Prześmiewcza, ironiczna, irytująca i niepokojąco prawdziwa. Tak skrócie można scharakteryzować debiutancką powieść Wojciecha Engelkinga "(niepotrzebne skreślić)", bezlitosną diagnozę społeczeństwa, w którym ważniejsze jest mieć niż być.
Połowa XXI wieku, świat dzięki portalowi Fabuła, hybrydy Facebooka i Big Brothera, przypomina reality show. Nie ma tutaj miejsca na prywatność, ani empatię. Każdy podgląda każdego, a ludzie czerpią radość z podglądania cudzych nieszczęść i krzywd. Objaśniając mechanizmy Fabuły, z perspektywy przyszłości zostaje przedstawiona historia dwojga ludzi.
Wiktor Fabrowski, młody, wykształcony windykator rozpracowuje sprawę Weroniki Kulpy, córki sprzątaczki, która nie uczy się, nie pracuje, a która żyje z pożyczek z zaciąganych w parabankach. Kiedy dziewczyna Wiktora, Beata w wyniku wypadku zapada w śpiączkę, Weronika zatrudnia się jako opiekunka Beaty.