Matthew
Kneale stworzył wyjątkowy zbiór opowiadań. To rzadkość by każde z zamieszczonych opowiadań w jednym zbiorze trzymało tak wysoki poziom i by każdy można było określić mianem literackiej perełki, a takie właśnie są "Drobne występki w czasach obfitości". Wyjątkowość tego zbioru ma jeszcze inny aspekt. Każda
historia jest jak rachunek sumienia, lustro w którym każdy z nas może
się przejrzeć i ujrzeć w nim nasze własne codzienne grzeszki, występki,
zaniechania, z których na co dzień nie zdajemy sobie sprawę, gdyż tak spowszedniały.
Autor
w "Drobnych występkach w czasach obfitości" zabiera nas w odległe zakątki naszego globu, od
Londynu przez Etiopię, Kolumbię, aż na Bliski Wschód, w 12 odsłonach
przygląda się zwyczajnemu życiu, przeciętnych, ludzi. Kneale skupia się w
tych historiach na kameralnych, codziennych sytuacjach, w ważnych
momentach, w których bohaterowie muszą podjąć decyzję, która często
zaważy nie tylko na ich życiu, obnażając ich mroczną i złą naturę.
Każde opowiadanie to inny "drobny występek", który pisarz demaskuje: zazdrość, chciwość, cynizm,
próżność, małostkowość, niezrozumienie, pogarda dla cudzych kultur. Wszystkie te małe grzeszki z którymi spotykamy się na co dzień, popełniane w dobrej wierze, które
nikomu przecież nie robią krzywdy, ale czy aby na pewno?