piątek, 18 sierpnia 2017

Kwiat, który nie rozkwitnie, Anchee Min- recenzja #341

Anchee Min miała 27 lat, kiedy życie w Chinach dla niej dobiegło końca. "Byłam śmieciem Madam Mao, co oznaczało, że nie jestem warta nawet splunięcia". Uważano, że jest jałowym ziarnem, które nie ma szans wykiełkować.  Kiedy w 1984 roku wylądowała na lotnisku w Chicago wydawało by się, że jej los wreszcie się odmieni. Jednak sama, bez pieniędzy, bez znajomości języka rozpoczęła długą i trudną drogę, by spełnić swój amerykański sen. "Kwiat, który nie rozkwitnie" jest zapisem samotnej podróży Anchee Min, pełnej upadków, wzlotów wyprawy w poszukiwaniu własnego miejsca na ziemi. 

wtorek, 15 sierpnia 2017

Niepamięć, David Foster Wallace- recenzja #340

"- Przecież to gówno.
- A jednocześnie jednak sztuka. Wybitne dzieła sztuki. Dosłownie wprost niewiarygodne.
- Dosłownie to to jest gówno, i tyle."
Zbiór ośmiu opowiadań amerykańskiego pisarza Davida Fostera Wallacea "Niepamięć" zdecydowanie można określić mianem sztuki.  Wybitnej, ale trudnej i wymagającej, niewiarygodnej i mało komfortowej. Sztuki, która jest ogromnym czytelniczym wyzwaniem, ale wartym zachodu. 

W otwierającym zbiór opowiadaniu "Mister Squishy" rozpracowujemy mechanizmy marketingowe  polegające na wywieraniu wpływu na ludzi. Obserwujemy grupę fokusową testującą nowy wyrób cukierniczy, ciastko o intrygującej nazwie Zbrodnia. "Dusza to nie kuźnia" to historia nauczyciela popadającego w obłęd i jego dziesięcioletniego  ucznia mającego problemy z koncentracją. W opowiadaniu "Kanał cierpienia" dziennikarz magazynu mieszczącego się w budynku World Trade Center przygotowuje artykuł o mężczyźnie wykonującym małe rzeźby z własnego kału.

niedziela, 13 sierpnia 2017

Odgłosy rosnących bananów, Ece Temelkuran- recenzja #339

Bliskowschodnia wieża Babel, kulturowy tygiel, w którym w zgodzie  obok siebie mieszkali chrześcijanie, muzułmanie i żydzi. Tak było do lat siedemdziesiątych XX wieku do momentu wojny domowej. Bejrut, miasto które dzisiaj pokryte jest grubą warstwą pyłu, niezliczonych wojen i ludzkich tragedii.  W "Odgłosach rosnących bananów" turecka powieściopisarka  Ece Temelkuran zgarniając pył przykrywający Bejrut odkrywa historie tego miasta oraz historie ludzi, którzy w swoim życiu wciąż słyszą wybuchające bomby.

Ece Temelkuran zabiera nas do wschodniego Bejrutu do jednego z bloków na wzgórzu Jetawi. Zeynab jest zgorzkniałą kobietę, uwielbiającą porządek i brzydzącą się dobroczynnością. Jej służącą jest Filipina, urodzona w obozie dla uchodźców w Szatili w czasie wojny libańskiej. Do Bejrutu trafia dzięki listom od ojca, Palestyńczyka, który pisał je pa arabsku, w języku, którego Filipina  nie rozumie. Jest i Marwan, syryjski dozorca budynku, który zakochuje się w Filipinie. Do Bejrutu trafia także Deniz, turecka studentka prawa na Oxfordzie, która przez Paryż trafia do Libanu w poszukiwaniu siebie.

piątek, 11 sierpnia 2017

Jutro przypłynie królowa, Maciej Wasielewski- recenzja #338

Położona na Oceanie Spokojnym, niewielka, bo zajmująca zaledwie cztery kilometry kwadratowe, wulkaniczna wyspa na której ponad dwieście lat temu znaleźli schronienie buntownicy z brytyjskiego okrętu Bounty. Pitcairn, zamorskie terytorium Wielkiej Brytanii z zewnątrz wydaje się być rajem na Ziemi. Gaje mandarynkowe, ananasy, palmy i wyjątkowy miód, który podobno gości na stole królowej Elżbiety II. Do tego odciętego od świata miejsca zabiera nas w swojej książce "Jutro przypłynie królowa" Maciej Wasielewski, jednak zamiast do raju trafiamy do piekła, którego koszmar trudno będzie wymazać z pamięci.

