Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tutsi i Hutu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tutsi i Hutu. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 marca 2018

Dzisiaj narysujemy śmierć, Wojciech Tochman

Rwanda, "kraj tysiąca wzgórz i miliona uśmiechów", który w 1994 roku stał się krajem miliona trupów.  Właśnie wtedy, w kwietniu  1994 roku, "Hutu mieli zobaczyć w swych sąsiadach jedynie pełzające robactwo. Ono zagraża, ale można je zabić." W ciągu stu dni tysiące Hutu sięgnęli po maczety, mordując prawie milion Tutsi. 

Kilkanaście lat później po tamtych wydarzeniach, w 2008 roku Wojciech Tochman wyjeżdża po raz pierwszy do Rwandy, wielokrotnie tam wracając. Rozmawia z tymi, którzy przeżyli. Studentami, którzy kilkanaście lat temu byli jeszcze dziećmi, ze zgwałconymi kobietami, które wciąż pamiętają twarze swoich oprawców. Rozmówcami Wojciecha Tochmana są sędziowie, psychiatrzy, duchowni, mordercy, żyjący ze świadomością popełnionych przez siebie zbrodni, uczestnicy i świadkowie, którzy wciąż mierzą się z traumą ludobójstwa.

niedziela, 29 października 2017

Englebert z rwandyjskich wzgórz, Jean Hatzfeld



"Naymata powoli budził się z letargu, w jaki wtrąciły ją cztery tygodnie ludobójstwa- zostawiając po sobie pięćdziesiąt dwa tysiące trupów, leżących na ulicach i okolicznych wzgórzach. Miasteczko zmagało się ze swoją traumą. Ludzie próbowali uwolnić się od rozpaczy i wydobyć z nędzy, a także na próżno, jakoś wypełnić pustkę. Wiele było osamotnionych dusz, snujących się po głównej ulicy, ocalałych Tutsi, załamanych i zszokowanych rzeziami, ogołoconych z wszystkiego oprócz własnych lęków, wystraszonych Hutu." Jean Hatzfeld od ponad dwudziestu lat zajmuje się tematem ludobójstwa i wojny domowej w Rwandzie, która pochłonęła kilkadziesiąt tysięcy ofiar. Do Rwandy powraca także w swoim reportażu "Englebert z rwandyjskich wzgórz" próbując znaleźć odpowiedź na pytanie, czy możliwe jest normalne życie po ludobójstwie. Jean Hatzfeld w swojej książce oddaje głos jednej osobie, sześćdziesięciosześcioletniemu Englebertowi Munyambonwa, jednego z nielicznych ocalałych ludobójstwa w Randzie. Człowiek, który stracił wszystko i wszystkich, ocalił jedynie siebie.

wtorek, 8 sierpnia 2017

Tęsknota, Gaël Faye- recenzja #337

"Tęsknota" jest  debiutancką powieścią, znanego przede wszystkim we Francji,  Gaëla Faye, muzyka sceny hip-hopowej.  Oparta na osobistych doświadczeniach, posiadającego francusko-rwandyjskie korzenie artysty, "Tęsknota" to przepełniona bólem proza, która opowiada o wydarzeniach rozgrywających się w latach 90-tych ubiegłego wieku w Rwandzie i Burundi.

Dziesięcioletni Gabriel, w którego żyłach płynie francusko- rwandyjska krew, mieszka wraz z siostrą i rodzicami w dzielnicy cudzoziemców w Burundi. Jego beztroskie dzieciństwo, które spędza na  zabawach z kolegami wkrótce dobiegnie końca. Najpierw jest świadkiem rozstania swoich rodziców, później ogromnej przemocy jakiej doświadczył jego kraj.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...