sobota, 22 lipca 2017

Grandhotel. Powieść nad chmurami, Jaroslav Rudiš- recenzja #331

"Udało mi się. Mówię to, żeby od początku było wszystko jasne. Żebyście nie musieli się o mnie bać. (...)W głębi pode mną powoli rozpływa się nasze miasto. Miasto, które kocham i którego nienawidzę. Miasto otoczone górami, przeszłością, czasem też strachem, dlatego że przeszłość nie jest niczym innym, tylko strachem. Ja go pokonałem. Odciąłem się od strachu i przeszłości."
Powieść o pogodzeniu się przeszłością swojej ojczyzny, akceptacji własnej, trudnej przeszłości,  o poznaniu własnych granic i próbie przekroczenia ich. Witajcie w "Grandhotelu. Powieści nad chmurami" Jaroslav Rudiša

Na szczycie góry Ještěd, wznoszącej się nad czeskim Libercem, między ziemią a niebem znajduje się Grandhotel, to tutaj pracuje i mieszka pewien trzydziestolatek, Fleischman, od zawsze popadający w kłopoty. Nigdzie nie był, nie dokonał niczego szczególnego. Regularnie odwiedza psychologa, gdzie próbuje przeanalizować swoje życie. Najlepiej rozumie pogodę, która jego zdaniem rządzi całym światem. Ze szczytu góry Ještěd obserwuje niebo i chmury i rozumie, że droga do szczęścia wiedzie przez chmury.

środa, 19 lipca 2017

Połówka żółtego słońca, Chimamanda Ngozi Adichie- recenzja #330

Ziemia wschodzącego słońca, właśnie tym miała stać się Biafra,  powstałe w wyniku odłączenia się od Nigerii w 1967 roku państwo. Kraj, w którym obywatele mieli żyć w dostatku, spokoju, bez przemocy, strachu i dyskryminacji. Trzy lata później Republika Biafry stała się masowym grobem dla blisko miliona ludzi, ziemią którą zniszczyły wojna, epidemie i głód.
To właśnie tocząca się wojna domowa w Biafrze, która doprowadziła do upadku tego kraju stała się głównym tematem powieści nigeryjskiej pisarki Chimamandy Ngozi Adichie "Połówka żółtego słońca". Konflikt polityczny oraz jego konsekwencje stały się podstawą do stworzenia polifonicznej i wielowymiarowej historii nie tylko o wojnie i polityce, a o człowieczeństwie, które w trakcie trwania tego konfliktu zostało poddane ogromnej próbie.

niedziela, 16 lipca 2017

Uzdrowiciel, Marek Vadas- recenzja #329

Odległa Afryka, w której rosną drzewa pomarańczowe i palmy bananowe, w której ludzie mieszkają w glinianych domach wśród pól manioku, jedząc fufu oraz najlepszą na świecie rybę kangę. Słowacki pisarz Marek Vadas w swoim uhonorowanym literacką nagrodą Anasoft Litera zbiorze opowiadań "Uzdrowiciel"  w rytmach makassy prowadzi czytelnika przez tropikalne lasy, na spotkanie afrykańskich duchów i lekarzy voodoo.

środa, 12 lipca 2017

Jańcio Wodnik i inne nowele, Jan Jakub Kolski- recenzja #328

Popielawy, wieś położona niedaleko Tomaszowa Mazowieckiego, to tam znaczną część swojego dzieciństwa spędził znany reżyser i scenarzysta Jan Jakub Kolski. Pobyt w tym miejscu stał się dla tego  twórcy  źródłem fascynacji wsią i naturą . Wieś, będąca tłem dla  książki "Jańcio Wodnik i inne nowele" niewiele ma wspólnego z tą znaną z utworów Jana Kochanowskiego. Wieś Kolskiego jest piękna, lecz nie jest miejscem ani spokojnym, ani wesołym. Magiczna wieś, w której pełno jest złości i ludzkiej nienawiści.

poniedziałek, 10 lipca 2017

Zapytaj taty, Jan Balabán- recenzja #327

"Nasze życie jest zawsze tą chwilą tuż przed zniknięciem." Nie da się uciec od śmierci, możemy jedynie w jakiś sposób ją oswoić, przygotować się na jej przyjście. Jednak gdy śmierć przychodzi po naszych najbliższych,  przynosi pustkę i ból, z którymi musimy się zmierzyć. "Zapytaj taty" Jana Balabána jest próbą konfrontacji z rozpaczą i z pustką po stracie bliskiej osoby. 

