Koralina, jest małą dziewczynką, której rodzice są zbyt skupieni na pracy, by poświęcić czas swojej córce. Mała badaczka, jak określa samą siebie, bawi się samotnie, odkrywając tajemnice nowego domu, do którego niedawno przeprowadziła się wraz z rodzicami. W czasie jednej z wypraw natrafia na wielkie drzwi, za którymi ukryty jest mur. Tajemnicze drzwi stają się dla niej naturalnym magnesem. Koralina jest tylko trochę zaskoczona, gdy któregoś dnia zamiast ściany odkrywa za drzwiami tunel, który prowadzi do lustrzanego odbicia zwykłego świata Koraliny. Spotyka tam nawet swoich "drugich" rodziców, którzy zamiast oczu posiadają guziki. "Druga" matka chce zatrzymać dziewczynkę w swoim świecie, kusząc ją wielką miłością i szczęściem. Gdy Koralina odmawia i wraca do prawdziwego domu, odkrywa, że jej prawdziwi rodzice zniknęli.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantasy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantasy. Pokaż wszystkie posty
środa, 5 kwietnia 2017
poniedziałek, 28 listopada 2016
Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Wschód- Zachód, Robert M. Wegner- recenzja #241
Po rewelacyjnych "Opowieściach z meekhańskiego pogranicza. Północ- Południe" potrzebowałam chwilę czasu, by dojrzeć do lektury kolejnego części. Moje oczekiwania były bardzo duże, z naciskiem na bardzo, a trochę obawiałam się tzw. syndromu drugiego tomu, że autorowi nie uda się utrzymać poziomu znakomitego debiutu i nie spełni moich bądź co bądź wygórowanych oczekiwań. Jak się okazuje, moje obawy były bezpodstawne "Opowieści z meekańskiego pogranicza. Wschód - Zachód" są nie tylko godną kontynuacją "Północy i Południa". To jedna z ciekawszych rodzimych opowieści fantasy, a Robert M. Wegner to jedna jaśniejszych gwiazd, która świeci na firmamencie polskiej fantastyki.
niedziela, 14 sierpnia 2016
LonNiedyn, China Miéville - recenzja #192
Witajcie w LonNiedynie. Szczególnym mieście, gdzie na niebie świeci SłoNiece, gdzie budynki zbudowane z przydasi mogą nagle wstać i zacząć chodzić. Z okna autobusu pełzającego na gąsienicach można podziwiać koło wodne LonNiedyńskie Oko nad rzeką Azimat, czy Opactwo Siećminsterskie. Do takiego zwariowanego świata, dziwacznej Krainy Czarów zabrał mnie China Miéville w powieści "LonNiedyn". Londyn w krzywym zwierciadle. Tak bardzo przekrzywionym, że nawet Marcel Duchamp czy Max Ernst nie stworzyliby dzieła bardziej surrealistycznego, niż uczynił to w swojej powieści Miéville.
Dwie dwunastolatki, Zanna i Deeba odnajdują tajemne przejście, które prowadzi z Londynu, wprost do najbardziej dziwacznego miejsca nie-świecie LonNiedynu, który ogarnięty jest wojną. Okrutny, dysponujący niewiarygodną ilością różnorakich chemikaliów, trucizn, popiołów Smog zatruwa życie mieszkańcom LonNiedynu, mało tego snuje swe maniakalne sny o spaleniu świata. Kiedy tylko dziewczynki wkraczają do tego dziwacznego miasta, wszyscy są przekonani, że starożytna przepowiednia wreszcie zaczęła się spełniać i przybyła Wybrana, bohaterka, która ocali miasto przed Smogiem. Wszystko jednak nie dzieje się tak jak zapisano w Księdze, Wybrana wcale nie ma ochoty na ocalenie świata. Czy dziwaczna zbieranina mieszkańców Londynu, oraz pół-duch, karton mleka i potężny człowiek, który kontroluje złamane parasole zdołają ocalić LonNiedyn?
piątek, 15 lipca 2016
Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ- Południe, Robert M. Wegner- recenzja #178
Imperium Meekhanu, kraina wielu narodów,
języków, pełna egzotycznych kultur i wierzeń to fascynujący świat wykreowany
przez Roberta M. Wegnera. "Opowieści meekhańskiego pogranicza. Północ -
Południe", będących zbiorem ośmiu opowiadań, w których autor zabiera nas na
przeciwległe krańce meekhańskiego imperium to zachwycający kawał fantastyki, który powala na łopatki.
