieść, która nie przynosi czytelnikowi łatwej przyjemności. Zakazana w kraju autora, dotykając jednych z najbardziej traumatycznych i brutalnych okresów w historii Chin jest wyjątkowo trudną,  okrutną,  do tego piekielnie dobrą lekturą, upamiętniającą ofiary polityki Mao Zedonga.

Yan Lianke osadził swoją opowieść w realiach Wielkiego Skoku Naprzód Mao (w latach 1958-1961), kiedy próbowano wprowadzić w życie wielki program uprzemysłowienia Chin. Wtedy to doszło do upadku rolnictwa, wieś została całkowicie zdewastowana, a 40 milionów ludzi umarło na skutek Wielkiego Głodu.

środa, 1 lipca 2020

poniedziałek, 15 czerwca 2020

Motyle. Opowieści o wymierających gatunkach, Josef H. Reichholf

Zasiedlają wszystkie kontynenty, poza Antarktydą. Motyle kojarzą nam się przede wszystkim z delikatnością, kruchością i bajecznymi kolorami, mimo że większość z nich wygląda raczej niepozornie. Na świecie żyje ponad 150 tysięcy gatunków tych owadów. Niestety w ciągu ostatnich 50 lat ich liczebność zmniejszyła się o ponad 80%. Głównie z naszej winy. 
Josef H. Reichholf, niemiecki zoolog i biolog ewolucyjny w swojej książce "Motyle. Opowieści o wymierających gatunkach" dzieli się z nami swoją miłością do motyli, przybliżając nam świat tych kruchych istot. Jednak ta praca się przede wszystkim ostrzeżeniem przed nadciągającą nieuchronnie katastrofą ekologiczną i  światem nie tylko bez motyli.

niedziela, 7 czerwca 2020

Gorzki świat, Josef Škvorecký


"Życie... to właściwie zawsze wyłącznie tragedia, lecz w szczegółach ma charakter komedii..." Ten cytat Artura Schopenhauera, który Josef Škvorecký umieścił jako motto jednego ze swoich opowiadań, doskonale oddaje ducha wszystkich teksów zebranych w zbiorze "Gorzki świat." Czeski prozaik portretując  często dramatyczną czeską codzienność, pokazuje, że humor, śmiech i dystans do tego co się dzieje, może być najlepszym sposobem na odreagowanie bolesnej codzienności.

poniedziałek, 1 czerwca 2020

niedziela, 31 maja 2020

Ciemność i partnerzy, Sigitas Parulskis

Każdy kraj ma swoje niechlubne karty historii. Najłatwiej jest zamieść prawdę pod dywan, udawać, że to co było złe nigdy nie miało miejsca. Właściwą,  uczciwą, ale i najtrudniejszą drogą jest przyznanie się do winy, przepracowanie tego co się wydarzyło. Taką ścieżkę obrał Sigitas Parulskis, który w swojej powieści "Ciemność i partnerzy" dotknął jednej z najtrudniejszych kart litewskiej historii, udziału litewskich bojówek w Holokauście.

Pisarz  przybliża czytelnikom okres, gdy na Litwie zostało zamordowane 94% społeczności żydowskiej, kiedy to po zajęciu Kowna w 1941 roku doszło tam do pogromów, inspirowanych przez Niemców, ale dokonanych rękami litewskich kolaborantów.

sobota, 2 maja 2020

Książek zatrzęsienie #58- zapowiedzi wydawnicze maja 2020

Tradycyjnie, zapraszam na subiektywny przegląd nowości wydawniczych. Zatrzęsienia w tym miesiącu nie będzie. Większość wydawnictw zdecydowała się na przesunięcie zaplanowanych premier, jednak znalazłam kilka pozycja na które warto wrócić uwagę. 

niedziela, 26 kwietnia 2020

Śmierć w lesie deszczowym. Ostatnie spotkanie z językiem i kulturą, Don Kulick

Lektura "Śmierci w lesie deszczowym. Ostatnie spotkanie z językiem i kulturą" będzie nie lada gratką nie tylko dla tych, którzy interesują się antropologią i językoznawstwem, ale dla każdego kto uwielbia reportaże, pozwalające odkryć odległe zakątki świata, poznać  kulturę i całkowicie odmienny od naszego sposób życia.

