Sprzątają, pracują na zmywaku, zajmują nisko płatne stanowiska. Mieszkańcy Izraela mijają ich każdego dnia na ulicach, spotykają w autobusach. Widzą ich, ale nie chcą dostrzec. Uchodźcy z Erytrei i Sudanu rzadko zajmują myśli izraelskich Żydów. Nie zajmują również naszych myśli, bo najczęściej nie zdajemy sobie sprawy o ich istnieniu. Powieść Ayelet Gundar- Goshen "Budząc lwy" otwiera oczy na dramat imigrantów, który ma miejsce nie tylko w Izraelu, ale także w Stanach Zjednoczonych czy w Europie, zdziera zasłonę dzielącą biednych i bogatych, tubylców i nowo przybyłych, zmuszając tych pierwszych do uznania obecności imigrantów.
