Pokazywanie postów oznaczonych etykietą japońska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą japońska. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 marca 2021

A gdyby tak ze świata zniknęły koty,Genki Kawamura

"A gdyby tak ze świata zniknęły koty" japońskiego pisarza i scenarzysty Genki Kawamura to jedna z tych historii, które zmieniają coś w naszym życiu. Po jej lekturze ma się ochotę zadzwonić do dawno niewidzianego przyjaciela, wyciągnąć na zgodę rękę do znajomego, z którym pokłóciliśmy się nie wiadomo o co. Przeżyć kolejny dzień tak, jakby jutra miało nie być. A przy tym stawia przed nami ważne pytania, co tak naprawdę w naszym życiu jest ważne.

Genki Kawamura opowiada nam  historię pewnego młodego listonosza, który dowiaduje się, że jest śmiertelnie chory i że nie pozostało mu już dużo czasu. Nim zdąży się oswoić z tą wiadomością, w jego mieszkaniu pojawia się diabeł, ubrany w hawajską koszulę, wyglądający jak jego brat bliźniak i informuje go, że już jutro umrze. Ma jednak dla naszego bohatera propozycję nie do odrzucenia. Może otrzymać dodatkowy dzień życia, ale musi poświęcić jedną rzecz, która całkowicie zostanie usunięta ze świata. Jednak, o tym co zostanie wyeliminowane decyduje diabeł, który usuwa dla niego rzeczy ważne i cenne.

wtorek, 1 grudnia 2020

Grobowa cisza, żałobny zgiełk, Yōko Ogawa

Być może trochę przesadzam, ale czasem mam wrażenie, że większość współczesnych japońskich pisarzy pracuje trochę w cieniu Haruki Murakamiego, szczególnie ci, którzy w swojej twórczości zacierają granicę między tym co rzeczywiste, a fantastyczne. Zaczynając lekturę "Grobowej ciszy, żałobnego zgiełku" Yōko Ogawy, już w pierwszym opowiadaniu o kobiecie, która wchodzi do cukierni, aby kupić truskawkowe ciasto  dla dziecka, które zmarło kilka lat wcześniej,  wyczuwalny jest duch Murakamiego.  Podobnie w opowiadaniu "Stara J.", w którym gospodyni narratora w swoim ogrodzie hoduje marchewki w kształcie ludzkich dłoni. Jednak z każdą kolejną przeczytaną historią zmieniałam zdanie.  Yōko Ogawa podąża swoją własną ścieżką, tworząc własny, hipnotyzujący i makabryczny wszechświat.

niedziela, 22 listopada 2020

Pierwsza osoba liczby pojedynczej, Haruki Murakami

Lektura "Pierwszej osoby liczby pojedynczej" Haruki Murakamiego jest jak spotkanie z dawno niewidzianym znajomym. W tle sączy się do ucha jazz, a my popijając gorąca herbatę wysłuchujemy wspomnień autora sprzed lat, z jego czasów studenckich, szalonych lat sześćdziesiątych.  Murakami w swoich autobiograficznych opowiadaniach powraca do czasów młodości, snuje opowieści o swoich pasjach: baseballu i muzyce, o kobietach, które kiedyś spotkał, o przyjaźniach i zauroczeniach. Wkracza też do krainy zawieszonej między jawą a snem ( w świetnym opowiadaniu "Wyznanie Małpy z Shinagawy"), w którym zastanawia się, czy masującą jego plecy, gadającą małpę spotkał naprawdę, czy jest tylko wytworem tylko wyobraźni. To spotkanie pełne nostalgii, uświadamiające nam upływ czasu i że coraz bardziej zbliżamy się do tego co nieuchronne.

poniedziałek, 14 września 2020

Stacja Tokio Ueno, Yu Miri

Z perspektywy Europy, Kraj Kwitnącej Wiśni jawi się nam jako idylliczna kraina szczęścia. Ultranowoczesna, bogata,  mlekiem i miodem płynąca. Japońska pisarka, o koreańskich korzeniach, Yu Miri w swojej powieści "Stacja Tokio Ueno" otwiera nam oczy na zupełnie inną Japonię, skutecznie obdzierając Japonię z jej poetyckości, mitów i stereotypów, że jest to miejsce gdzie wszyscy skazani są na sukces.

