Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sanderson Brandon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sanderson Brandon. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 czerwca 2016

Dusza Cesarza, Brandon Sanderson- recenzja #166

"Dusza cesarza" Brandona Sandersona to małe dzieło sztuki. Małe, gdyż ta osadzona  w Sel,  świecie Elantris nowela liczy około sto stron, ale na tych stu stronach, autor pokazał cały swój wyjątkowy kunszt i talent, udowadniając, że jest prawdziwym mistrzem wśród pisarzy fantasy.

Wan ShaiLu, to ktoś więcej niż zwyczajna oszustka, jest Fałszerzem, potrafiącym zmieniać naturę rzeczywistości. Zostaje pojmana podczas próby zastąpienia Księżycowego Berła falsyfikatem, osadzona w więzieniu i skazana na śmierć. Ma jednak szansę uratować swoje życie. W wyniku zamachu na cesarza Ashravana, przez skrytobójców zostaje zabita żona władcy, on sam uchodzi z życiem, ale utracił świadomość. Shai otrzymuje zadanie praktycznie niemożliwe do wykonania, w ciągu niespełna stu dni ma, za pomocą Fałszerstwa, stworzyć nową duszę dla cesarza.

środa, 10 lutego 2016

Słowa światłości, Brandon Sanderson- recenzja #108

"Droga Królów" Brandona Sandersona całkowicie zmieniła moje spojrzenie na gatunek fantasy.  Nie wiem jak zrobił to Sanderson, bo nie  oczekiwałam, że "Słowa światłości" dorównają poprzedniej części, a ona jest znacznie lepsza. Oszałamiająca i pełna akcji epicka fantastyka. Sanderson to geniusz, a jego powieść to arcydzieło.

Podoba mi się opis fabuły zaproponowanej przez wydawcę, bo nie zdradza za wiele, a jedynie rozbudza apetyt, więc go przytoczę w całości "Wiatrowy zagubił się w strzaskanej krainie i balansuje na granicy między zemstą a honorem. Tkaczka Światła, którą powoli pochłania przeszłość, poszukuje kłamstwa, którym musi się stać. Kowal Więzi, zrodzony z krwi i śmierci, teraz próbuje odbudować to, co zostało zniszczone. Badaczka, od której zależą losy dwóch ludów, zostaje zmuszona do dokonania wyboru między powolną śmiercią a straszliwą zdradą wszystkiego, w co wierzy. Najwyższy czas, by się przebudzili, nadchodzi bowiem Wieczna Burza. I przybył Skrytobójca."

środa, 27 stycznia 2016

Elantris, Brandon Sanderson- recenzja #102

Moja przygoda z Brandonem Sandersonem zaczęła się trochę od końca. Najpierw przeczytałam jego "Drogę Królów", a moją drugą powieścią był jego debiut "Elantris" I te dwie powieści które dzieli 10 lat są doskonałym dowodem na to, jak długą drogę przeszedł pisarz i jak jego twórczość zmieniła się przez ten czas. "Elantris" to fenomenalny debiut i już tą powieścią Sanderson pokazał jak wielki talent w nim drzemie.  

W jednej z krain Opelonu znajduje się miasto Arleon, a nad nim góruje Elantris. Kiedyś przepiękne, gigantyczne miasto, które zamieszkiwały potężne istoty. Każda z tych istot była kiedyś zwykłym człowiekiem, dopóki gdy nie została dotknięta tajemniczą, odmieniającą ich mocą Shaod. Dzięki swym zdolnością magicznym pomagali ludowi Arleonu.
Dziesięć lat temu magia zawiodła. Elantrianie stali się słabymi, zniszczonymi, wyglądającymi jak trędowaci istotami, a samo Elantris pokryło się szlamem, mrokiem i popadło w ruinę. Shaod stała się przekleństwem. W nowej stolicy Arleonu, Kae, mieszkańcy starają się ignorować Elantris i jej mieszkańców. Do Kae przybywa przybywa w celu zawarcia politycznego małżeństwa z księciem korony Raodenem, księżniczka Serene z Teod. Po przybyciu dowiaduje się jednak, że Roaden nie żyje, a pomimo jego śmierci, małżeństwo zgodnie z prawem Kae uznaje się za zawarte, a Sarene jest uważana teraz za wdowę. Sarene postanawia  wykorzystać swoją sytuację oraz swoje wpływy by ukrócić machinację fjordyjskiego kapłana Hrathena, który przybył do Arleonu, aby go nawrócić i podporządkować swojemu panu i Bogu. Teod i Arleon są ostatnimi miastami, które sprzeciwiają się imperialnym zakusom fanatyków religijnych z Fjordell. Serene nie podejrzewa prawdy o zniknięciu księcia Roadena, który pada ofiarą Shoad i trafia do Elantris. 

sobota, 2 stycznia 2016

Droga Królów, Brandon Sanderson - recenzja #91

Nowy 2016 rok rozpoczynam recenzją książki która wprowadziła do mojego małego czytelniczego światka prawdziwą burzą, dokładnie arcyburzę. "Droga Królów" Brandona Sandersona od samego początku przykuwa wzrok przede wszystkim swoim imponującym rozmiarem. A zawartość, cóż, to doskonałość w każdym calu, w każdym detalu.

W Drodze Królów śledzimy losy czworga bohaterów. Kaladin, syn chirurga i były żołnierz, w skutek zdrady zostaje niewolnikiem. Trafia do armii jako mostowy, których przeznaczeniem jest śmierć. Shallan to młoda dziewczyna, która pod pretekstem zdobycia wiedzy trafia jako podopieczna do jednej z najbardziej wykształconych kobiet Jasnah, jej prawdziwym celem jest jednak zdobycie fabriala, który ma pomóc jej rodzinie w odzyskaniu utraconego majątku.
Dalinar, arcyksiążę, wojownik, jeden z zaufanych ludzi króla, dręczą go wizje, które każą mu zjednoczyć księstwa i ostrzegają przed zbliżającym się końcem. 
Szeth, kłamca z Shinowaru, morderca, który płacze kiedy zabija. Posługuje się pancerzem i ostrzem odprysku. To właśnie Szeth jest przyczyną toczącej się wojny, jako że zabił króla Gawilara. 
To właśnie od tej czwórki zależą losy świata, nadchodzi Wieczna Burza a oni są kluczem.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...