środa, 26 sierpnia 2015

Pokój światów, Paweł Majka- recenzja #40

Wiara w zasadzie od zawsze towarzyszy nam w życiu. I nie piszę tu tylko o religii. Jako dzieci wierzymy w Świętego Mikołaja, czarownice smoki, duchy. Zdarza nam się wierzyć, że czarny kot czy rozbite lusterko przynosi pecha, a czterolistna koniczyna szczęście. Przesądy, podania i legendy od zawsze zakorzenione były w naszej kulturze A gdyby tak wszystkie stwory z baśni i legendy zarówno te dobre jak i złe ożyły i przechadzały się po świecie? Brzmi ciekawie i trochę przerażająco. W powieści Pawła Majki "Pokój światów" ma to właśnie miejsce. Barwny świat stworzony przez Majkę z miejsca zdobył moje serce. I mogę stwierdzić, że to jedna z ciekawszych powieści fantastycznych jakie ostatnio czytałam.

Słów kilka o fabule. 
W wyniku nieudanej inwazji Marsjan na Ziemię, obie rasy zostały zmuszone do pokojowej koegzystencji. Zrzucone przez najeźdźców w czasie wojny mitbomby uwolniły energię wiary, która ożywiła postacie z mitologii, baśni i legend, po ulicach przechadzają się magowie i upiory a miasta są strzeżone przez boskich patronów.
Zaasymilowany krakowski Marsjanin Nowakowski  organizuje wyprawę na wschód w poszukiwaniu zasobów ocalałego statku kosmicznego. Członkami ekspedycji jest niezwykle interesująca i barwa zbieranina indywidualności: opętany nienawiścią i żądzą zemsty Mirosław Kutrzeba oraz zamieszkująca jego ciało zmora, stworzony w laboratorium ślepy bóg Szuler Losu, inspektor Grabiński (uzależniony od czarciego mleka), cyganka Sara, wielkolud Burzymur oraz Jasiek.
Podróż dostarcza  bohaterom wielu przygód, a czytelnikowi pozwala na odkrywanie świata stworzonego przez pisarza.
 
W trakcie lektury stopniowo poznajemy siły uwolnione przez mitbomby. Majka obraca się głównie słowiańskich kręgach kulturowych i czerpie garściami z legend, podań, przypowieści. Nawiązuje do postaci historycznych jak i fikcyjnych, sporo jest nawiązań do popkultury. Spotykamy Twardowskiego, Matejkę, Kościeja Nieśmiertelnego jak i małego pułkownika, smutnego rycerza o wielkim mieczu i grubego jegomościa z bielmem na oku (brzmi znajomo?). I koniecznie muszę wspomnieć o Smoku Wawelskim, który dzięki czakramowi wawelskiemu jest bestią nie tylko groźną ale i bardzo cwaną.
To wszystko brzmi niewiarygodnie i jak sam w posłowiu pisze autor "powieść to groch z kapustą", ale efekt końcowy wyszedł bardzo smaczny. Opisywany przez Majkę świat jest bardzo spójny i malowniczo wykreowany. Do tego fascynujący i wyraziści bohaterowie, skrywający swoje mroczne sekrety. Dla mnie bajka.

Ciężko jest mi sklasyfikować tę powieść. Na pierwszy rzut oka to fantastyka przygodowa. Ale zawiera sporo elementów powieści postapokaliptycznej, historii alternatywnej, science- fiction, nie wolno zapomnieć o baśniach  i opowieściach ludowych. 

Debiutancka powieść Pawła Majki mnie zachwyciła. Pomysłowa fabuła, szybka akcja, nietuzinkowi bohaterowie. "Pokój światów" to porcja polskiej fantastyki na wysokim poziomie i z czystym sumieniem mogę ją polecić każdemu.

Pokój światów, Paweł Majka, Wydawnictwo Genius Creations, 2014, ss.400

moja subiektywna ocena: 5+/6


 





10 komentarzy:

  1. Dobra ocena, w dodatku to debiut. Brzmi ciekawie, chyba się skuszę przy najbliższej okazji zakupowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam w planach tę powiesc cieszę się że dostałam możliwość jej przeczytania :)ciekawie czy i u mnie zyska ona tyle pozytywnych słów :) LeonZabookowiec.blogspot.com 

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta książka jest już na mojej liście, niekończącej się liście :)
    pozdrawiam ksiazko milosci moja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja ją podbijam do pierwszej dziesiątki.

      Usuń
  4. Ostatnio coraz chętniej sięgam po tego typu książki i cóż... zapowiada się, że i po tę sięgnę kiedy tylko znajdę trochę czasu :)

    www.maialis.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym czasem jest najgorzej, ale warto

      Usuń
  5. Przyznam, że nie przepadam za takimi książkami. Za dużo tu udziwnień. Wydaje mi się, że fanom się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja początkowo też nie wierzyłam, że takie pomieszanie z poplątaniem może się udać, ale zaskoczyłam się bardzo pozytywnie.

      Usuń
  6. O kurcze, nie słyszałam o niej. A muszę przyznać, ze mnie zaciekawiłaś :) Szczególnie, że to musi być niezłe wydarzenie spotkać Matejkę!
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...