Don Kulick jest antropologiem kulturowym, pracującym na Uniwersytecie w Uppsali, który po raz pierwszy do niewielkiej wioski Gapun położonej w lesie deszczowym, w pobliżu rzeki Sepik w Papui - Nowej Gwinei udał się w 1985 roku. Potem przyjeżdżał do osady kilkakrotnie, ostatni raz w 2014 roku, łącznie spędzając tam prawie trzy lata. Celem jego wizyty, w tym odciętym od świata miejscu, było ustalenie dlaczego  rdzenny i unikalny język mieszkańców Gapun, tayap umiera. Próbuje znaleźć odpowiedź na pytanie dlaczego mieszkańcy przestają nim mówić i dlaczego nie uczą nim mówić swoich dzieci.

poniedziałek, 20 kwietnia 2020

Przez, Zośka Papużanka

Próbuję "Przez" Zośki Papużanki ubrać w zdania. Bezowocnie. Banalne słowa pojawiają się i znikają, nijak nie mogąc oddać wyjątkowości tej powieści, bo bez dwóch zdań to proza wyborna. Prosta, kameralna, która wydobywa na światło dzienne okruchy tworzące nasze życie. Drobiazgi, pojedyncze słowa, małe gesty, pozornie nic nie znaczące zdarzenia, które zwykle nie zaprzątają naszych myśli, na które nie zwracamy uwagi, choć to właśnie one budują nasz świat, tworzą relacje, związki, tworzą dom, by potem wszystko obrócić w pył.

poniedziałek, 13 kwietnia 2020

Czeski Raj, Jaroslav Rudiš

Gdzie można znaleźć czeski raj. Choć pierwszy na myśl przyszedł mi czeski pub, w którym strumieniami leje się piwo i rozbrzmiewa donośny śmiech, Jaroslav Rudiš wyprowadził mnie z błędu.  Według niego raj  położony jest z dala od wielkich miast, a dokładnie w rozpadającej się męskiej saunie,  To tutaj regularnie spotykają się miejscowi mężczyźni, reprezentujący  pełen socjalno- wiekowy przekrój, taksówkarz, emeryt, pracownik firmy ubezpieczeniowej, strażak, były sportowiec. Wiek, wykształcenie, wykonywany zawód, status materialny, wszystko zostawiają na zewnątrz, zamknięci przed światem przez kilkadziesiąt minut "wypacają swoje ciała i dusze."

niedziela, 5 kwietnia 2020

Wydech, Ted Chiang

"Ludzie składają się z opowieści. Wspomnienia nie są bezstronnym zapisem każdej sekundy naszego życia, lecz narracją, którą układamy z wybranych chwil. Dlatego właśnie, nawet gdy doświadczyliśmy tych samych wydarzeń co inne osoby, nigdy nie tworzymy identycznych historii. Każdy z nas stosuje inne kryteria doboru elementów narracji, będące odbiciem naszych osobowości. Wszyscy dostrzegamy to, co przyciągnęło naszą uwagę, i zapamiętujemy to, co uważamy za ważne, a powstałe w ten sposób opowieści kształtują z kolei naszą osobowość."

Dziewięć opowiadań. Dziewięć fantastycznych wizji i spojrzenia na ludzi i świat. Zbiór "Wydech" amerykańskiego pisarza  Teda Chianga jest jak  wielka maszyna, zbudowana z misternie połączonych ze sobą skomplikowanych elementów, krążących po orbicie fantastyki naukowej. Maszyna,  perfekcyjnie dopracowana przez swojego konstruktora.

