poniedziałek, 25 stycznia 2016

Sekret O' Brienów, Lisa Genova- recenzja #101

Biorąc w ręce powieść Lisy Genova "Sekret O' Brienów" wiedziałam, że nie będzie to łatwa i lekka lektura, że czeka mnie wiele emocji związanych z chorobą na którą cierpiał główny bohater, a z nim cała jego rodzina. Po niezwykłym "Motylu" (klik) gdzie bliżej poznałam istotę choroby Alzeihmera, tym razem Lisa Genova przybliża czytelnikowi jedną z najokrutniejszą chorób znanych człowiekowi, pląsawicę Huntingtona. Chorobą która ostatecznie prowadzi do tego, że chory staje się więźniem własnego ciała.

Czterdziestotrzyletni policjant, Joe o'Brien, mieszkający w Bostonie, jest oddanym mężem i dumnym ojcem czwórki dzieci oraz szanowanym policjantem. Joe'go zaczynają trapić problemy z koncentacją, dziwne drgawki oraz nietypowe dla niego wybuchy złości. Objawy początkowo przypisuje stresującej pracy, ale w związku z ich nasileniem umawia się na wizytę z neurologiem. Otrzymana diagnoza wywraca jego świat i świat jego najbliższych, okazuje się że Joe cierpi na nieuleczalną pląsawicę Huntingtona. Najgorszy w otrzymanej diagnozie jest fakt, że choroba jest genetyczna i każde z czworga dzieci Joe'go ma pięćdziesiąt procent szans na odziedziczenie felernego genu i tym samym choroby. 
Wraz z nasileniem się objawów Joe traci odznakę, ale nie poddaje się i walczy. Nie traci nadziei i próbuje z godnością stawić czoła chorobie, podczas gdy dzieci Joego, w tym najmłodsza jego córka Katie szukają w sobie odwagi by wykonać test, który może wyjaśnić, czy w przyszłości podzielą los swojego ojca.


Lisa Genova w swoich książkach pokazuje, że jest specjalistką od chorób ciężkich. Rozmawia z chorymi, jest uczestnikiem ich codziennego życia, by potem przekazać to czego sama się nauczyła w swoich powieściach. Tak jest  i tym razem. Zwyczajna rodzina, zwykli ludzie tacy jak my, dotknięci ciężką nieuleczalną chorobą. 

Fenomen tej książki polega na tym, że autorka w prosty sposób potrafi przekazać bardzo trudną historię. Ta książka w moich oczach, ma przede wszystkim wymiar edukacyjny. Ma przybliżyć czytelnikowi chorobę jaką jest Huntington, oswoić ją. Ta książka, to również udział w projekcie akcji pomocy osobą cierpiącym na tę chorobę i badań nad nią. 
Poza walorami edukacyjnymi to niezwykle przejmująca opowieść o walce z chorobą. 
Powieść Genovy wywołuje dużo emocji. Historia choroby, która powoli zabija Joego i odbiera mu godność,  wzrusza i przygnębia. Z drugiej jednak strony patrząc na walkę głównego bohatera, jego wewnętrzną siłę, że nie zamierza się poddać chorobie, patrząc na jego rodzinę, która niewzruszenie trwa przy jego boku, dodaje nadziei i siły. 

Podczas lektury, wielokrotnie zadawałam sobie pytanie, co bym zrobiła na miejscu Katie? Czy chciałabym poznać prawdę, czy w przyszłości zachoruję?
Dziewięćdziesiąt osiem procent osób z ryzykiem choroby postanawia nie wykonać testu. Nie wiem czy chciałabym znaleźć się w tej grupie. Z drugiej strony gdybym wiedziała, że będę chora, co zrobiłabym z tą wiedzą? Czy zdecydowałabym się na założenie rodziny, posiadanie dzieci, wiedząc, że kiedyś zachoruję. To koszmarnie trudna decyzja.

"Każdy oddech jest ryzykiem. Miłość jest powodem, dla którego oddychamy" 

"Sekret O' Brienów" to wzruszająca i wstrząsająca powieść, która pokazuje jak niewiele potrzeba, by to na co pracowaliśmy latami, szczęście, praca, nasza przyszłość, w ciągu sekundy rozpadło się jak domek z kart. Pokazuje też jak wielka siła tkwi w rodzinie,  w miłości i wsparciu bliskich, bo to właśnie dzięki nim chcemy walczyć o kolejny normalny dzień i godne życie.  
Bardzo mądra i dająca nadzieję historia.

