Ebba Witt- Brattström, szwedzka literaturoznawczyni, feministka, jedna z założycielek partii Feministiskt initiativ, prywatnie przez dwadzieścia pięć lat była żoną Horacego Engdahla, historyka i krytyka literacki, byłego już Sekretarza Akademii Szwedzkiej, która od 2017 roku przeżywa poważne problemy wywołane ruchem #MeToo. Z ich rozstania Ebba Witt- Brattström stworzyła zanurzoną w oceanie autobiograficznego doświadczenia "Miłosną wojnę stulecia", pełnego bólu zapisu rozpadu małżeństwa intelektualistów.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szwedzka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szwedzka. Pokaż wszystkie posty
sobota, 15 grudnia 2018
czwartek, 8 listopada 2018
Wszystko, co mamy, Golnaz Hashemzadeh Bonde
Pięćdziesięcioletnia Nahid dowiaduje się, że zostało jej kilka miesięcy życia. Wie czym jest śmierć, była marksistowską rewolucjonistką, która uciekła z Iranu do Szwecji. Teraz, gdy przychodzi po nią śmierć, powinna być przygotowana. "Mam poczucie, że śmierć towarzyszyła mi zawsze." "Nasz czas został nam dany na kredyt. Aż dziw, że przeżyliśmy tak długo." Jednak diagnoza przeraża ją, nie tak miało skończyć się jej życie. Kiedy dowiaduje się, że jej córka oczekuje dziecka, chce zdążyć tylko z jednym: opowiedzieć swoją pełną złości i gniewu historię.
"Wszystko co mamy" pochodzącej z Iranu Golmaz Hashemzadeh Bonde to powieść, która stanowi zupełnie inne spojrzenie na problem okrucieństwa wojny i przesiedlenia, to swoisty list miłosny napisany przez matkę do córki, w którym Nahid wyraża swoje najgłębiej skrywane żale, ubierając w słowa wszystko to, o czym nigdy nie miała odwagi powiedzieć.
niedziela, 3 czerwca 2018
Moja europejska rodzina. Pierwsze 54000 lat, Karin Bojs
Karin Bojs, szwedzka dziennikarka naukowa, od prawie dwudziestu lat zajmuje się zmianami zachodzącymi w dziedzinie genetyki, a także "początkami stosowania jej w kryminologii, w badaniach medycznych i biologicznych, ostatnio zaś także w archeologii i historii". Gdy zmarła jej mama, postanowiła prześledzić genetyczne dzieje swojej rodziny. Zapisem wyprawy w głąb helis DNA jest książka "Moja europejska rodzina. Pierwsze 54000 lat". Książka jest nie tylko swoistym genetycznym drzewem genealogicznym rodziny autorki, opowiada o ostatnich odkryciach dotyczących prehistorii Europy, dowodząc wspólnej historii niemal wszystkich narodów Starego Kontynentu.
wtorek, 12 września 2017
Terra nullius. Podróż przez ziemię niczyją, Sven Lindqvist- recenzja #351
"O obecnych czasach narody cywilizowane wszędzie wypierają narody barbarzyńskie z wyjątkiem tych obszarów, gdzie klimat stanowi barierę nie do przebicia. Lecz nawet wtedy ludy pierwotne nie będą mogły czuć się bezpiecznie: Wydaje się niemal pewne, że kiedyś w przyszłości, zresztą niedalekiej, bo mierzonej stuleciami, cywilizowane rasy ludzkie wytępią rasy dzikie, by zająć ich miejsce na świecie." Tak w swoim dziele pochodzącym z 1871 roku "O pochodzeniu człowieka" Karol Darwin przedstawiał wytępienie pierwotnej ludności, uzasadniając go jako naturalny element procesu ewolucji.
Poglądy głoszone przez Darwina, Freuda, Durkheima, obok pojęcia terra nullius stały się dla Brytyjczyków usprawiedliwieniem dokonanej kolonizacji Australii, która w rzeczywistości nie była niczym innym jak zbrodnią ludobójstwa.
sobota, 8 kwietnia 2017
Poleciały w kosmos, Ida Linde- recenzja #292
"Gdzie jest mama, kiedy my jesteśmy w kosmosie? – zastanawiała się Silja.
Zawiaduje wieżą kontrolną, to do niej wysyłamy informację, zanim ona wyśle ją dalej. Dba o to, żebyśmy trzymały właściwy kurs, to ją powiadomimy, kiedy będziemy chciały wrócić do domu.
Czy to jest nasz dom?
Nie sądzę."
