Alice Hart doświadczyła w swoim krótkim życiu więcej zła, niż niejeden dorosły człowiek. Mieszka nad morzem, w domu ukrytym za polami trzciny cukrowej, z ukochaną mamą, psem Tobym i ojcem, który potrafić tworzyć piękne przedmioty, ale kiedy jego "niebieskie oczy robią się czarne od gniewu" zostawia bolesne razy na ciele Alice i jej mamy. Gdy ma dziewięć lat w pożarze traci dom, rodzinę, przestaje mówić. Trafia pod dach swojej babci June na farmę kwiatów Thornfield, która jest bezpiecznym azylem dla kobiet szukających nowego początku. June uczy Alice mowy australijskich kwiatów, który staje się dla niej sposobem by wyrazić uczucia, o których nie chce mówić.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Australia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Australia. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 15 lipca 2018
sobota, 17 lutego 2018
Śmierć przewodnika rzecznego, Richard Flanagan
"Nawet jeśli pogodziłem się z tym, że utonę, to nie znaczy, że tego chcę.
Albo że nie będę się bronić przed utonięciem. Nigdy nie należałem do
ludzi, którzy biernie przyjmują swój los, co okazało się dość
niefortunne, bo życie zawsze pozostawało poza moją kontrolą, a ja,
machając rękami w geście sprzeciwu, zawsze, pomimo protestów, byłem
miotany i targany przez życie, aż wreszcie utknąłem tu, w tym miejscu."
Aljaz Cosini, czterdziestoletni przewodnik rzeczny tonie. Mężczyzna przez wiele lat prowadził dla turystów spływy po tasmańskiej rzece Franklin. Ten spływ miał być jego ostatnim. Gdy podczas wyprawy do wody wpada jeden z turystów, Cosini próbuje go uratować, jednak sam klinuje się między skałami i zaczyna tonąć.
Na granicy życia i śmierci, walcząc z rwącą rzeką o każdy oddech, zalewany jest nie tylko przez rwący nurt rzeki, ale i setki obrazów i wspomnień ze swojego życia, które powoli dobiega końca, wizji z życia jego przodków, oraz burzliwej i pełnej przemocy historii Tasmanii.
wtorek, 12 września 2017
Terra nullius. Podróż przez ziemię niczyją, Sven Lindqvist- recenzja #351
"O obecnych czasach narody cywilizowane wszędzie wypierają narody barbarzyńskie z wyjątkiem tych obszarów, gdzie klimat stanowi barierę nie do przebicia. Lecz nawet wtedy ludy pierwotne nie będą mogły czuć się bezpiecznie: Wydaje się niemal pewne, że kiedyś w przyszłości, zresztą niedalekiej, bo mierzonej stuleciami, cywilizowane rasy ludzkie wytępią rasy dzikie, by zająć ich miejsce na świecie." Tak w swoim dziele pochodzącym z 1871 roku "O pochodzeniu człowieka" Karol Darwin przedstawiał wytępienie pierwotnej ludności, uzasadniając go jako naturalny element procesu ewolucji.
Poglądy głoszone przez Darwina, Freuda, Durkheima, obok pojęcia terra nullius stały się dla Brytyjczyków usprawiedliwieniem dokonanej kolonizacji Australii, która w rzeczywistości nie była niczym innym jak zbrodnią ludobójstwa.
piątek, 12 maja 2017
Księga ryb Williama Goulda, Richard Flanagan- recenzja #305
W Bibliotece Muzeum Sztuk Pięknych w Allport znajduje się album zawierający ilustracje 36 okazów fauny wód otaczających Tasmanię. Sporządzony w latach 20. XIX wieku przez australijskiego malarza, fałszerza i więźnia kolonii karnej na Wyspie Sary, Williama Buelow Goulda. Księga ta staje się punktem wyjścia dla niezwykłej powieści Richarda Flanagana "Księgi ryb Williama Goulda", opowieści o prawdzie, o wolności, tasmańskim raju, który stał się piekłem.
Historia ma swój początek w czasach współczesnych, gdzie pewien handlarz fałszywymi starociami Sid Hammet, odnajduje dziwną księgę, której arkusze pokryte są rysunkami ryb oraz tekstem zapisanym różnokolorowym atramentem. Hammet zaczyna mieć obsesję na punkcie swojego znaleziska, w końcu przechodzi metamorfozę i przemawia głosem autora Księgi ryb- Williama Goulda, który rozpoczyna swoją opowieść.
sobota, 4 marca 2017
Klaśnięcie jednej dłoni, Richard Flanagan- recenzja #278
"Wszystko zrozumiesz, choć nigdy tego nie przeżyjesz, a wydarzyło się to dawno, dawno temu w świecie, który sczezł potem w torfie, w zapomnianą zimę na wyspie, o której niewielu słyszało." Tym zdaniem Richard Flanagan otwiera swoją powieść "Klaśnięcie jednej dłoni". Tą zapomnianą przez wszystkich wyspą, jest leżąca na południe od wybrzeży Australii, Tasmania i to właśnie tutaj rozgrywa się snuta przez autora opowieść o wojnie, emigracji i rodzinie. Opowieść, która zgodnie z obietnicą "The Times" ma zniewolić czytelnika. Niestety, nie w moim przypadku.
Sonia Buloh, jest córką pary słoweńskich emigrantów, którzy uciekają z Jugosławii gnębionej przez reżim Josipa Tity, do Tasmanii. Nawet tam, na drugim końcu świata ścigają ich koszmary jakich doświadczyli podczas II wojny światowej. Maria, matka Sonii, gdy dziewczynka ma trzy lata, pewnej nocy w 1954 roku porzuca swoją rodzinę. Dla dziewczynki rozpoczyna się koszmar, gdy jej ojciec okazuje się być agresywnym alkoholikiem. Nie potrafiąc znieść pijaństwa i przemocy, Sonia ucieka z domu. Po latach, jako czterdziestoletnia dojrzała kobieta, wraca do rodzinnej Tasmanii, by odwiedzić ojca i znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego matka od nich odeszła.
sobota, 18 lutego 2017
Ścieżki północy, Richard Flanagan- recenzja #273
"Tego wieczoru, gdy leżał w hotelowym łóżku z Lynette Maison, miał obok siebie na podłodze, zresztą jak zawsze, bez względu na to, gdzie akurat przebywał, książkę, albowiem kiedy osiągnął wiek średni znowu zaczął czytać. Dobra książka, doszedł do wniosku, sprawia, że chce się ją przeczytać jeszcze raz. A książka wielka każe człowiekowi jeszcze raz przeczytać swoją duszę. Rzadko spotykał takie książki, z wiekiem coraz rzadziej. Mimo to wciąż ich szukał, jak jeszcze jednej Itaki, do której wiecznie zmierzał."
Odnalazłam swoją literacką Itakę, powieść wielką, wyróżnioną w 2014 roku Nagrodą Bookera powieść Richarda Flanagana "Ścieżki Północy". Opowieść o wojnie, niespełnionej miłości, rozpaczy, samotności, niewyobrażalnym okrucieństwie i pamięci. Historia, która nie pozwala o sobie zapomnieć. Przerażająca i piękna jednocześnie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





