Uwielbiam takie powieści jak "Człowiek, który znał mowę węży". Utrzymana w baśniowym stylu, poruszająca wyobraźnię, nie jest historią, którą można odczytywać tylko w fantastycznym wymiarze. Estoński pisarz Andrus Kivirähk snując melancholijną, często brutalną opowieść osadzoną w realiach XIII wieku, kiedy to zakon krzyżacki podbijał estońskie ziemie, stworzył nie tylko wyjątkowo przyjemną powieść fantastyczno- przygodową, ale uniwersalną opowieść o odwiecznej walce między tradycją a postępem.