Zawiaduje wieżą kontrolną, to do niej wysyłamy informację, zanim ona wyśle ją dalej. Dba o to, żebyśmy trzymały właściwy kurs, to ją powiadomimy, kiedy będziemy chciały wrócić do domu.
Czy to jest nasz dom?
Nie sądzę."
"Poleciały w kosmos" Idy Linde to niepozorna, subtelna i niezwykle mądra książka o życiu, o byciu razem, relacjach trudnych, intymnych i bardzo złożonych. Choć pisana prozą, to bardzo poetycka opowieść.
niedziela, 13 listopada 2016
Jeśli o tobie zapomnę, stanę się kimś innym, Ida Linde- recenzja #233
"Stoją w ciemnym ogrodzie. Mokra trawa klei się do stóp. Dziadek ma na sobie niebieski szlafrok. Wskazuje na niebo. Pamiętam, kiedy pierwszy raz ktoś chodził po księżycu, dziwne uczucie, że on był tam na górze, a ja tu na dole.
Ona patrzy na żółty skrawek, a potem w noc.
Chciałbym pozbyć się ciężkości. Fruwać. A ja nie, ziemia jest najcenniejszą rzeczą jaką mamy. Nie boisz się?
On kładzie ciężką rękę na jej głowie. Grawitacja trzyma mnie w miejscu. Za jakiś czas i tak przeniosę się na górę.
Przez moment milczą i patrzą na gwiazdy, które zapalają się i gasną.
Będę wtedy stać tu na dworze,mówi ona, i powiem moim wnukom, pomyślcie, on tam fruwa w górze, a my stoimy tu na dole." (s.9)
Delikatna, subtelna, oszczędna w słowach, ale w tym minimalizmie niezwykle sugestywna i sensualna. Tak jednym zdaniem można opisać maleńką książkę autorstwa szwedzkiej pisarki Idy Linde "Jeśli o tobie zapomnę, stanę się kimś innym", o oswajaniu ze śmiercią.
piątek, 1 lipca 2016
Seniorzy w natarciu, Catharina Ingelman-Sundberg- recenzja #172
Szwedzka literatura zwykle kojarzy się z mrocznymi kryminałami, więc miłą odmianą stała się dla mnie lektura powieści szwedzkiej pisarki Cathariny Ingelman- Sundberd "Seniorzy w natarciu". Kryminał? Jak najbardziej, ale bez kropli krwi, za to pełen ciepła i humoru. Emerycka szajka, potrafi skutecznie rozweselić i udowadnia, że prawdziwe życie zaczyna się po siedemdziesiątce.
Märtha, Anna Greta, Stina, Geniusz i Grabi są grupą seniorów, którzy mieszkają w domu starości Diament. Niestety pobyt tam to nie jest dla nich wymarzona złota jesień. Nowy właściciel placówki oszczędza na wszystkim poczynając od kawy, przez bułeczki cynamonowe, trzyma ich pod kluczem, nie pozwalając wychodzić na zewnątrz. Przyjaciele dochodzą do wniosku, że nawet osadzeni w zakładach karnych prowadzą lepsze życie niż oni. Märtha i spółka postanawiają wziąć los we własne ręce i zakładają złodziejską emerycką szajkę, rozpocząć przestępczą karierę, by trafić za wymarzone kratki.
czwartek, 7 stycznia 2016
Salon d'Amour, Anna Jansson- recenzja #93
Za oknem zima (przynajmniej w Krakowie), a nic tak nie rozgrzewa jak gorąca czekolada, albo kojąca serce lektura. To nic że z zimnej Szwecji, bo stamtąd właśnie pochodzi autorka znana przede wszystkim z kryminałów Anna Jansson. "Salon d'Amour", jest ciepłą, pełną optymizmu powieścią, idealną na zimowe długie wieczory.
W miasteczku Visby na Gotlandii Angelika, prowadzi dość nietypowy salon fryzjerski Salon d'Amour. Pierwsze pytanie jakie stawia przybyłemu do jej salonu klientowi " Co mogę dla Ciebie zrobić? nie dotyczy tylko włosów, chodzi bardziej "Co mogę dla Ciebie uczynić w twoim życiu?"
Właścicielka oprócz typowych usług fryzjerskich pełni dla swoich klientów rolę terapeutą, jak również jest bardzo mocno zaangażowana w ich sprawy sercowe.
W salonie pomaga jej Ricky, który staje się jej pomocnikiem w najważniejszym zadaniu, polegającym na uszczęśliwianiu i swataniu klientów salonu.
Angelika pomaga układać życie innym, a sama wpada w kłopoty. Czy będzie mogła liczyć na pomoc innych?
Subskrybuj:
Posty (Atom)