wtorek, 8 sierpnia 2017

Tęsknota, Gaël Faye- recenzja #337

"Tęsknota" jest  debiutancką powieścią, znanego przede wszystkim we Francji,  Gaëla Faye, muzyka sceny hip-hopowej.  Oparta na osobistych doświadczeniach, posiadającego francusko-rwandyjskie korzenie artysty, "Tęsknota" to przepełniona bólem proza, która opowiada o wydarzeniach rozgrywających się w latach 90-tych ubiegłego wieku w Rwandzie i Burundi.

Dziesięcioletni Gabriel, w którego żyłach płynie francusko- rwandyjska krew, mieszka wraz z siostrą i rodzicami w dzielnicy cudzoziemców w Burundi. Jego beztroskie dzieciństwo, które spędza na  zabawach z kolegami wkrótce dobiegnie końca. Najpierw jest świadkiem rozstania swoich rodziców, później ogromnej przemocy jakiej doświadczył jego kraj.

niedziela, 6 sierpnia 2017

Stacja centralna, Lavie Tidhar- recenzja #336

Tel Awiw z odległej przyszłości, w jego południowej części wysoko w atmosferę wznosi się Stacja Centralna, kosmoport i węzeł tranzytowy, stanowiący połączenie między nieustannie zmieniającą się Ziemią,  ogromnym światem wirtualnym Konwersacją, oraz koloniami kosmicznymi, do których ludzie uciekli przez wojnami i nędzą. Właśnie do tego wyglądający jak Moby Dick "wielkiego białego wieloryba wyrastającego z miejskiego gruntu niczym żywa góra" zabiera nas Lavie Tidhar w "Stacji centralnej". Ten niezwykły zbiór powiązanych ze sobą opowiadań z gatunku science- fiction dotyka tematów takich jak wiara, dyskryminacja, ewolucja. Uniwersalnych spraw, które zawsze będą dręczyć człowieka.

piątek, 4 sierpnia 2017

Czarna, Wojciech Kuczok- recenzja #335

Czarna Białostocka, niewielka miejscowość położona w województwie podlaskim, to tutaj w 2001 roku miała miejsce zbrodnia, którą żyła cała Polska. Mariola Myszkiewicz, nauczycielka, zadźgała na terenie szkoły jedenastoletniego ucznia, syna swojego kochanka, przez którego została porzucona. Sprawa "morderczej nauczycielki" dla Wojciecha Kuczoka stała się  inspiracją do napisania powieści "Czarna", w której autor kreśli własną wersję zdarzeń, opowiadając historię namiętności, która doprowadziła do tragedii.

Czarna, niewielka miejscowość gdzieś na końcu świata.  Tutaj mieszka Maria, lubiana, szanowana nauczycielka miejscowej podstawówki. Tutaj mieszka Jeremi, lokalny przedsiębiorca,  wspaniały mąż i ojciec trójki dzieci.  Maryśka i Jeremi nawiązują romans, który ma być dla nich niczym więcej  jak tylko pełną namiętności przygodą. Namiętnością, która w tak dusznej miejscowości jak Czarna z góry skazana jest na porażkę.

wtorek, 1 sierpnia 2017

Rzeczy, których nie wyrzuciłem, Marcin Wicha- recenzja #334

Co pozostaje po śmierci bliskiej nam osoby? Wspomnienia i przedmioty. Rzeczy, które nagle stają się bezpańskie, które trzeba uporządkować, a z którymi trudno się rozstać, ponieważ wciąż przywołują wspomnienia o osobie, której z nami już nie ma. "Rzeczy, których nie wyrzuciłem" Marcina Wichy, jak sam napisał w pierwszych zdaniach swojej książki to "historia o rzeczach. I jeszcze o gadaniu. Czyli - o słowach i przedmiotach." Przede wszystkim "Rzeczy, których nie wyrzuciłem" to skondensowana i pełna czułości opowieść o matce, jej odchodzeniu i koniecznością zmierzenia się z pustką, którą po sobie pozostawiła, a wszystko to przez pryzmat rzeczy, "zakurzonych barykad" które po śmierci matki autor musi uporządkować.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...