Nie dziwi mnie fakt, że Kompleks Portnoya Philipha Rotha wzbudził aż tyle kontrowersji w momencie wydania w 1969 roku, i że w wielu krajach obowiązywał zakaz jej dystrybucji.
Wiele uczuć towarzyszyło mi w trakcie lektury: niesmak, rozbawienie, ale skłonił również do refleksji.
Wiele uczuć towarzyszyło mi w trakcie lektury: niesmak, rozbawienie, ale skłonił również do refleksji.

Główny bohater byłby świetnym przypadkiem dla Zygmunta Freuda. Z jednej strony do głosu dochodzi jego superego (religia, kultura, sumienie, miłość do rodziców) a z drugiej pragnienia id ( seksualne ekscesy bohatera). Cena konfliktu wewnętrznego jest ogromna: ciężka nerwica. Próba pofolgowania id przynosi tylko poczucie winy, a podążanie za głosem superego i podróż do Izraela kończy się frustracją spowodowaną impotencją i powoduje...poczucie winy.
Książkę czytało się bardzo dobrze: Philip Roth ma bardzo charakterystyczny styl, pisze z humorem, ironią, zgryźliwością (trochę przypomniało mi to styl Woodego Allena). Autor szokuje tematyką, nie brak w powieści dosadnych sformułowań i wulgaryzmów. Całość tworzy jednak interesującą i wciągającą historię.
Powieść jednocześnie przytłacza i zajmuje. Już sam fakt, że bohaterem jest człowiek o tak pokręconej psychice to podstawa do tego by książce dać jak wysokie oceny. Z drugiej, lektura pozostawia niesmak, szczegółowe opisy wybryków seksualnych głównego bohatera, wulgarny język może wzbudzać skrajne emocje i szokować.
Za fasadą komedii i ironii "Kompleks Portnoya" to jednak smutna historia załamanego psychicznie człowieka, który nie widzi dla siebie szans na normalne życie. Warto znać i warto przeczytać.
Kompleks Portnoya, Philip Roth, Wydawnictwo Literackie, 2014, ss.316
moja subiektywna ocena:4-/6
moja subiektywna ocena:4-/6
Ta okładka jest tak minimalistyczna, że aż piękna! Styl autora, o którym pisałaś, zachęcił mnie do zajrzenia do książki, a z drugiej strony nie lubię wulgarnego języka ostatnio w książkach strasznie mnie to odpycha... Ale chyba dla poznania psychiki głównego bohaterka, sięgnę po ten tytuł. Dziękuję za uświadomienie, że taka książka istnieje.
OdpowiedzUsuńhttp://leonzabookowiec.blogspot.com
Jeśli wulgaryzm w powieści ma jakiś cel, wówczas jest dla mnie akceptowalny i nie razi tak bardzo. Tak jest w przypadku tej książki.
UsuńPolecam się na przyszłość :)
No to jestem zaintrygowana. Szczególnie, że nie słyszałam wcześniej o tej pozycji...
OdpowiedzUsuńhttp://magiel-kulturalny.blogspot.com/
Nie wiem czy by mi przypadła do gustu...
OdpowiedzUsuńPowieść jest kontrowersyjna i na pewno nie przypadnie do gustu każdemu, ale książka warta uwagi.
Usuń