środa, 1 kwietnia 2020

Książek zatrzęsienie #57- zapowiedzi wydawnicze kwietnia

Zatrzęsienia w kwietniu nie będzie, przynajmniej książkowego. Z wiadomych względów. Wydawnictwa przełożyły większość zaplanowanych na ten miesiąc premier. Na szczęście nie wszystkie. W kwietniu pojawi się kilka interesujących pozycji, których nie można przegapić.




                            Zapraszam  na przegląd zapowiedzi wydawniczych kwietnia.

poniedziałek, 30 marca 2020

Pszczoły i grom w oddali, Riku Onda

Krople deszczu uderzające w parapet, szum wiatru, nieznośne brzęczenie komara, śpiew ptaków. Dźwięki otaczają nam z każdej ze stron, towarzyszą przez całe życie, nie myślimy o nich w kategorii muzyki, bo tą odcięliśmy od świata, zamknęliśmy w pudełku, które od czasu do czasu otwieramy. 
Japońska pisarka Riku Onda w swojej powieści "Pszczoły i grom w oddali" zabierając nas za kulisy międzynarodowego konkursu pianistycznego przypomina nam prawdę, o której wielu z nas zapomniało, że cały świat jest muzyką, którą należy przeżywać.

piątek, 6 marca 2020

Niegrzeczne. Historie dzieci z ADHD,autyzmem i zespołem Aspergera, Jacek Hołub

Co właściwie oznacza termin grzeczne dziecko?  Czy to takie, które idzie  za rękę z mamą albo z tatą, z uśmiechem na ustach słucha i  wykonuje wszystkie polecenia? Uległe, posłuszne, zgodne, ciche, dokładnie takie jak pragną dorośli. Tak brzmi moja definicja grzecznego dziecka, które odkąd na świecie pojawiła się moja córka, stało się jedną najbardziej nielubianych etykietek, które przyklejamy dzieciom. Moje dziecko jest głośne, wszędzie jej pełno, od rana do wieczora nie zamyka jej się buzia, po kilka razy trzeba powtórzyć, żeby coś zrobiła. Często słyszałam, że jest niegrzeczna, niewychowana, rozpuszczona, a ja jestem okropną matką, która nie potrafi zająć się i właściwie wychować własne dziecko. Reportaż Jacka Hołuba "Niegrzeczne. Historie dzieci z ADHD, autyzmem i zespołem Aspergera" to książka na którą czekałam z niecierpliwością.  Historie opisane przez dziennikarza są mi bliskie, bo opowiadają też o mojej codzienności, świecie rodziców dzieci z zespołem nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi, jak w przypadku mojej córki i dzieci nieneurotypowych.

sobota, 29 lutego 2020

Książek zatrzęsienie #56- zapowiedzi wydawnicze marzec 2020

Im bliżej wiosny, tym więcej propozycji wydawniczych można znaleźć na księgarskich półkach.
W tym miesiącu wyłowiłam dla siebie osiem książek,  zupełny gatunkowy misz- masz. Dwa reportaże, jeden z moich ukochanych Mazur, drugi prosto z lasów deszczowych. Wydawnictwo Czarne wyda niepublikowane dotąd w Polsce opowiadania Josefa Škvoreckiego.
Jeśli chodzi o powieści, to w marcu swoją premierę będą miały" nowa powieść Jesmyn Ward, "Czeski Raj" Jaroslava Rudiša,  powieść japońskiej pisarski Riku Ondy oraz "Nocny prom do Tangeru", propozycja od Wydawnictwa Pauza. Na koniec wisienka na torcie, coś z gatunku, którego nie wiedzieć dlaczego tak mało ostatnio czytam- opowiadania science-fiction Teda Chianga.
Mam nadzieję, że wśród prezentowanych propozycji znajdziecie coś dla siebie. A może czekacie na zupełnie inne książki? Podzielcie się tytułami w komentarzach.



