Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Witkiewicz Magdalena. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Witkiewicz Magdalena. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 kwietnia 2016

Po prostu bądź, Magdalena Witkiewicz- recenzja #139

Magdalena Witkiewicz to pisarka, która swoimi powieściami zdobyła serca rzeszy czytelniczek. Po lekturze "Po prostu bądź" jestem gotowa do tej grupy dołączyć. Wielokrotnie powtarzałam, że nie lubię książek o miłości, ale ta powieść będzie wyjątkiem od reguły. Myślałam, że jestem twarda, ale przyznaję się nie jestem, "Po prostu bądź" doprowadziła mnie do płaczu, wzruszyła. Magda Witkiewicz napisała przepiękną powieść.

Paulina, przez wszystkich nazywana Polą, pochodzi z małej kaszubskiej wsi. Rodzice już zaplanowali jej przyszłość, wybierając męża i przekazując gospodarstwo, jednak dziewczyna ma własne ambicje i marzenia. Wbrew rodzicom zdaje egzamin na architekturę i rozpoczyna studia w Gdańsku. Na studiach musi utrzymać się sama, bez wsparcia rodziny. Jej życie odmienia się, gdy wkracza w nie pewien wykładowca, Aleksander. Ich szczęście nie trwa długo, los nie jest dla nich łaskawy i życie u boku ukochanego męża kończy się. Z pomocą i wsparciem przychodzi przyjaciel Poli, Łukasz, który proponuje jej nietypowy układ. 

niedziela, 14 lutego 2016

Awaria małżeńska, Natasza Socha, Magdalena Witkiewicz - recenzja #110

Zastanawiam się jak utożsamić kota z powieści "Awaria Małżeńska" pisarskiego duetu Nataszy Socha i Magdaleny Witkiewicz. Mam dylemat, bo jak w Egipcie uważano je za zwierzęta święta i utożsamiano z boginią Bastet opiekunką ogniska domowego, tak w Europie wierzy się wciąż, że kot przynosi pecha. Na pewno kot z "Awarii małżeńskiej" zamieszanie jakie wprowadził do dwóch rodzin przypłacił życiem, a czytelnikowi zapewnił kilka znakomitej rozrywki i dobrego humoru.

Wszystko zaczęło się od rudego kota, który zakończył swe kolejne życie pod kołami autobusu linii numer 122. Bliskie spotkanie czworonoga z autobusem kończy się wezwaniem karetki dla dwóch pasażerek Justyny i Eweliny, które połamane lądują w szpitalu. Dla kota ratunku nie ma, chyba że zostało mu któreś z dziewięciu żyć. Dziewczyny muszą pozostać na jakiś czas w szpitalu, a w najgorszej sytuacji są mężowie poszkodowanych Sebastian i Mateusz. Zostali słomianymi wdowcami, bez żon, za to z całym domem na głowie i dziećmi. Zadanie praktycznie nie do wykonania.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...