Jan Niedomny był znakomitym lekarzem, oddanym mężem i ojcem trójki dzieci. Umiera po walce z ciężką chorobą w szpitalu, w którym sam uratował wielu ludzi. Do pogrążonej w żałobie rodzinie zaczynają przychodzić listy pełne wyrzutów i oskarżeń, w których nadawca atakuje postawę zmarłego w okresie komunizmu. Hans, Emil i Katarzyna, trójka dorosłych już dzieci Jana próbują zrekonstruować rodzinną historię i poznać prawdę o ojcu. Pojawiają się wątpliwości czy ojciec był rzeczywiście taki jak go pamiętają. Rodzeństwo zaczyna stawiać pytania, na które odpowiedzieć mógłby tylko ojciec, którego już nie ma.

piątek, 7 lipca 2017

Swoją drogą. Opowieść o trzech podróżach po inne życie, Tomek Michniewicz- recenzja #326

"Pan sobie jeździ, zobaczy kawałek świata, zdjęcie zrobi, napisze parę słów, potem posiedzi na słonku, kawę wypije...Bajka, nie życie. Każdy by się z panem zamienił w jednej chwili." Podróżnik Tomek Michniewicz, wielokrotnie w swoim życiu słyszał te słowa. Postanowił sprawdzić, czy faktycznie tak jest, że każdy zamieniłby się z nim miejscami. Wybrał trzy bliskie mu osoby i każdej z nich powiedział: "Zabiorę cię w dowolne miejsce na świecie. (...)Dokąd tylko chcesz. Przeżyjesz to, o czym od zawsze marzyłeś, zobaczysz miejsca,które zawsze chciałeś zobaczyć. (...) Ale zdecydować musisz teraz, w tym momencie. Decyduj." Zapisem tych trzech niezwykłych wypraw jest książka "Swoją drogą. Opowieść o trzech podróżach po inne życie."

środa, 5 lipca 2017

Ubik, Philip K. Dick- recenzja #325

Federacja Północnoamerykańska, rok 1992 w wersji futurystycznej. Ludzie mają możliwość podróżowania na Księżyc, powszechne w użyciu są telepatia, przewidywanie przyszłości i inne zdolności parapsychiczne. Ludziom udało pokonać się śmierć. Nie całkiem, ale ludzie utrzymywani w stanie półżycia, umieszczani w specjalnych moratoriach, mają ograniczoną możliwość kontaktowania się  ze światem. Wizję świata w których "grzebanie ciał to barbarzyński zwyczaj, relikt z początków naszej kultury" maluje  w swojej powieści "Ubik" Philip K. Dick.  Psychodeliczna, solipstyczna wizja, która rzuca na kolana.

Joe Chip jest pracownikiem korporacji Glena Runcitera, zatrudniającej intercjałów, ludzi posiadających zdolności blokowania niektórych paranormalnych mocy. Runciter prowadzi swoją firmę razem ze zmarłą żoną Ellą, która utrzymywana jest w stanie półżycia. 
Runciter przyjmuje od klienta zlecenie ochrony jego obiektów położonych na Księżycu  przed psionikami agencji Raya Hollinsa. Przekonany o sukcesie, wysyła wszystkich swoich pracowników. W podziemnej siedzibie zleceniodawcy dochodzi do wybuchu bomby. Później nic nie jest takie jak mogło być się wydawać.

niedziela, 2 lipca 2017

Wiara, Anna Kańtoch- recenzja #324

Wakacje, gorący słoneczny lipiec, przepiękne krajobrazy podbeskidzkiej wsi to wprost idealne miejsce na wypoczynek. W takie sielskie okolice zabiera nas Anna Kańtoch w swojej najnowszej powieści "Wiara". Lata osiemdziesiąte, senna, spokojna letniskowa wieś i czający się gdzieś w pobliżu morderca to przepis na znakomity kryminał.

W słoneczny poranek, latem 1986 roku na torach kolejowych w Rokitnicy zostają znalezione zwłoki młodej dziewczyny. Nie wiadomo kim jest, ani skąd pochodzi. Śledztwo prowadzi wezwany do Rokitnicy z Bielska- Białej kapitan Andrzej Witczak. Mając do pomocy miejscowych funkcjonariuszy próbuje rozwikłać zagadkę tajemniczego morderstwa. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...