wtorek, 25 lutego 2020

Nuselski punk, Green Scum

Położona rzut beretem od centrum, praska dzielnice Nusle nie jest najlepszym miejscem na świecie. "Dla niektórych to nie jest nawet żadne miejsce, tylko czarna dziura.(...) miejsce w którym nic nie jest proporcjonalne, za to wszystko, jak to się mówi "od czapy"." Tak w posłowiu do "Nuselskiego punku" pisze o praskiej dzielnicy jej tłumacz Krzysztof Rejmer. To właśnie tutaj akcję swojej powieści umieścił ukrywający się pod  pseudonimem Green Scum (Zielony Szlam) autor, zabierając nas na wyprawę po tej "proletariackiej" części Pragi, o której gospodarz Palivec z "Dobrego Wojaka Szwejka" wypowiadał się z największą pogardą.

niedziela, 16 lutego 2020

Mapa Anny, Marek Šindelka

"Zaczęło się bardzo cieleśnie." Rozpoczyna swoje pierwsze opowiadanie ze zbioru "Mapa Anny" Marek Šindelka, nakreślając tym samym przewodni motyw, które najczęściej będzie  pojawiać się  w dziewięciu spisanych przez Czecha historiach.

Miłość, przyjaźń, skomplikowane relacje, to częste motywy, które przewijają się w opowiadaniach zbioru i które rozważa autor. Niestety opisywane związki, więzi nie napawają optymizmem, nie podnoszą na duchu. Krótkie rozbłyski, blade iskry szczęścia przytłoczone są przez uczucie melancholii, smutku i przygnębienia, płynących ze związków, które już się zakończyły. Šindelka opowiada o ludziach, którzy myślą, że doskonale się znają, a jest zupełnie odwrotnie, nie mają pojęcia co ich parter myśli, co czuje, czego pragnie. Zakładają maski, wkładają kostiumy, chcąc być idealnymi i wymarzonymi partnerami, ale to się nie udaje. Są razem, a w rzeczywistości są samotni we dwoje. Chcemy podobać się innym, ale nikt z nas nie potrafi przez cały czas udawać. I gdzie w tym całym spektaklu życia jesteśmy my sami? Czy robimy cokolwiek dla siebie, czy tylko dla naszej publiczności?

poniedziałek, 10 lutego 2020

Słone ścieżki, Raynor Winn

Raynor Winn i jej mąż Moth Walker, są ze sobą od czasów studiów. Kupili w Walii upadającą farmę, odbudowali ją cegła po cegle, stworzyli pełen miłości dom, w którym wychowali dzieci, hodowali zwierzęta, przyjmowali wczasowiczów, co pozwalało na utrzymanie domu i gospodarstwa. Nagle, z dnia na dzień tracą wszystko. Zła inwestycja, zdrada przyjaciela sprawiają, że tracą dom, gospodarstwo i wszystkie środki do życia. Stają się bezdomni, a jakby tego było mało u Motha lekarze diagnozują nieuleczalną chorobę. Co robią?
Mając w rękach przewodnik Paddy'ego Dillona pakują do plecaków śpiwory, namiot,  trochę żywności i wyruszają południowo- zachodnim szlakiem wzdłuż wybrzeża Wielkiej Brytanii, która wije się przez 630 mil wzdłuż klifów, plaż Devon i Kornwalii. Mają tylko siebie, zawartość plecaków i 48 funtów, które wpływa na ich rachunek bankowy raz w tygodniu z opieki społecznej.

piątek, 31 stycznia 2020

Książek zatrzesienie #55- zapowiedzi wydawnicze lutego 2020

Na luty wydawnictwa przygotowały całkiem sporo ciekawych książkowych nowości. Na półkach w księgarniach pojawią się nowe książki Marka Šindelki, kolejna pozycja Skandynawskiej Serii Wydawnictwa Poznańskiego "Życie Sus" Jonasa T. Bengtssona,  wznowienie najlepszej książki Eduardo Mendozy, czy "Normalni ludzie" Sally Rooney. Z polskich propozycji będzie trochę skromniej, zaciekawiły mnie tylko dwie pozycje:  "Pomarli" Waldemara Bawołka oraz "Opiłki i okruszki" Tomasza Jastruna.