Pierwsze cztery opowiadania rozgrywają się na
północy, gdzie towarzyszymy oddziałowi Straży Górskiej, składającemu się z miejscowych górali, pod wodzą porucznika
Kennetha-lyw-Darawyta. Przemierzamy wraz
nimi góry Ansar Kirreth tropiąc wrogów Imperium. Kolejne cztery historie to podróż na gorące,
pustynne, wypalone przez Słońce południe,
gdzie śledzimy losy Yatecha d'Kellana, wojownika, który pochodzi z tajemniczego
ludu Issaram.
poniedziałek, 11 lipca 2016
Tajemnica nawiedzonego lasu, Anna Kańtoch- recenzja #176
Cieszę się, że Anna Kańtoch skorzystała z pozostawionej przez siebie w "Tajemnicy diabelskiego kręgu" furtki i powstała kontynuacja przygód Niny Pankowicz. "Tajemnica nawiedzonego lasu", mrozi równie mocno, jeśli nie bardziej niż swoja poprzedniczka. Niestety wśród mgły okrywającej las nie spotkacie krasnoludków ani leśnych wróżek, tajemnica jaką skrywa las jest znacznie bardziej mroczna i straszna.
Mijają dwa spokojne miesiące od wydarzeń rozgrywających się w Markotach i Nina, dla której wakacje w klasztorze przewróciły świat do góry nogami, stara się wieść normalne życie. Wszystko jednak ma swój kres, gdy w szkole dziewczynki zjawiają się sierżant Sowa i porucznik Lis. Zabierają Ninę do tajemniczego ośrodka pod wschodnią granicę. Nina spotyka tam również inne dzieci z Markotów. Z Instytutu, gdzie przebywają dzieci nie można uciec, a w otaczającym ośrodek lesie czai się niebezpieczeństwo.Kto jest przyjacielem, a kto wrogiem? Jaką tajemnicę skrywa znajdująca się w lesie opuszczona wioska węglarzy i co skrywa mgła?
niedziela, 26 czerwca 2016
Tajemnica diabelskiego kręgu, Anna Kańtoch - recenzja #170
Annę Kańtoch do tej pory kojarzyłam tylko z opowiadaniami, wyśmienitymi zresztą i docenianymi, bo właśnie za opowiadania autorka została nagrodzona aż cztery razy im. Janusza A. Zajdla. "Tajemnica diabelskiego kręgu" to moja pierwsza powieść tej pisarki. I było to spotkanie z dreszczykiem, mroczne, pełne tajemnic, aniołów i demonów.
Polska, lata pięćdziesiąte XX wieku, kraj wyniszczony wojną, a z nieba spadają Anioły. Te skrzydlaste i cudowne istoty ludzie muszą ukrywać w swoich domostwach przed służbami bezpieczeństwa. Pewnego dnia trzynastoletnia Nina idzie na spotkanie z jednym z Aniołów, który informuje ją że wakacje spędzi w klasztorze w miejscowości Markoty. Na miejsce oprócz Niny przybywa dwanaścioro dzieci i tam dowiadują że wśród nich znajduje się Wybraniec, który jako jedyny może pokonać zło, które czai się za murami klasztoru w Markotach.
sobota, 18 czerwca 2016
Dusza Cesarza, Brandon Sanderson- recenzja #166
"Dusza cesarza" Brandona Sandersona to małe dzieło sztuki. Małe, gdyż ta osadzona w Sel, świecie Elantris nowela liczy około sto stron, ale na tych stu stronach, autor pokazał cały swój wyjątkowy kunszt i talent, udowadniając, że jest prawdziwym mistrzem wśród pisarzy fantasy.
