Z nazwiskiem Anny Kańtoch miałam styczność wielokrotnie przy okazji rozdania nagród im. Janusza A. Zajdla, którą pisarka otrzymała aż pięciokrotnie. Tym bardzie mój apetyt rósł by poznać jej twórczość. "Światy Dantego" wyleżały się na moim regale stanowczo zbyt długo i przyznam szczerze, już po lekturze, że książkę powinnam była przeczytać natychmiast po zakupie. Tak świetnego i równego, jeśli chodzi o poziom zbioru opowiadań nie czytałam dawno.
W skład "Światów Dantego" wchodzi dziewięć opowiadań, wśród nich aż trzy nagrodzone nagrodą Zajdla" tytułowe "Światy Dantego", "Duchy w maszynach" i "Człowiek nieciągły". Każde z opowiadań to zgrabne połączenie fantasy, science- fiction, dystopii, post-apokalipsy, thrillera, a w każdym znaleźć można dawkę horroru. Zbiór opatrzony jest wstępem i posłowiem, a dodatkowo każde z opowiadań ma wprowadzenie autorstwa Jakuba Ćwieka, który przybliża czytelnikom postać autorki oraz zdradza jak powstawały poszczególne opowiadania.
Anna Kańtoch ma niebywały talent do wyciągania na światło dzienne wszystkich naszych głęboko skrywanych tajemnic, strachów i ukrytych pod łóżkiem potworów. Praktycznie każde z opowiadań ze zbioru dotyczy czegoś co wzbudza nasz strach i trwogę. Jest tu mnóstwo śmierci w różnych możliwych wariantach i postaciach: choroby, diabły, duchy, potwory, które wszystkie w jakimś stopniu uosabiają śmierć. Do tego autorka pisze tak, że wywołuje gęsią skórkę, której efekt utrzymuje się na długo po zakończeniu lektury.
Opowiadania czytało mi się bardzo dobrze, historie przedstawione przez pisarkę mają w sobie coś hipnotyzującego. Jednak była to dla mnie lektura wymagająca, bo opowiadania przytłaczają swoim pesymizmem. Po każdym opowiadaniu potrzebowałam dłuższej chwili by ochłonąć, to opowiadania po których ma się kaca książkowego i które trzeba przetrawić.
Duże wrażenie zrobił na mnie styl literacki oraz język autorki. Kańtoch jest genialną konstruktorką fabuły dla swoich opowiadań, najbardziej jednak urzeka pomysłowość pisarki i jej nietypowe podejście do wbrew pozorom oczywistych tematów.
Opowiadania Kańtoch to takie małe dzieła sztuki. Cieszę się, że wybrałam właśnie ten zbiór na moje pierwsze spotkanie z autorką. Nie ma tutaj słabych opowiadań, wszystkie są znakomite i każde z nich to perełka. Opowiadania są różnorodne i są świetnym dowodem na to jak pisarka świetnie radzi sobie w różnych konwencjach.
Bardzo klimatyczny, mroczny zbiór opowiadań, przyciągający do siebie z niezwykłą siłą.
Wiem, że czekają mnie kolejne spotkania z autorką i będę kańtoszyć w towarzystwie jej książek, a "Światy Dantego" gorąco Wam polecam.
Światy Dantego Anna Kańtoch, Wydawnictwo Uroboros, 2015, ss. 480
Kojarzę tą książkę z tegorocznego Polconu i już wtedy mnie zaciekawiła :) Nic tej autorki jeszcze nie czytałem, ale chyba czas najwyższy to zmienić ;)
OdpowiedzUsuńJa w przyszłym roku chciałabym przeczytać jakąś powieść Kańtoch, "Światy Dantego" narobiły mi apetytu na więcej.
UsuńJa również kojarzę pisarkę, ale nie miałam styczności z jej twórczością. Cieszę się, że Twoje wrażenia są tak pozytywne, bo dzięki temu zapamiętam nazwisko Anny Kańtoch. :)
OdpowiedzUsuńMAJUSKUŁA
S-F póki co jest dla mnie zjadliwe tylko w opowiadaniach, a powieści niestety mnie nużą :) więc myślę, że mogłabym przeczytać :)
OdpowiedzUsuńSłyszałam o autorce. Widziałam kilka jej książek u siebie w empiku, ale szczerze powiedziawszy to trochę się bałam, czy jest rzeczywiście dobra. Nawet po przeczytaniu książek Kisiel i przekonaniu się do polskich autorów. Na pewno spróbuję, ale nie wiem kiedy. :)
OdpowiedzUsuńNie jest tak śmiesznie jak u Marty Kisiel, ale równie znakomicie.
UsuńUwielbiam fantastykę, więc pewnie książka przypadłaby mi do gustu :) Wesołych i pełnych uśmiechu Świąt! :)
OdpowiedzUsuńTo w takim razie ten zbiór z pewnością przypadnie Ci do gustu. Wszystkiego najlepszego.
UsuńNazwisko obiło mi się o uszy, ale jeszcze nic nie czytałam tej autorki.
OdpowiedzUsuńJeśli lubisz fantastykę, to jak najbardziej polecam.
UsuńLubię takie książki, więc jest dla mnie. :D
OdpowiedzUsuńZnam tylko "Czarne" A. Kańtoch, ale to trochę inna bajka, choć intrygująca na tyle, by sięgać po kolejne. :)
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o powieści Kańtoch jestem jeszcze zielona, planuje zacząć od "Przedksiężycowych"
UsuńRaczej nie czytuję takich książek...
OdpowiedzUsuńPamiętam, że na fantastykę jesteś oporna, pozdrawiam.
UsuńTo niestety zupełnie nie moja tematyka.
OdpowiedzUsuń