Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura współczesna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura współczesna. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 czerwca 2019

Współczesna rodzina, Helga Flatland

Dla każdego z nas rodzina oznacza coś innego. Dla jednych będą więzy krwi. Ktoś inny powie, że to ludzie z którymi spędzamy święta i inne ważne uroczystości. Dla innych rodzina to bliscy na których możemy zawsze liczyć, którzy będą nas wspierać i kochać bez względu na wszystko. Wiemy, że rodzina jest najważniejsza. Co stanie się gdy ten najważniejszy filar zacznie się walić? Cały świat zacznie się trząść w posadach.

Dla bohaterów "Współczesnej rodziny" norweskiej pisarki Helgi Flatland świat rozpada się, gdy dowiadują się, że po czterdziestu latach małżeństwa ich rodzice postanawiają się rozwieść. Wydawać by się mogło, że ta informacja na trójkę rodzeństwa nie powinna aż tak bardzo wpłynąć. Liv, Ellen i Håkon są już dorośli, każde z nich już dawno wyprowadził się z rodzinnego domu, ma swoje własne poukładane życie. Jednak okazuje się, ta wiadomość destabilizuje ich życie,  rozwód rodziców sprawia, że zaczynają przewartościowywać i kwestionować swoje życiowe decyzje.

środa, 14 marca 2018

Latawiec z betonu, Monika Milewska [PRZEDPREMIEROWO]

"Budowa trwała trzy lata. Każdy z czterech segmentów powstawał oddzielnie i każdy był oddzielnie zasiedlany. Łącznie budynek liczy szesnaście klatek, każda klatka średnio 110 mieszkań, co daje ogółem 1792 mieszkania. Blok ma 11 kondygnacji. Jego wysokość to trzydzieści dwa metry, szerokość trzynaście metrów. I wreszcie rekordowa długość 860 metrów." Nowoczesna architektura, owoc czarciego nasienia, czy może pofalowana przez wiatr rzeźba, która wyrosła wśród słonej od morskiego powietrza trawy? 
Gdański falowiec, położony w Gdańskim Przymorzu, na ulicy Obrońców Wybrzeża dla jednych jest architektonicznym koszmarem epoki PRL-u, dla innych stanowi obiekt wręcz kultowy. Monika Milewska, gdański "mrówkowiec" uczyniła  bohaterem swojej powieści. Swoim "Latawcem z betonu" zabiera czytelników w epokową podróż po falowcu, który jest świadkiem i uczestnikiem najnowszej historii.

sobota, 17 lutego 2018

Śmierć przewodnika rzecznego, Richard Flanagan

"Nawet jeśli pogodziłem się z tym, że utonę, to nie znaczy, że tego chcę. Albo że nie będę się bronić przed utonięciem. Nigdy nie należałem do ludzi, którzy biernie przyjmują swój los, co okazało się dość niefortunne, bo życie zawsze pozostawało poza moją kontrolą, a ja, machając rękami w geście sprzeciwu, zawsze, pomimo protestów, byłem miotany i targany przez życie, aż wreszcie utknąłem tu, w tym miejscu."

Aljaz Cosini, czterdziestoletni przewodnik rzeczny tonie. Mężczyzna przez wiele lat prowadził dla turystów spływy po tasmańskiej rzece Franklin. Ten spływ miał być jego ostatnim. Gdy podczas wyprawy do wody wpada jeden z turystów,  Cosini próbuje go uratować, jednak sam klinuje się między skałami i zaczyna tonąć.
Na granicy życia i śmierci, walcząc z rwącą rzeką o każdy oddech, zalewany jest nie tylko przez rwący nurt rzeki, ale i setki obrazów i wspomnień ze swojego życia, które powoli dobiega końca, wizji z życia  jego przodków, oraz burzliwej i pełnej przemocy historii Tasmanii. 

