Annę Kańtoch do tej pory kojarzyłam tylko z opowiadaniami, wyśmienitymi zresztą i docenianymi, bo właśnie za opowiadania autorka została nagrodzona aż cztery razy im. Janusza A. Zajdla. "Tajemnica diabelskiego kręgu" to moja pierwsza powieść tej pisarki. I było to spotkanie z dreszczykiem, mroczne, pełne tajemnic, aniołów i demonów.
Polska, lata pięćdziesiąte XX wieku, kraj wyniszczony wojną, a z nieba spadają Anioły. Te skrzydlaste i cudowne istoty ludzie muszą ukrywać w swoich domostwach przed służbami bezpieczeństwa. Pewnego dnia trzynastoletnia Nina idzie na spotkanie z jednym z Aniołów, który informuje ją że wakacje spędzi w klasztorze w miejscowości Markoty. Na miejsce oprócz Niny przybywa dwanaścioro dzieci i tam dowiadują że wśród nich znajduje się Wybraniec, który jako jedyny może pokonać zło, które czai się za murami klasztoru w Markotach.
