Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Indie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Indie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 czerwca 2019

Ganges. Święci i grzesznicy znad boskiej rzeki, George Black

Rozpoczyna swój bieg jako górski strumień Bhagirathi, wypływający z lodowca w Himalajach. Gangesem staje się gdy łączy się z innym wartkim strumieniem, Alakandą. W swej drodze  liczącej 2525 km do Zatoki Bengalskiej przepływa przez 4470 wiosek i miast. Przez mieszkańców Indii nazywana jest Ma Gangą, matką, która daje i odbiera życie, która karmi pół miliarda ludzi, nawadniając pola pszeniczne i ryżowe.
Dla jednych jest  miejscem kultu, dla innych śmierdzącym rynsztokiem, bezsprzecznie jest  częścią życia Hindusów, częścią ich  bogatej kultury oraz świadkiem burzliwej historii subkontynentu. To wszystko w swojej książce "Ganges. Święci i grzesznicy znad boskiej rzeki" odkrywa amerykański dziennikarz i pisarz George Black.

środa, 1 listopada 2017

Ministerstwo niezrównanego szczęścia, Arundhati Roy

"Chciałabym napisać taką wyrafinowaną historię, w której wprawdzie nic się nie dzieje, a jednak jest o czym pisać" tak Arundhati Roy pisze w swojej powieści, na którą przyszło nam czekać prawie dwadzieścia lat. Warto było czekać jednak tak długo. "Ministerstwo niezrównanego szczęścia" to opowieść o Indiach ostatniego półwiecza, kraju kontrastów, sprzeczności,  niepokojów, historia o  ludziach poszukujących  swojej przystani, bezpieczeństwa, sensu swojego życia i miłości. 

Arundhati Roy spogląda na swój kraj oczami Andźum, wybranej, ukochanej przez Wszechmogącego hidźry,  trzeciej płci, kobiety uwięzionej w ciele mężczyzny, która schronienie znajduje na cmentarzu, gdzie zaprzyjaźnia się z niewidomym muzułmańskim imamem. Młody nietykalny, który chcąc uciec od brutalnej przeszłości zmienia imię na Saddam Husajn, dyplomata pracujący dla służb specjalnych, Tilo, studentka architektury, która wyrusza w stronę Kaszmiru, by spotkać się z Musą, bojownikiem wolności. 
Dzieli ich praktycznie wszystko, różnią się wyznaniem, pochodzeniem. Łączy odmienność i wykluczenie przez  zbiorowość. Wszyscy razem tworzą obraz złożonego społeczeństwa i uosabiają trapiące Indie problemy polityczne i społeczne. 

wtorek, 19 września 2017

Bóg rzeczy małych, Arundhati Roy

"Tajemnica Wielkich Historii polega na tym, że nie mają żadnych sekretów. Wielkie Historie to te, który usłyszawszy, chcesz znowu usłyszeć. Te do których możesz wkroczyć w dowolnym miejscu i wygodnie się rozgościć. Nie starają się oczarować rosnącym napięciem czy zaskakującymi finałami. Nie zaskakują cię czymś, co nieprzewidywalne. Są tak znajome jak dom w którym żyjesz. Albo też pachną tak jak skóra twojego kochanka. Wiesz jak się zakończą, a przecież słuchasz ich, jakbyś nie wiedział. Tak jak wiesz, że kiedyś umrzesz, ale żyjesz tak, jakby nie miało się to stać. W Wielkich Historiach dobrze wiesz, kto przeżyje, kto umrze, kto znajdzie miłość, a kto nie. A przecież chcesz się znowu o tym dowiedzieć. Właśnie na tym polega ich tajemnica i magia." 
Na tym polega magia i piękno, które kryje w sobie  "Bóg rzeczy małych" Arundhati Roy. Wielka powieść o małych rzeczach, które definiują nasze życie.

sobota, 23 lipca 2016

Samsara, Na drogach, których nie ma, Tomek Michniewicz- recenzja #182

Samsara oznacza wędrówkę, w buddyzmie i hinduizmie wędrówkę dusz, nieustannego wędrowania, cykl zmiany, narodzin i śmierci i reinkarnacji.  "Samsara, na drogach, których nie ma" Tomka Machniewicza to również książka o wędrówce, ale innej. To fascynująca opowieść o jego podróży po Azji, niekoniecznie głównymi szlakami. Tak więc Szanowni Państwo pakujemy plecaki i ruszamy w drogę. Kierunek Azja.

Lądujemy w Katmandu, stolicy Nepalu, gdzie autor wraz z towarzyszącym mu przyjaciel podejmują decyzję, że to nie będzie zwyczajna wycieczka turystyczna, a w czasie swojej podróży będą szukać czegoś, co podobno nie istnieje, "czarów, magii, cudotwórców, tajemnych praktyk i innych tego typu dziwności". Poszukiwania prowadzą przez Indie, Nepal, Laos, Singapur, Wietnam, Tajlandię i Malezję. W czasie tej wyprawy będą przemierzać rzekę pełną krokodyli, oglądać świat z grzbietu słonia, patrzeć w lufy partyzanckich karabinów, pić wodę wyssaną z bananowca. Prawdziwa wyprawa w nieznane, w końcu "po to się wyjeżdża, żeby nie wiedzieć, co czeka za zakrętem".

wtorek, 14 czerwca 2016

Shantaram, Gregory David Roberts- recenzja #164

Zgodnie z obietnicą Marcina Mellera, który widnieje na okładce "Shantaram" Gregorego Davida Robertsa, to osiemset stron czytelniczego raju, i nagroda za wszystkie przeczytane rzeczy średnie. Żałuję, ale nie zostałam uzależniona, specjalnie mnie nie zassała, ani zahipnotyzowała i z ulgą przyjęłam jej zakończenie. Shantaram jest w mojej ocenie tylko przeciętny.

"Shantaram" o po części autobiograficzna historia alter ego autora , który w 1978 roku za napady z bronią w ręku został skazany na dwadzieścia lat więzienia, z którego uciekł w biały dzień do Bombaju w Indiach. Tam ukrywa się w slamsach, gdzie leczy biedaków. Bombaj, który miał być tylko chwilowym schronieniem, stał się jego domem. To miejsce gdzie toczą się brudne interesy, kwitnie handel narkotykami, przemyt, fałszerstwa, ale również miejsce gdzie można zdobyć prawdziwe przyjaźnie, odnaleźć miłość i prawdę o samym sobie.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...