środa, 3 stycznia 2018

Macocha, Petra Hůlová

Na obszarze Krasu Morawskiego, mniej więcej 30 km od Brna, znajduje się największa w Czechach i w Europie Środkowej, głęboka na ponad 138 metrów, przepaść Macocha. Czy Petra Hůlová nadając tytuł swojej powieści chciała nawiązać do tej owianej mroczną legendą  przepaści? Być może. Pewna jestem natomiast jednego, osobista spowiedź jaką jest "Macocha" jest jak skok w ciemną  otchłań ludzkiej duszy. Bardzo bolesny.

piątek, 29 grudnia 2017

Poczucie kresu, Julian Barnes

"Było nas trzech, a teraz pojawił się czwarty" wspomina swoją młodość przypadającą na lata sześćdziesiąte,  emerytowany już Anthony Webster, główny bohater nagrodzonej Bookerem powieści  Juliana Barnesa "Poczucie kresu". Ile pamięta ze swojej młodości? Wydaje się, że całkiem dużo, przynajmniej tyle, ile każdy z nas potrafi uchwycić ze swoich młodzieńczych lat. "To co pozostaje w pamięci nie zawsze jest równoznaczne z tym, czego człowiek był świadkiem" twierdzi Webster, powracając pamięcią do wydarzeń z przeszłości. 

niedziela, 17 grudnia 2017

Piąta łódź, Monika Kampaníková

Dzieciństwo powinno smakować śmiechem, beztroską,  zabawą, poczuciem bezpieczeństwa i miłością. Bez strachu, bez obaw. Powinno, jednak nie zawsze takie jest. Monika Kampaníková w swojej powieści "Piąta łódź" opowiada o tym, co dzieje się gdy więzi rodzinne ulegają erozji, kiedy brakuje miłości i czułości. Co dzieje gdy dzieciństwo przestaje już być tylko beztroską i zabawą? Gdy trzeba zbyt szybko dorosnąć smutna codzienność, może doprowadzić do wielkiej tragedii.

Dwunastoletnia Jarka, córka bez ojca, z matką, która nie potrafi wyjść z traumy spowodowanej zbyt wczesnym macierzyństwem, która nie chce być nazywana matką i każe zwracać się córce do siebie po imieniu. Wnuczka  ambitnej babki Ireny, która nigdy nie pogodziła się z odejściem swojego męża i tym, że tak wcześnie została babcią.
Dziewczynka, której nie dane było poczuć matczynej miłości, sama postanawia zostać matką dla chłopca, który uciekł z domu oraz dwójki półrocznych niemowląt.

czwartek, 14 grudnia 2017

Incognito, Tibor Noé Kiss

"Im dłużej obserwuję moje ciało, tym bardziej wydaje mi się, że jest słabe i kruche. Przede wszystkim jednak kontrolę nade mną przejmuje wstyd spowodowany bezsilnością. Nie mogę dopuścić bym popadł w panikę, muszę położyć kres samokontroli. Ciało i ja, siedzimy razem w fotelu, nienawidzimy się, z wzajemnością." 
Co czuje człowiek, który chciałby uciec od własnej płci? Jak może czuć się nastoletni chłopak, który kocha piłkę nożną, kiedy odkrywa, że lepiej czuje się w sukienkach i makijażu? Co przeżywał Tibor Noé Kiss, kiedy odkrył, że lepiej czuje się w ciele kobiety, niż mężczyzny? O swoich lękach, wątpliwościach, braku zrozumienia, samotności opowiada w swoim literackim debiucie "Incognico". Książki, która dla autora była rodzajem autoterapii, a dla czytelników powinna stać się wyrzutem sumienia. Poczuciem winy za brak empatii i szacunku dla drugiego człowieka.

sobota, 2 grudnia 2017

Tekst, Dmitry Glukhovsky

Telefon już dawno przestał być urządzeniem, który służy nam wyłącznie do dzwonienia. To w nim przechowujemy zdjęcia, zostaje w nich ślad po stronach, które odwiedzamy, to tam prowadzimy prywatną i służbową korespondencję, nasze wspomnienia. Czym jest dla nas telefon i czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się jakie dane  w nim przechowujemy? Do czego można użyć informacji zgromadzonych w telefonie zastanawia Dmitry Glukhovsky w swojej powieści "Tekst"? Czy wraz z telefonem można komuś zabrać jego życie?

