Po lekturze zbioru reportaży Justyny Kopińskiej "Polska odwraca oczy" zastanawiam się jak to jest, że w kraju, gdzie jednym z największym autorytetów jest Jan Paweł II, gdzie ponad 90 procent stanowią katolicy, dla których jednym z fundamentów jest, a przynajmniej powinno być chrześcijańskie miłosierdzie, jest tyle obojętności i ignorancji. "Polska odwraca oczy" obnaża największy grzech naszego społeczeństwa jakim jest obojętność wobec cierpienia innych, omijanie wzrokiem krzywdy, znieczulica, która pozwala ignorować ból. Czy naprawdę nie widzimy tego zła i cierpienia, które nas otacza? Czy nie chcemy go zobaczyć, odwracając wzrok?
