Z racji wieku, nie jestem jakąś szczególną fanką powieści typu Young Adult, czasem jednak zdarza mi się coś przeczytać. "Ogień i woda" Victorii Scott przypadkiem wpadł w moje ręce w bibliotece. Przeczytałam opis i skusił mnie pomysł na fabułę, który pachniał trochę "Igrzyskami śmierci". I choć nie czuję się znawcą w dziedzinie YA, muszę przyznać, że to całkiem przyzwoita przygodówka.
W życiu szesnastoletniej Telli Halloway, wszystko idzie nie po jej myśli. Przeprowadziła się z Bostonu do odległej Montany. Jej brat, Cody jest umierający, a lekarze nie są w stanie ustalić co mu tak naprawdę dolega. Pewnego dnia dziewczyna w swoim pokoju znajduje małe niebieskie pudełko a w nim tajemnicze urządzenie zawierające zaproszenie do wzięcia udziału w Piekielnym Wyścigu, który prowadzi przez dżunglę, pustynię, ocean i góry. Nagrodą jest lekarstwo, które może uratować życie jej brata. W wyścigu wszyscy uczestnicy pragną wygranej, każdy chce zdobyć lekarstwo dla swoich najbliższych i wielu nie cofnie się przed niczym by zdobyć zwycięstwo. Wyprawa jest mordercza, czas ucieka, a Tella wie, że nie może zaufać nikomu, nawet członkom swojej grupy.