Dwudziestosiedmioletni Ilja, po odbyciu wyroku za handel narkotykami opuszcza mury kolonii karnej. Wkrótce zdaje sobie sprawę, że nie ma do czego i kogo wracać. Jego bliscy już nie żyją, dziewczyna i przyjaciele mają własne życie. Ilja nie ma nic, pieniędzy, wykształcenia, przyszłości, tylko wyrok w papierach i pragnienie zemsty. Zemsty na człowieku, który siedem lat wcześniej podłożył mu narkotyki i zmarnował całe życie. 

środa, 1 listopada 2017

Ministerstwo niezrównanego szczęścia, Arundhati Roy

"Chciałabym napisać taką wyrafinowaną historię, w której wprawdzie nic się nie dzieje, a jednak jest o czym pisać" tak Arundhati Roy pisze w swojej powieści, na którą przyszło nam czekać prawie dwadzieścia lat. Warto było czekać jednak tak długo. "Ministerstwo niezrównanego szczęścia" to opowieść o Indiach ostatniego półwiecza, kraju kontrastów, sprzeczności,  niepokojów, historia o  ludziach poszukujących  swojej przystani, bezpieczeństwa, sensu swojego życia i miłości. 

Arundhati Roy spogląda na swój kraj oczami Andźum, wybranej, ukochanej przez Wszechmogącego hidźry,  trzeciej płci, kobiety uwięzionej w ciele mężczyzny, która schronienie znajduje na cmentarzu, gdzie zaprzyjaźnia się z niewidomym muzułmańskim imamem. Młody nietykalny, który chcąc uciec od brutalnej przeszłości zmienia imię na Saddam Husajn, dyplomata pracujący dla służb specjalnych, Tilo, studentka architektury, która wyrusza w stronę Kaszmiru, by spotkać się z Musą, bojownikiem wolności. 
Dzieli ich praktycznie wszystko, różnią się wyznaniem, pochodzeniem. Łączy odmienność i wykluczenie przez  zbiorowość. Wszyscy razem tworzą obraz złożonego społeczeństwa i uosabiają trapiące Indie problemy polityczne i społeczne. 

poniedziałek, 16 października 2017

Ślady wilka, Roland Schimmelpfennig

W pogodny styczniowy poranek samotny wilk przekracza zamarzniętą rzekę graniczną między Polską a Niemcami. Nikt nie widzi go  na własne oczy, a jedynie pozostawione przez niego w śniegu ślady, jednak to wystarczy,  by wzbudzić  sensacje i strach. Zmierzając w kierunku wschodniego Berlina wilka, zmienia życie kilkorga ludzi, którzy trafiają na jego ślady.

Pierwszą osobą, która na swojej drodze spotyka wilka jest Tomek, młody, pochodzący z Polski, robotnik budowlany, który nie potrafi poradzić sobie ze swoją samotnością. W Berlinie mieszka już od trzech lat, z Agnieszką, która sprząta biura i mieszkania berlińskich bogaczy. Dwójka nastolatków Elisabeth i Micha uciekają ze swoich domów. W poszukiwaniu syna wyrusza ojciec, alkoholik, którego nie tylko martwi los swojego syna, ale i strach, że znów może zacząć pić. Charly i Jacky walczą o przetrwanie swojej knajpki, którą wspólnie prowadzą oraz  związku. 

wtorek, 5 września 2017

Na oślep, Siri Hustvedt- recenzja #348

W swoim debiucie prozatorskim, amerykańska poetka i eseistka Siri Hustvedt oddała głos kobiecie, młodej studentce literatury, w której dostrzec można samą autorkę. "Na oślep", bo właśnie o niej mowa,  jest książką, która potrafi przyprawić czytelnika o zawrót głowy. Intensywna, a przy tym mroczna, złowieszcza i mocno niepokojąca opowieść o odkrywaniu własnej tożsamości.

