środa, 14 września 2016

Serce pasowało. Opowieść o polskiej transplantologii, Anna Mateja - recenzja #206

Polską transplantologię kojarzymy przede wszystkim z nazwiskiem profesora Zbigniewa Religii, ale ten wybitny kardiochirurg to jeden z wielu pionierów, odważnych lekarzy, którzy podejmowali ryzyko, którzy mimo nieufności środowiska, nie bali się wcielać w życie swoich często wizjonerskich, jak na te czasy, pomysłów. 
"Serce pasowało. Opowieść o polskiej transplantologii" Anny Matei to doskonały reportaż o rozwoju tej najmłodszej i chyba jednej z najtrudniejszych  dziedzin współczesnej medycyny. Reportaż, który przenosi nas do czasów gdzie przeszczep był ogromnym przedsięwzięciem,  które śmiało można porównać do lotu na Księżyc.

Najpierw była nerka. Pierwszy polski udany przeszczep tego narządu miał miejsce w 1966 roku, blisko 12 lat po pierwszym przeszczepie przeprowadzonym na świecie. 
Początki polskiej transplantologii to nie sala operacyjna, a laboratorium, "gdzie chirurdzy ćwiczyli na zwierzętach, a potem obserwowali albo powrót do zdrowia (to rzadziej), albo pogorszenie, gdy organizm odrzucał narząd, lub gdy wskutek immunopresji rozwijała się infekcja". Lekarze wielokrotnie słyszeli pod swoim adresem, że są "psimi chirurgami". W Polsce chirurgia rodziła się w trakcie eksperymentów na psach,  a wszystko po to, by przygotować się do walki o życie człowieka.


Anna Mateja zabiera nas na sale operacyjne, tam gdzie profesor Jan Nielubowicz razem z zespołem po raz pierwszy przeprowadzał przeszczep nerki u Danusi Milewskiej. Obserwujemy pierwsze wykonywane w Polsce transplantacje trzustki, wątroby, kończyn i wreszcie serca. Dziś zabiegu nieledwie rutynowego. "Przecież to proste: doszywa się dwie tętnice, płucną aortę, potem lewy przedsionek i już". 5 listopada  1985 roku gdy profesor Religa  w towarzystwie profesora Zembali i profesora Ryfińskiego przeprowadzali transplantację serca, przez myśl nikomu nie przeszło, że jest to rutynowy zabieg.

"Serce pasowało" to reportaż, który oddaje hołd polskim transplantologom. Ich odwadze, nadludzkiej wręcz determinacji, przeszkodach, niepokojach, oporze środowiska z którymi musieli stykać się na co dzień i walce jaką podjęli by móc ratować ludzkie życie.

Profesor Religa powiedział, że "transplantacja to trochę tak, jakby natura zostawiła naszemu życiu furtkę. Dała człowiekowi jeszcze jedną szansę wyjścia z zagrożenia i odsunięcia nieuchronnego". Właśnie dzięki tym lekarzom, profesorom: Janowi Nielubiczowi, Zbigniewowi Relidze czy Wiesławowi Jędrzejczakowi,  ich ciężkiej pracy możliwe jest  odsunięcie tego nieuchronnego, oszukanie śmierci.

Anna Mateja w swoim reportażu nie bawi się językiem czy stylem. Jest niczym na sali operacyjnej, bardzo sterylnie, a słowem operuje niczym skalpelem. "Serce pasowało" to przede wszystkim fakty, podane konkretnie, rzetelnie, a sam reportaż czyta się jak najbardziej fascynujący thriller, nie przesadzę jeśli porównam reportaż Matei do książek Jurgena Thorwalda.

Transplantologia to dziedzina medycyny, która obrosła wieloma mitami, tymczasem najlepszym lekarstwem na strach jest rzetelna wiedza. Anna Mateja napisała książkę bardzo ważną, nie tylko przez wzgląd na lekarzy z którymi rozmawia i opowiada o ich osiągnięciach. Przede wszystkim uczy czym jest transplantologia, dlaczego jest tak istotna, i dlaczego warto być świadomym dawcą narządów. "Serce pasowało" to również hołd dla nich, dla cichych bohaterów, którzy są naszą furtką, odsunięciem nieuchronnego.

Serce pasowało. Opowieść o polskiej transplantologii, Anna Mateja, Wydawnictwo Czarne, 2016, ss. 181

10 komentarzy:

  1. Ciekawe, czy znajdę w bibliotece, bo musi być interesująca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo ciekawa, i pomimo, że reportaż, za którym nie wszyscy przepadają czyta się wybornie. Mam nadzieję, że znajdziesz w bibliotece bo lektura wyborna.

      Usuń
  2. Od dawna chciałem przeczytać coś o transplantologii - w Liceum na biol-chemie ten temat, jak i moich kolegów marzących o medycynie ogromnie fascynował. Zapisuję sobie zatem ten tytuł i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się go przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej książka Matei Ci się spodoba.

      Usuń
  3. Po obejrzeniu filmu "Bogowie" pora na książkę o transplantologii. Z pewnością przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak podobali Ci się "Bogowie" to jak jeszcze nie czytałeś to "Religa. Biografia najsłynniejszego polskiego kardiochirurga" Watoły i Kortko też gorąco Ci polecam.

      Usuń
  4. Książka już od jakiegoś czasu czeka na półce na swoją kolej. No i zapowiada się prawdziwa literacka uczta, bo temat arcyciekawy, a wydawnictwo Czarne raczej gniotów nie wydaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Czarne można zawsze liczyć. Czytałaś Thorwalda, a Mateję czyta się równie fascynująco, do tego nasze polskie podwórko, a ono zawsze bliższe sercu. Czekam na Twoją opinię.

      Usuń
  5. Tak, dla mnie też zdecydowanie polska transplantologia kojarzy się wyłącznie z Religą, bo w ogóle nie mam wiedzy na ten temat, dlatego tym bardziej taka książka wydaje mi się ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię tytuły, które poruszają kwestie medyczne, więc na pewno przeczytam. Wstyd przyznać, ale jeszcze o tej książce nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...