 


Mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie w tym niewielkim lutowym książek zatrzęsieniu.

poniedziałek, 27 stycznia 2020

Wady snu. Trzydzieści mrugnięć Oka, Radka Denemarková

Za życia ich ścieżki nigdy się nie przecięły. Dopiero po śmierci, gdzie utknęły w przestrzeni na granicy życia i zaświatów Sylvia Plath i Virginia Woolf zostały skazane na swoje towarzystwo w "zatęchłym, śmierdzącym, nigdy nie wietrzonym bezczasie". Chyba że ktoś żarliwie i  z miłością wywoła ich imię, wtedy narodzą się na nowo. Tylko, że nikt za nimi nie tęskni. Ani żywy, ani umarły. Czekają więc, próbując udowodnić że ich życie było użyteczne,  kłócą się, prowadzą żarliwe dysputy i przyrządzają posiłki z tego co napisały za życia.

poniedziałek, 20 stycznia 2020

Z Bat'ą w dżungli, Markéta Pilátová

W parku uniwersyteckim, w czeskim Zlinie, stoi pomnik braci Bat'a, założycieli jednego z największych przedsiębiorstw obuwniczych Czechosłowacji i na świecie. Z przodu stoi Tomáš, wyprostowany, dumny, wpatrzony w swoje obuwnicze imperium. Za nim jego przyrodni brat, Jan Antonin, który przez całe swoje życie pozostawał w jego cieniu. Widać to również na zlinskim pomniku, gdzie Jan Antonin stoi w tyle, przygarbiony, ze spuszczonym wzrokiem. O pierwszym Bacie pamiętają wszyscy, o Janie Antoninie, pamięta niewielu, a jeśli już to bardzo źle.

niedziela, 12 stycznia 2020

Olive powraca, Elizabeth Strout

Pamiętacie Olive Kitteridge?  Arogancką nauczycielkę matematyki, budząca respekt, a znacznie częściej niechęć mieszkańców małego miasteczka Crosby w amerykańskim stanie Maine, która zawsze mówi to co myśli i ma wyrobione zdanie na każdy temat. Mimo trudnego charakteru, ciętego języka i złośliwości pokochali ją wszyscy, zarówno czytelnicy i widzowie (powieść "Olive Kitteridge" doczekała się znakomitej ekranizacji). Sama Elizabeth Strout musi mieć dla swojej bohaterki duży sentyment (chyba, że przyświecały jej bardziej przyziemne motywy) skoro po latach zdecydowała się powrócić do tamtej historii i domknąć losy Olive i mieszkańców Crosby.

poniedziałek, 6 stycznia 2020

Matka noc, Kurt Vonnegut

Kurt Vonnegut to pisarz, który w swoich powieściach w formie żartów zadawał najważniejsze pytania. Prozaik, który jawił się jako genialny satyryk, jednocześnie  przekazując też wiele ważnych życiowych prawd. Nie inaczej jest w jego jednych z pierwszych powieści "Matka noc", w której wraca do czasów II wojny światowej, rozliczając się z własnymi przeżyciami, pyta każdego z nas kim jesteśmy.

środa, 1 stycznia 2020

Najlepsze książki 2019 roku

Nie będę robić wielkich czytelniczych podsumowań, nie będę was katować liczbami, procentami (tych mam dość na co dzień ) i innymi danymi statystycznymi, bo w czytaniu nie chodzi o ilość, ale radość jaką do naszego życia wnoszą książki.
Zestawienie, które prezentuje poniżej jest bardzo subiektywne i osobiste.  To pozycje przeczytane przeze mnie w 2019,  takie które poruszyły moje serducho najbardziej, takie o których myślałam długo po zakończeniu lektury. Takie do których z pewnością będę wracać.



Zapraszam na moje zestawienie ulubionych książek 2019, kolejność prezentowania zupełnie przypadkowa
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...