Bohaterką "Na oślep" jest Iris Vegan ( imię jest anagramem imienia autorki), bardzo wrażliwa studentka literatury na Uniwersytecie Columbia. Inteligentna, cierpiąca na silne migreny, zagubiona i często popadająca w depresje dziewczyna nie ma szczęścia do mężczyzn, których spotyka na swojej drodze. Wśród nich jest pan Morning, u którego Iris zatrudnia się jako asystentka, jej zadaniem ma być "badanie składników życia, jego fragmentów, walorów i ograniczeń", a dokładniej Iris ma szczegółowo opisywać przedmioty, które kiedyś należały do tajemniczej dziewczyny, a opis danej rzeczy nagrać na taśmę magnetofonową, koniecznie szeptem.  Taki opis, zadaniem Morninga ma stanowić klucz do życia osoby, do której należały przedmioty. Kolejne znajomości, problemy ze zdrowiem sprawiają, że dziewczyna czuje się coraz bardziej zagubiona i niepewna siebie, a jej krucha osobowość  jeszcze bardziej się rozpada.

czwartek, 31 sierpnia 2017

Wyszedł z siebie i nie wrócił, Tomasz Jastrun- recenzja #346

Poznajcie Franciszka, pięćdziesięcioletniego cenionego malarza, który czasy świetności ma już za sobą. Nie jest człowiekiem szczęśliwym, mało tego twierdzi, że jego sytuacja jest tragiczna. Oprócz kryzysu twórczego, na który cierpi, sen z powiek spędza mu niespłacony kredyt, łysina, poważne problemy z kręgosłupem i prostatą, nadciśnienie i wystający brzuch, chłodne stosunki z żoną alkoholiczką, niejasny status prawny kamienicy, która wiąże się z groźbą utraty pracowni malarskiej. O nieustający ból głowy przyprawia go  "polski dramat", wojna polsko- polska, czyli polityczna atmosfera w kraju, łamanie praworządności i praw o  które walczył jako opozycjonista. Życie Franciszka nie jest usłane różami, nic tylko wyjść z siebie i nie wrócić.

wtorek, 22 sierpnia 2017

(niepotrzebne skreślić), Wojciech Engelking- recenzja #343

Prześmiewcza, ironiczna, irytująca i niepokojąco prawdziwa. Tak skrócie można scharakteryzować debiutancką powieść Wojciecha Engelkinga "(niepotrzebne skreślić)", bezlitosną diagnozę społeczeństwa, w którym ważniejsze jest mieć niż być.

Połowa XXI wieku, świat dzięki portalowi Fabuła, hybrydy Facebooka i Big Brothera, przypomina reality show. Nie ma tutaj miejsca na prywatność, ani empatię. Każdy podgląda każdego, a ludzie czerpią radość z podglądania cudzych nieszczęść i krzywd. Objaśniając mechanizmy Fabuły, z perspektywy przyszłości zostaje przedstawiona historia dwojga ludzi.
Wiktor Fabrowski, młody, wykształcony windykator rozpracowuje sprawę Weroniki Kulpy, córki sprzątaczki, która nie uczy się, nie pracuje,  a która żyje z pożyczek z zaciąganych w parabankach. Kiedy dziewczyna Wiktora, Beata w wyniku wypadku zapada w śpiączkę, Weronika zatrudnia się jako opiekunka Beaty.

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Ślady, Jakub Małecki- recenzja #290

Jaki jest sens życia, jeśli w chwili narodzin wiemy, że zmierzamy prosto w ramiona śmierci? Czy można oswoić śmierć, która podstępnie i bezlitośnie zabiera tych których kochamy? Jakub Małecki, autor znakomitego "Dygotu" przekonuje, że tak. Stary album ze zdjęciami, wspomnienia, które przywołują do życia tych, których już nie ma. Te bardziej lub mniej trwałe ślady, które w sobie nosimy, pamięć o tych, których już nie ma, powodują, że śmierć nie wydaje się już być tak bezwzględna i ostateczna. "Ślady" Jakuba Małeckiego  sprawiają, że śmierć już tak nie przeraża, autor oswaja ją, przypominając, że życie trwa tak długo jak pamiętamy.

