czwartek, 15 października 2015

Gesty, Ignacy Karpowicz - recenzja #60

O "Gestach" Ignacego Karpowicza można opowiadać długo, ale ująć je jednym sensownym zdaniem, nie potrafię. Robert Ostaszewski o powieści napisał, że to po prostu mocna rzecz. I to zdanie to najlepsze określenie powieści. "Gesty" to portret człowieka i penetracja jego duszy. Szczera, do bólu.

Grzegorz, czterdziestolatek, mieszkający w stolicy, reżyser teatralny i scenarzysta to człowiek zabiegany i zapracowany. Z powodu choroby matki powraca do Białegostoku. Powrót w rodzinne strony wzbudza w nim masę wspomnień.
Życie Grzegorza zdominowane jest przez siódmą literę alfabetu: "g". Urodzony w grudniu, w dzieciństwie zafascynowany grobami i "cmentarną matematyką", w szkole geografią, a jego ulubioną postacią był Gucio z pszczółki Mai. Jako dorosły uwielbiał czytać gazety. Ostatnie dni swojego życia spędził w gipsie, wykryto u niego złośliwego guza.
Grzegorz, który jest niezwykle samotnym człowiekiem, w czasie pobytu u matki odżywa i próbuje uporządkować swoje życie. Na nowo uczy się co to miłość i przyjaźń.


"Człowiek zawsze jest sam, ze strachu stara się z kimś związać, by pokonać samotność, co - w ostatecznym rozrachunku - nigdy się nie udaje; dlatego należy znaleźć taką osobę, która w twoim towarzystwie poczuje, że była, jest i będzie, od zawsze i na zawsze - samotna; a kiedy dwie takie osoby się spotkają, zjednoczone w rozumieniu samotności, wtedy ogarnia je słodko-gorzkie szczęście, bo wiedzą, że w drugim człowieku znajdują spokój, biorący się z zaakceptowania prawa, którego nie sposób złamać"

Po pierwsze "Gesty" to powieść o uczuciach, przede wszystkim o miłości: matczynej, synowskiej, oraz tej młodzieńczej. O trudnych relacjach z rodziną.

Po drugie to powieść o decyzjach, tych podjętych i niepodjętych. Każda szansa, którą stawia przed nami los, ma wpływ na nasze życie, zmienia je i w jakiś sposób modyfikuje. Nawet te szanse, których nie wykorzystaliśmy, "poszliśmy na łatwiznę" mają wpływ na to w jakim miejscu się znajdujemy.

Po trzecie, to książka o gestach, tych których wykonaliśmy i tych zaniechanych. O tym jak trudno jest kogoś przytulić, porozmawiać, czy podnieść słuchawkę telefonu.

Po czwarte, "Gesty" to powieść trudna, wymagająca i bardzo specyficzna. Stawiająca fundamentalne pytania czym jest szczęście i co jest ważne, jednak nie daje na nie żadnej odpowiedzi.

"... mając do wyboru dziesięć proszków do prania, tyleż płynów zmiękczających, liczne serki na śniadanie, samochody i polisy ubezpieczeniowe, nie ma czasu, żeby zastanawiać sie nad takimi detalami jak ten: Po co żyję i co jest ważne? ważniejszym pytaniem jest: Za ile? Tej postawy nie krytykuję. Sam liczę."

Po piąte i ostatnie, to powieść która zmusza by się zatrzymać, spojrzeć w głąb siebie i spenetrować własną duszę. Uwalnia ogromne emocje, a każdy może w niej odnaleźć  choć małą cząstkę siebie i kawałek prawdy o sobie. 

Będzie jeszcze po szóste. To piękna powieść, o nas.

Gesty, Ignacy Karpowicz, Wydawnictwo Literackie, 2008, ss.258

moja subiektywna ocena: 6/6

14 komentarzy:

  1. Od tej książki zaczęła się moja miłość do książek Karpowicza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja zaczęła się od "Sońki", Karpowicz genialnie pisze.

      Usuń
  2. Hej kochana :3
    wybacz że dawno mnie u cb nie było. Książki nie znam jakoś nie mam na nią ochotę. :(
    pozdrawiam ♥
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny, wpadaj czasem...

      Usuń
  3. Jak już wspomniałam przy "Sońce" trochę boję się tego typu książek. Ale piszesz o nich w tak pozytywny sposób, że to tylko kwestia czasu, aż sięgnę po Karpowicza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karpowicza z czystym sumieniem Ci polecam, przeczytałam na razie tylko dwie jego książki, ale jestem zachwycona.

      Usuń
  4. Mam ochotę na książkę, która zmusza do myślenia, chyba się skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Och i ta książka też mnie nie rusza :9
    Ja jednak wolę totalny relaks przy książce - proste zdania, ciekawe historie ludzkie. Książki skłaniające do refleksji tak, ale nie takie, w których sensu trzeba się doszukiwać, które przypominają filozoficzne wywody, a nie przeżycia i odczucia bohaterów wyrażane wprost.

    OdpowiedzUsuń
  6. Trafia na listę książek do zdobycia ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś się mijam z tym autorem. Muszę w końcu zacząć czytać jego książki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja autora już poznałam i teraz brnę dalej w jego twórczość. Ta książka jeszcze przede mną, ale jest pewniakiem na liście "przeczytać" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karpowiczem się zauroczyłam, w kolejce czeka "Cud". Pięknie pisze.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...