Pożary, tajfuny, sztormy, wybuchy wulkanów, powodzie, tak bardzo chcielibyśmy mieć nad nimi kontrolę, ale wobec sił przyrody jesteśmy tak nieznośnie mali i bezsilni. Przyroda to piękno, życie, ale też zniszczenie i śmierć. Natura jest źródłem spokoju oraz grozy i bezradności, którą czujemy wobec jej potęgi. Islandzki pisarz Einar Kárason w swojej niewielkiej, ale jakże sugestywnej mikropowieści "Sztormowe ptaki" na niewielu, bo ponad stu stronach pokazał wszystko to, co w dzikiej, nieokiełznanej przyrodzie piękne, ale i przerażające, a w zmaganiach z siłami przyrody człowiek pozostaje bez szans.
