Każdy z nas musi żyć z ciężarem podjętych kiedyś decyzji, od czasu do czasu stawiając sobie pytanie, a co by było gdyby? Jak potoczyłoby się moje życie, w jakim miejscu i z kim postawiłby mnie los, gdybym wtedy postąpił inaczej. Czasu nie cofniemy i raz podjętych decyzji nie możemy zmienić, próbując żyć z bagażem trudnych doświadczeń, których żałujemy. Jak jednak żyć, gdy przeszłość cały czas o sobie przypomina? W takiej trudnej sytuacji znaleźli się bohaterowie powieści Brit Bennet "Matki", którym przeszłość i popełnione decyzje nieustannie o sobie przypominają. Co byłoby gdyby?
To ostatnie lato, które Nadia Turner spędzi w swoim rodzinnym mieście Oceanside w Kalifornii, zanim wyjedzie na upragnione studia. Po samobójczej śmierci swojej matki dziewczyna nie potrafi znaleźć sobie miejsca w małym miasteczku. Jej "uzewnętrznionym bólem" po stracie matki staje się Luke, syn miejscowego pastora, z którym Nadia wdaje się w romans i który prowadzi do niechcianej ciąży. Nadia decyduje się przerwać ciążę. Podjęta przez nastolatkę decyzja będzie prześladować Nadię i Luke'a przez wiele lat, wpływając na życie ich, jak i ich bliskich.
