Czytając powieść holenderskiej pisarki Wytske Versteeg "Kwarantanna" trudno pozbyć się wrażenia, że jej autorka ma dar jasnowidzenia. Napisana pięć lat temu, a ma się nieodparte uczucie jakby Versteeg napisała książkę, która rozgrywa się tu i teraz, w świecie pogrążonym w pandemii i opanowanym przez śmiercionośnego wirusa. W "Kwarantannie" możemy odnaleźć elementy charakterystyczne dla dystopii, jednak to nie siejący spustoszenie wirus, zdziesiątkowana przez patogen ludność są najważniejsze. Wszystko to jest jedynie tłem dla historii jednego z ocalałych, cenionego chirurga plastycznego Tomasa Augustusa. Studium do szpiku zepsutego człowieka i trafny obraz społeczeństwa poddanego izolacji.