Głównym bohaterem powieści jest Kazu, bezdomny mężczyzna, pochodzący z prefektury Fukushima. Chcąc zapewnić swojej rodzinie lepsze warunki bytowe, podejmuje pracę w oddalonym Tokio przy budowie obiektów sportowych na Igrzyska Olimpijskie w 1964 roku.  Praca zapewnia jego rodzinie dach nad głową i lepsze życie, ale on sam płaci za to wysoką cenę. Wiecznie oddalony  dla swoich dzieci jest praktycznie obcym człowiekiem. Do domu przyjeżdża na pogrzeby: swojego syna, rodziców, żony. Każda z tych śmierci budzi przed nim jeszcze większy strach  przed życiem. Ukojeniem dla Kazu wydaje się być tylko śmierć, ale gdy ta nadchodzi nie daje mu odpowiedzi, dlaczego jego życie było tak nieznośne i naznaczone było cierpieniem. Kazu jest duchem, który po śmierci wrócił do parku Ueno, w którym mieszkał jako bezdomny.

poniedziałek, 30 marca 2020

Pszczoły i grom w oddali, Riku Onda

Krople deszczu uderzające w parapet, szum wiatru, nieznośne brzęczenie komara, śpiew ptaków. Dźwięki otaczają nam z każdej ze stron, towarzyszą przez całe życie, nie myślimy o nich w kategorii muzyki, bo tą odcięliśmy od świata, zamknęliśmy w pudełku, które od czasu do czasu otwieramy. 
Japońska pisarka Riku Onda w swojej powieści "Pszczoły i grom w oddali" zabierając nas za kulisy międzynarodowego konkursu pianistycznego przypomina nam prawdę, o której wielu z nas zapomniało, że cały świat jest muzyką, którą należy przeżywać.

niedziela, 18 sierpnia 2019

Ukochane równanie profesora, Yōko Ogawa

Japończycy posiadają niezwykły dar, który sprawia, że w literaturze potrafią połączyć prostotę, delikatność z mocą przekazu. Wystarczy kilku bohaterów, kilka wątków, by stworzyć coś magicznego i zapadającego w pamięci. "Kot, który spadł z nieba" Takashi Hiraide, "Kwiat wiśni i czerwona fasola" Durian Sekugawa, to  tylko niektóre tytuły  pochodzących z Kraju Kwitnącej Wiśni autorów, które odkryły przede mną fragment intrygującej i wciąż nieodkrytej Japonii i  urzekły bijącym od siebie ciepłem i prostotą i siłą przekazu. Podobne oczekiwania miałam wobec "Ukochanego równania profesora" Yōko Ogawy. I choć ta literacko-matematyczno- baseballowa opowieść potrafi oczarować, brakuje w niej tego czegoś co sprawiłoby, że zapamiętamy ją na dłużej.

czwartek, 11 kwietnia 2019

Dziewczyna z konbini, Sayaka Murata

Czy w świecie, w którym najważniejszy jest porządek, przestrzeganie określonych norm i zasad istnieje w ogóle  możliwość bycia sobą?  Czy można żyć  w zgodzie z samym sobą w  rzeczywistości w której, każdy choć trochę odmienny narażony jest jest na społeczny ostracyzm? Te pytanie stawia w swojej minimalistycznej powieści Sayaka Murata, "Dziewczyna z konbini", w opowieści będącej krytycznym spojrzeniem na japońskie społeczeństwo, jak i uniwersalną opowieścią o nas samych.

wtorek, 20 listopada 2018

Kwiat wiśni i czerwona fasola, Durian Sukegawa

Powieść japońskiego pisarza Duriana Sukegawa "Kwiat wiśni i czerwona fasola" jest dowodem na to, że kluczem do wyjątkowości powieści jest jej prostota. Wystarczy tak niewiele, kwiaty wiśni i  słodka pasta z czerwonej fasoli otoczona  dwoma naleśnikami dorayaki, aby stworzyć piękną i uniwersalną przypowieść o samotności, o wychodzeniu naprzeciw drugiemu człowiekowi, opowieść o tym, że nigdy nie jest za późno, by zrobić coś ze swoim życiem.