Tadeusz Markiewicz jest trębaczem z Kwilna, ginie na wojnie, ale nie umiera cały, coś po nim pozostaje. Jego cząstki zostają w krewnych, sąsiadach, znajomych, ich dzieciach i wnukach.  Bożena Czerska, daleka krewna Tadeusza jest światowej sławy modelką, traci pamięć  i ucieka przed samą sobą. Ludwik jej ojciec, codziennie próbuje oswajać śmierć na licznych pogrzebach. Chwaścior, wiejski grajek nie boi się śmierci. Eugenia, która traci w wypadku samochodowym całą swoją rodzinę, chcąc zapomnieć o stracie najbliższych,  chowa kolejne martwe zwierzęta. Kolejne życiorysy bohaterów  przeplatają się, plączą, tworząc mozaikę, na którą składa się życie: radości, tęsknot, szczęścia, lęków, które w sobie nosimy.

poniedziałek, 6 marca 2017

Książka, Mikołaj Łoziński- recenzja #279

Nagrodzona Paszportem Polityki w 2011 "Książka" Mikołaja Łozińskiego, to dość nietypowo opowiedziana historia rodzinna, dla której inspiracją były losy prawdziwej rodziny autora. Oryginalna i nietypowa, bo losy każdej z postaci poznajemy przez pryzmat przedmiotów Telefon, Fifka, Klucze, Maszynka do włosów, Ekspres, te najprostsze przedmioty codziennego użytku, będące jednocześnie tytułami poszczególnych rozdziałów pozwalają na rekonstrukcję zagmatwanych losów rodziny, trudnych relacji pomiędzy babciami, dziadkami, mężami, żonami i dziećmi, wnukami.

środa, 22 lutego 2017

Plastikowe M3, czyli czeska pornografia, Petra Hůlová- recenzja #275

Petra Hůlová, jedna z najbardziej uznanych czeskich prozaiczek napisała powieść, która u naszych południowych sąsiadów wywołała  prawdziwą burzę. "Plastikowe M3, czyli czeska pornografia", będąca sprawcą tej zawieruchy, w istocie jest książką mocno kontrowersyjną i odważną, nad którą ciężko przejść do porządku dziennego. Podniecająca, prowokująca, oburzająca, denerwująca i rozbrajająca. Niepoważnie poważny kawałek mocnej i dobrej literatury.

Bohaterką "lekko" postrzelonego i osobliwego monologu jest trzydziestoletnia praska luksusowa prostytutka, która przyjmuje swoich klientów w tytułowym plastikowym M3, będącym jej prywatnym mieszkaniem. Tworząc w myślach kolejne odsłony swojego telewizyjnego programu,  nie przedstawia obrazków z życia kobiety lekkich obyczajów, a rozbiera na czynniki pierwsze otaczający nas świat. Opisuje nasze nawyki, lęki i pragnienia, kreśli obraz damsko-męskich relacji, stosunków "raszpli" i "wtykacza" w "digiświcie".

poniedziałek, 20 lutego 2017

Wykorzenieni, Szilárd Borbély - recenzja #274

"Idziemy i milczymy. Między nami jest różnica dwudziestu trzech lat. Dwadzieścia trzy to liczba niepodzielna. Dzieli się tylko przez siebie. I przez jeden. Taka jest nasza samotność. Nie da się jej rozbić na części. Trzeba dźwigać ją w całości."  Podobnie jak  odmienność, niezrozumienie, cierpienie i ból, ale najgorsza i największa w tym w wszystkim jest samotność. Niepodzielna.
Pierwsza i ostatnia powieść, węgierskiego poety, Szilárda Borbély'iego, "Wykorzenieni" jest historią w której podczas lektury, towarzyszy uczucie niepodzielnego i skondensowanego cierpienia, przygnębienia i samotności. Przeżycie wyjątkowe, ale przytłaczające i  bezsprzecznie bolesne. Również dla samego autora, który wkrótce po napisaniu powieści popełnił samobójstwo.
 