Sekret O'Brienów, Lisa Genova, Wydawnictwo Filia, 2015, ss.418


20 komentarzy:

  1. To kolejna autorka, z którą chciałabym się zapoznać w tym roku. Opisywanie chorób to trudna rzecz, bo można popaść w zbytnią ckliwość, ale po recenzjach wnioskuję, że pani Genova daje sobie z tym bardzo dobrze radę. Zacznę chyba od "Still Alice", ale może moja przygoda z nią będzie trwać dłużej.
    O pląsawicy co nieco słyszałam, z "House'a" - jedna z lekarek była na to chora. Sama nie mam pojęcia co bym zrobiła gdyby mnie tak zdiagnozowano...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Motyl" jest przepiękny, ja chyba film muszę nadrobić.

      Usuń
  2. Nie wiem, czy taka książka przypadłaby mi do gustu. Z jednej strony jestem ciekawa, ale z drugiej obawiam się, że taka bardzo trudna tematyka nie jest dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temat jest owszem bardzo ciężki, ale napisana jest bardzo lekko i przystępnie.

      Usuń
  3. Zanim dotarłam do końcówki Twojej recenzji, już zadawałam sobie identyczne pytania. Choroba to chyba najgorsze, co może spotkać człowieka, więc podziwiam osoby, które mimo takich przeciwności starają się żyć normalnie i zarażać optymizmem. Wydaje mi się, że ta książka jest ciężka, ale równocześnie pełna nadziei, jak to określiłaś. Muszę jej poszukać. :)
    _______________

    MAJUSKUŁA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ma się dla kogo, to zawsze warto i trzeba walczyć. A powieści Genovy gorąco Ci polecam.

      Usuń
  4. Bardzo poruszająca historia, trudna, ale warta przeczytania z tego co piszesz :) Nie czytałam jeszcze żadnej książki Genovy, ale film "Still Alice" na podstawie "Motyla" bardzo mi się podobał
    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ekranizacji nie widziałam, ale powieść jest bardzo wzruszająca, w podobnym stylu utrzymana jest również ta książka, więc zachęcam do lektury obu.

      Usuń
  5. Tej autorki też nie znam, ale ja nie bardzo lubię czytać o chorobach, więc sobie odpuszczę. Przynajmniej na razie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temat jest trudny, ale czasem takie oswajanie z nieznanym jest dobre.

      Usuń
  6. Zachęciłaś mnie do tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  7. Witaj Marto. Książka jest rewelacyjna. Czytałam i recenzowałam ją już jakiś czas temu i odniosłam podobne wrażenia do Twoich. Na temat Huntingtona jest jeszcze jedna powieść, którą gorąco Ci polecam :) Mam na myśli "Ostatnie pięć dni" Julie Lawson Timmer. Równie cudowna, równie wzruszająca, ale zakończenie wbija w fotel. Zapraszam do zapoznania się z moją recenzją "Ostatnich pięciu dni" oraz wywiadu z autorką.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Literacki Świat JoKo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam Twoją opinię "Ostatnich pięciu dni" i zamówiłam w bibiotece, dziękuję za polecajkę.

      Usuń
  8. Nie miałam jeszcze styczności z twórczością autorki, ale o pląsawicy Huntingtona słyszałam. Zaciekawiłaś mnie tym tytułem, z chęcią przeczytam o tym, jak policjant radzi sobie z tak trudną diagnozą. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci zarówno tą jak i "Motyla" autorki.

      Usuń
  9. Jest ta książka w mojej bibliotece, a Twoja opinia zachęca, żeby znów odwiedzić wypożyczalnię.
    A jeśli sama masz ochotę na więcej wyśmienitych powieści o chorobie, emocjach i prozie życia, mogę gorąco polecić "Niecierpliwość serca" Zweiga. Pasjonująca psychologiczna powieść o samotności w chorobie, dojrzewaniu i niemożliwości porozumienia - zdrowych z chorymi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za rekomendację, z pewnością rozejrzę się w bibliotece za tą książkę, a Genovę bardzo polecam. Pozdrawiam.

      Usuń
  10. Lisa Genova rzeczywiście potrafi świetnie okiełznać takie trudne tematy i robi to z ogromną wrażliwością. "Sekret O'Brienów" jeszcze przede mną, ale czytałam pozostałe powieści autorki i jestem pewna, że i po tę sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam nadzieję, że uda mi się przeczytać inne jej powieści. Ma niezwykły talent do pisania o trudnych tematach jakim jest ciężka choroba.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...