Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autobiografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autobiografia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 listopada 2017

Jeszcze jeden oddech, Paul Kalanithi

Kiedy w maju 2013 roku doktor Paul Kalanithi w mailu wysłanym do swojego najlepszego przyjaciela poinformował go, że cierpi na nieuleczalnego raka, napisał "Dobre wieści są takie, że przeżyłem już obie siostry Brontë, Keatsa i Stephena Crane'a. Złe niczego jeszcze nie napisałem." Z jednej strony żartobliwy sposób radzenia sobie z tym co wydaje się być nie do wyobrażenie, z drugiej strony to zdanie pokazuje jak bardzo ambitnym człowiekiem był Paul Kalanithi, który nie zamierzał zmarnować ani jednej minuty z życia, które mu pozostało. Pozostały mu 22 miesiące, w czasie których napisał "Jeszcze jeden oddech", bardzo szczerą, jeszcze bardziej intymna opowieść, która sprawiła, że nawet po śmierci amerykański neurochirurg potrafi wpływać na życie innych za pomocą słów, jakie po sobie pozostawił. 

czwartek, 8 września 2016

Księga szeptów, Varujan Voganian - recenzja #204

O wielu rzeczach nie wolno mi było mówić, ale przede wszystkim surowo zabroniono mi opowiadać w przedszkolu lub nieznajomym o tym, że u nas w domu rozmawia się czasem szeptem. „Co tam szepczesz?" – pytałem. „Czytam” – odpowiadał dziadek Garabet. "Jak to czytasz? A gdzie masz książkę?". "Niepotrzebna mi. Znam ją na pamięć". "Dobrze, a jak się ta książka? Kto ją napisał?". "Być może ty, pewnego dnia". I oto robię to teraz. I właśnie tak ją nazywam: Księga szeptów.

O rzezi Ormian wiemy tak mało, a to drugie po Holokauście największe ludobójstwo w którym zginęło blisko 1,5 miliona ludzi. Dlaczego milczymy, jak gdyby te wydarzenia nigdy nie miały miejsca? Dlaczego nie pamiętamy? Od zapomnienia Ormian próbuje ocalić Varujan Vosganian swoją powieścią "Księga szeptów" Szeptem który niesie czułość, modlitwę, skargę, ale przede wszystkim pamięć o wspaniałych przodkach.

"Księga szeptów" rozpoczyna się w latach 50. XX wieku w Fokszanach, mieście położonej w rumuńskiej części Mołdawii Zachodniej, mieście gdzie dorastał główny bohater powieści pośród oparów świeżo palonej kawy, zapachów wydobywających ze spiżarni babci Armenuhi, starych książek i fotografii dziadka Garabeta. 
Opowieść o ludziach, którzy musieli bronić się przed prześladowaniami, tułaczką przez pustynię syryjską. Ormianach, którzy musieli porzucić swoje domy, rozproszyć się i osiedlić w różnych zakątkach świata.

piątek, 24 czerwca 2016

Wojna i terpentyna, Stefan Hertmans - recenzja #169

"Najlepsze historie znajdują się blisko nas", przekonał się o tym Stefan Hertmans, kiedy jego dziadek powierzył mu swoje dzienniki. Wnuk obiecał, że je przeczyta, ale fakt, że znał dramatyczne historie swojej rodziny, przez wiele lat powstrzymywał go by zajrzeć do jego pamiętników. Po ich lekturze Stefan Hertmans napisał powieść "Wojna i terpentyna", fascynującą i porywająca historię o sile zniszczenia jaką niesie wojna i sile tworzenia jaka tkwi w  malarstwie.

"Wojna i terpentyna" to opowieść o Urbainie Martienie, dziadku Stefana Hartmansa, zwyczajnego, spokojnego człowieka, który brał udział w Wielkiej Wojnie (I wojnie światowej), którego pasją było malarstwo. Sama powieść skonstruowana jest na wzór tryptyku. Pierwsza część to wspomnienia autora o dziadku, jak Hertmans go zapamiętał, jak również o młodości Urbaina. Druga część powieści  to przeredagowane wspomnienia dziadka z okresu I wojny światowej, w której brał udział. Ostatnia, opowiada o życiu Urbaina po wojnie, gdzie na nowo próbuje ułożyć życie, malując obrazy. 

wtorek, 14 czerwca 2016

Shantaram, Gregory David Roberts- recenzja #164

Zgodnie z obietnicą Marcina Mellera, który widnieje na okładce "Shantaram" Gregorego Davida Robertsa, to osiemset stron czytelniczego raju, i nagroda za wszystkie przeczytane rzeczy średnie. Żałuję, ale nie zostałam uzależniona, specjalnie mnie nie zassała, ani zahipnotyzowała i z ulgą przyjęłam jej zakończenie. Shantaram jest w mojej ocenie tylko przeciętny.

"Shantaram" o po części autobiograficzna historia alter ego autora , który w 1978 roku za napady z bronią w ręku został skazany na dwadzieścia lat więzienia, z którego uciekł w biały dzień do Bombaju w Indiach. Tam ukrywa się w slamsach, gdzie leczy biedaków. Bombaj, który miał być tylko chwilowym schronieniem, stał się jego domem. To miejsce gdzie toczą się brudne interesy, kwitnie handel narkotykami, przemyt, fałszerstwa, ale również miejsce gdzie można zdobyć prawdziwe przyjaźnie, odnaleźć miłość i prawdę o samym sobie.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...