Znajdujemy się  w odległym zakątku Węgier, niedaleko granicy z Rumunią w 1960 roku. II wojna światowa pojawia się i znika, a ludzie muszą powrócić do życia w nowej, innej rzeczywistości. Młody bezimienny chłopiec czujnie obserwuje życie swojej rodziny, która nieustannie walczy o przetrwanie. Podobnie jak większość mieszkańców wioski, jego rodzina jest rozpaczliwie biedna, ale ich sytuacja jest znacznie gorsza ze względu na pochodzenie jego ojca.

poniedziałek, 13 lutego 2017

Podróż na południe, Michal Ajvaz- recenzja #271

Wyruszając w podróż, szczególnie daleką, nie lubię niespodzianek i zakłóceń. Nieprzewidzianych postojów, objazdów, byleby jak najszybciej dotrzeć do wyznaczonego celu. Wybierając się z Michalem Ajvazem w "Podróż na południe" w planach miałam spokojną wyprawę, w której autor przewiezie mnie spokojnie z punku A do punktu B. Jednak czeski pisarz zaplanował dla mnie coś zgoła odmiennego. Wyprawę bez mapy, bez planu, pełnej nieplanowanych przystanków. Prawdziwą przygodę i duże wyzwanie, w szczególności literackie.

W Loutró, niewielkiej miejscowości położonej na południu Krety przypadkowo spotyka się dwóch czeskich jegomości. W trakcie tego spotkania Martin, asystent w katedrze filozofii, opowiada o tajemniczym morderstwie do którego doszło w praskim teatrze Żółw. Ofiarą zabójstwa padł Petr Quas, brat reżysera, który zostaje zastrzelony w trakcie baletu na motywach "Krytyki czystego rozumu" przez aktora wcielającego się w rolę Rzeczy Samej w Sobie. Martin wyznaje swojemu nowemu znajomemu, że wyruszył z Pragi na południe by ustalić kim jest morderca, poszukiwania Rzeczy Samej w Sobie zaprowadziły go aż na Kretę...

sobota, 21 stycznia 2017

Pod śniegiem, Petra Soukupová- recenzja #262

W śniegu jest coś niejednoznacznego, piękno bieli, otulającej cały świat, z  drugiej strony bijący od niego chłód. Śnieg jak skorupa zakrywa zaśmiecony, brzydki krajobraz, na chwilę czyniąc zachwycająco pięknym. Mrozi go, skrzętnie skrywa, czekając tylko na odpowiednią chwilę by odkryć głęboko skrywaną brzydotę. 
Zdarza się, że i nasze życie próbujemy schować pod taką skorupą. Gra pozorów, piękna fasada, pod którą ukrywamy to czego nie chcemy pokazać światu. Ale tak jak w przypadku rodziny przedstawionej przez Petrę Soukupovą w swojej powieści "Pod śniegiem" nawet jeśli o tą skorupę tworzącą pozory dbamy, pielęgnujemy, to kiedyś pęknie, zalewając nas żalem, pretensjami i brudem, który tak bardzo chcieliśmy ukryć.

środa, 18 stycznia 2017

Aleja Narodowa, Jaroslav Rudiš - recenzja #261

"Adolf Hitler uratował mi życie. Wiem, co chcesz powiedzieć. Ale nie mów nic." Od takich słów swój monolog rozpoczyna bohater noweli Jaroslava Rudiša "Aleja Narodowa", Vandam. Prawdziwy Czech, bo za takiego właśnie się uważa, potrafi zrobić dwieście pompek, tyle samo co Jean-Claude van Damme, od którego nazwiska pochodzi jego pseudonim. Głosi wielkość narodu czeskiego, podnosi prawą rękę, ale sam gest nazywa salutem rzymskim, a siebie ostatnim Rzymianinem.
Nie jest nazistą, jest tolerancyjny, "wszystkich mierzy jedną miarą, (...) nie wadzą, jak nie robią syfu".

"Aleja Narodowa" jest dla czytelnika testem na tolerancję i książką, w czasie lektury której doświadcza się skrajnych emocji.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...