Jest rok 1895. Lea wychodzi za mąż za Józefa Klonowskiego, wdowca i aptekarza. Pochodząca prowincji dziewczyna przenosi się do obcej Warszawy. Swojego męża ledwie zna, jednak zgodnie radami wpojonymi przez ciotkę Anastazję stara się go wspierać, pomagać mu, ale czuje się jedynie namiastką jego zmarłej żony Sabiny, o której on nie chce rozmawiać. Gorycz życia w nowym, obcym mieście nie jest w stanie zagłuszyć nawet gorzki smak piołunu, który Lea pije by zapomnieć o tym co złe. Babka przekazała Lei całą swoją wiedzę na temat leczniczych właściwości ziół, którą teraz chciałaby wykorzystać w aptece prowadzonej przez Józefa. Nie będzie jej jednak łatwo przebić się do świata, w którym rządzą tylko mężczyźni.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść obyczajowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść obyczajowa. Pokaż wszystkie posty
piątek, 13 kwietnia 2018
Piołun na zapomnienie, Anna Trojanowska
Autor:
Marta Pyznar
o
20:04
6 komentarzy:
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Etykiety:
historyczna,
Piołun na zapomnienie,
powieść obyczajowa,
proza historyczna,
proza polska,
Trojanowska Anna,
Warszawa XIX wiek,
zioła,
Zysk-ska
niedziela, 24 września 2017
Rdza, Jakub Małecki
"Wszystko będzie dobrze", trzy słowa, które często słyszymy gdy w naszym życiu wydarzy się coś złego. Niczym magiczne zaklęcie uleczy nasze serce i sprawi, że wszystko co złe w naszym życiu bezpowrotnie odejdzie, a my będziemy mogli normalnie żyć dalej. "Wszystko będzie dobrze" nie raz w swoim życiu usłyszeli również bohaterowie powieści Jakuba Małeckiego "Rdza", którzy tak jak my mogli się przekonać, że wypowiedziane mogą przynieść chwilową ulgę, ale nie mają aż takiej mocy, by ukoić ból, wymazać pamięć i wspomnienia, które jak drobinki rdzy osadzają się w nas i naszej pamięci.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