Wan ShaiLu, to ktoś więcej niż zwyczajna oszustka, jest Fałszerzem, potrafiącym zmieniać naturę rzeczywistości. Zostaje pojmana podczas próby zastąpienia Księżycowego Berła falsyfikatem, osadzona w więzieniu i skazana na śmierć. Ma jednak szansę uratować swoje życie. W wyniku zamachu na cesarza Ashravana, przez skrytobójców zostaje zabita żona władcy, on sam uchodzi z życiem, ale utracił świadomość. Shai otrzymuje zadanie praktycznie niemożliwe do wykonania, w ciągu niespełna stu dni ma, za pomocą Fałszerstwa, stworzyć nową duszę dla cesarza.
środa, 16 marca 2016
Gregor i Niedokończona Przepowiednia, Suzanne Collins - recenzja #124
Suzanne Collins większość z nas pewnie kojarzy jako autorkę "Igrzysk śmierci", a mi dla odmiany w pierwszej kolejności przychodzi na myśl "Mały Miś", "Szczenięce lata Clifforda" i sympatyczna niebieska ośmiornica Oswald, bajki które oglądało moje dziecko, a twórcą scenariusza jest właśnie Collins. Ucieszyła mnie wiadomość że "Gregor i Niedokończona Przepowiednia" wreszcie ukaże się w Polsce. Co prawda od premiery minęło już chwilę, ale jakoś tak się złożyło, że dopiero teraz miałam okazję przeczytać historię małego dzielnego Gregora i jego siostry Botki, którzy przypadkowo trafiają do podziemnej krainy i zostają wciągnięci w wir niezwykłych przygód.
W trakcie robienia prania jedenastoletni Gregor oraz jego dwuletnia siostra Margaret pieszczotliwie zwana Botką wpadają do znajdującego się w ich piwnicy szybu wentylacyjnego i trafiają do dziwnej krainy. Podziemne miasto w którym się znaleźli zamieszkany jest nie tylko przez ludzi, ale i inne wyjątkowe istoty. Pojawienie się Gregora wywołuje w Podziemiu wojnę. Mieszkańcy uważają, że Gregor jest legendarnym wojownikiem o którym mówi przepowiednia i który ma przywrócić pokój w Podziemiu. Nastolatek jednak pragnie jedynie wrócić do domu. Gdy dowiaduje się, że ma szanse by uratować swojego tatę, który zaginął dwa lata wcześniej, postanawia zostać i wziąć udział w wyprawie, wypełniając tym samym Niedokończoną Przepowiednię.
niedziela, 6 marca 2016
Łupieżcy Niebios, Brandon Mull - recenzja #119
Moja przygoda z Brandonem Mullem rozpoczęła się kilka lat temu wraz z "Baśnioborem". Ten liczący pięć tomów cykl pochłonęłam w przeciągu tygodnia, potem byli "Pozaświatowcy" i "Wojna cukierkowa". Magiczne światy, które kreuje w swoich powieściach Mull, pomimo że przeznaczone są głównie dla dzieci czarując i wciągając. Temu amerykańskiemu pisarzowi udaje się wydobyć ze mnie dziecko i tak było w przypadku "Łupieżcy niebios", które są świetnym wprowadzeniem do najnowszego cyklu "Pięć Królestw", dzięki której mogłam bezkarnie powrócić do beztroskiego okresu dzieciństwa.
W Halloween Cole i jego koledzy ze szkoły planują wycieczkę do nawiedzonego domu. Dom strachów, który miał być pełnym atrakcji miejscem w rzeczywistości jest pułapką. On i jego koledzy padają ofiarami porywaczy, którzy uprowadzają dzieci na tajemnicze Obrzeża, miejsce leżące między snem i jawą, wyobraźnia i rzeczywistością, które rządzi się magicznymi prawami. Cole pragnący uratować przyjaciół i wrócić do domu zostaje wciągnięty wir niesamowitych przygód.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