Historia napisana przez Sukegawę rozgrywa się w mikroświecie małej budki z dorayaki. Prowadzi ją Sentaro, chłopak z trudną przeszłością, niedoszły pisarz. Interes nie idzie zbyt dobrze, sam kucharz nie jest w stanie zjeść w całości serwowanego dorayaki. Choć na koniec dnia ma miskę pełną niesprzedanego przysmaku, potrzebuje do pomocy dodatkowej pary rąk. O pracę w budce niestrudzenie stara się Tokue. Gdy w końcu Sentaro decyduje zatrudnić się Tokue interes zaczyna kwitnąć, niczym wiśnia rosnąca tuż przed lokalem. Sukcesem pomyślności baru jest pasta przygotowywana przez Tokue, w którą wkłada całe swoje serce, wsłuchując się w opowieści zaklęte w każdym ziarnie fasoli. Kwitnie też przyjaźń między współpracownikami, ale wszystko co dobre musi się kiedyś skończyć.

piątek, 23 grudnia 2016

Kot, który spadł z nieba, Takashi Hiraide- recenzja #252

Są takie książki, których piękno tkwi w ich prostocie.  Historie, które opisując zwyczajne życie, jego monotonię i codzienność, podpowiadają jak można odnaleźć upragnione szczęście i czerpać radość z życia. Do takich książek należy minimalistyczna powieść pochodzącego z Japonii poety Takadhi Hiraide, "Kot, który spadł z nieba".
Czasem, by docenić życie i dostrzec jego wyjątkowość wystarczy kot.

Rzecz dzieje się w latach 80-tych XX wieku w Japonii. Bezdzietne małżeństwo trzydziestolatków wynajmuje mały dom w jednej z dzielnic Tokio. Oboje są pisarzami, oboje są pochłonięci pracą, co powoduje, że małżonkowie coraz bardziej się od siebie oddalają. Pewnego dnia w ich życie wkracza Chibi, kotka sąsiadów, która każdego dnia pojawia się nieproszona w ich ogrodzie. Z czasem małżonkowie zaczynają rozmawiać z Chibi, zajmować się nią i traktować  jak domownika.

niedziela, 22 listopada 2015

O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu, Haruki Murakami - recenzja #75

Haruki Murakami prześladował mnie od dłuższego czasu, ale nie miałam pomysłu od czego zacząć, bo jego utwory budzą różne emocje, aż odkryłam, że mam z autorem wspólne zainteresowanie: bieganie. Nietypowy pamiętnik "O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu" to był strzał w dziesiątkę, Murakumi zabrał mnie z sobą w trasę jego ścieżkami biegowymi, przebiegłam z nim maraton,  ultramaraton.  Endorfiny były, nie zmęczyłam się, a wycieczka biegowa, w którą zabrał mnie autor była niesamowitym przeżyciem.

W 1982 Murakami sprzedał swój jazzowy bar, by poświęcić się pisaniu i wtedy też rozpoczął swoją przygodę z bieganiem, początkowo tylko po to by utrzymać formę. Powieść to po trosze dziennik, rejestr treningów oraz wspomnienia pisarza. Murakami opowiada o swoich przygotowaniach do maratonu w Nowym Jorku w 2005 roku, do triathlonu, o swoim prywatnym maratonie w Grecji.  Opowiada jaki wpływ bieganie miało na jego życie, ale przede wszystkim na pisarstwo.

czwartek, 12 listopada 2015

Okruchy dnia, Kazuo Ishiguro- recenzja #71

"Okruchy dnia"  Kazuo Ishiguro to jedna z nielicznych powieści którą odkryłam na długo po obejrzeniu filmu z niezwykłą rolą Anthonego Hopkinsa. Zarówno książka jak i ekranizacja są to dzieła wyjątkowe i godne uwagi.
A swoją powieścią autor zabrał mnie w cudowną, brytyjską i sentymentalną podróż.

Narratorem powieści jest kamerdyner Stevens, które swoje najlepsze lata poświęcił służbie u lorda Darlingtona. Pracę i zawodowe obowiązki stawia na pierwszym miejscu. Po śmierci swojego chlebodawcy dalej prowadzi jego dom. Podczas urlopu w czasie którego wyjeżdża do Kornwalii. Podróż mająca początkowo na celu namówienie dawnej gospodyni panny Kenton do powrotu do pracy, zamienia się w podróż w głąb siebie. Stevens rozpamiętuje przeszłość, analizuje minione wydarzenia i zdaje sobie sprawę, że utracił najlepsze lata swojego życia, tracąc szansę na szczęście w życiu osobistym. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...