Wiemy, że klimat się ociepla, topnieją lodowce, masowo wymierają gatunki, podnosi się poziom mórz. Wiemy co nas czeka, tak samo jak wiemy co należy, zrobić by uniknąć nadciągającej katastrofy ekologicznej. Naukowcy i ekolodzy od lat alarmują, ostrzegają, że jeśli nic nie zrobimy jeszcze w XXI wieku nastąpią nieodwracalne zmiany klimatyczne, a my z tą wiedzą nie robimy zupełnie nic.
niedziela, 16 sierpnia 2020
środa, 5 sierpnia 2020
Babcie, Petr Šabach
Przeczytałam kiedyś (niestety
nie pamiętam już gdzie), że prozy Petra Šabacha nie da się czytać w ciszy. To prawda, lekturze jego książek zawsze towarzyszą mi wybuchy szczerego i
głośnego śmiechu. Nie inaczej było w
przypadku "Babć", zabawnej ciepłej, ale też wprawiającej w zadumę
i refleksję na temat życia i historii opowieści.
"Babcie" to historia Matěja, urodzonego w tym
samym roku co autor powieści, którego
egzystencja "pełna jest męczących poniedziałków i niedorzecznych
wtorków". Dorasta w swoich różowych kaloszkach wyjątkowej rodzinie. W otoczeniu dziwacznego, hodujących pomidory w kształcie czerwonej gwiazdy wujka,
nadużywającej szminek ciotki, sąsiadki mieszającej sałatkę ziemniaczaną w
wannie, wzbudzających trwogę nauczycielki niemieckiego, trenera boksu i uroczej
Alenki, z którą chciałby się kiedyś ożenić. Matěj z pewnością popadłby w obłęd gdyby nie dwie wspaniałe, stojące przy nim
zawsze babcie.
poniedziałek, 3 sierpnia 2020
Książek zatrzęsienie #61- zapowiedzi wydawnicze sierpnia 2020
Z książek, które mają się pojawić w księgarniach w sierpniu, wybrałam pięć. "Pusta mapa" Alena Mornštajnovej to propozycja, która pojawiła się już miesiąc temu w zapowiedziach, ale jak zapewnia wydawnictwo pojawi się w księgarniach w tym miesiącu. Interesująco zapowiada się powieść Arto Paaslinna "Rok zająca". Będzie to najprawdopodobniej pierwsza fińska powieść jaką przeczytam. A oprócz tego "Żółty dom" Sarah M. Broom, nowa powieść Michaela Chabona i nie może też zabraknąć reportażu, tym razem o Łodzi.
Może i Wam coś wpadnie w oko.
niedziela, 26 lipca 2020
Sztukmistrz z Lublina, Isaac Bashevis Singer
"Sztukmistrz z Lublina" to jedna z najsłynniejszych powieści nagrodzonego w 1978 roku Literacką Nagrodą Nobla Isaaca Bashevisa Singera. Przez wielu określana mianem arcydzieła. Czy słusznie? Ilu czytelników, tyle opinii. I choć moim zdaniem nie jest to dzieło wybitne, to wciąż bardzo dobra powieść, na którą warto zwrócić uwagę.
Głównym bohaterem powieści i tytułowym sztukmistrzem jest Jasza Mazur, czterdziestoletni Żyd, który jeździ po Polsce ze swoimi magicznymi sztuczkami i w ten sposób zarabia na życie. Powodzi mu się we wszystkim, zaskarbiając sobie ludzką sympatię i powszechny podziw.
Jest przekonany o własnej wyjątkowości i wierzy, że każdy człowiek jest niczym zamek, do każdego człowieka należy znaleźć właściwy klucz i tylko ktoś taki jak on potrafi otworzyć każdego, szczególnie serca kobiet. Uwikłany jest w skomplikowany miłosny układ, w którym wyjątkowo dobrze się odnajduje. W Lublinie czeka na niego wierna, niczym mityczna Penelopa, żona Estera, ma romans ze swoją asystentką Magdą oraz wdową Zewtel, jest jak marynarz, który w każdym porcie ma swoją kobietę.
W pewnym momencie swojego życia w Warszawie Jasza poznaje Emilię, pierwszą kobietę, która mu się opiera, która jest pierwszym zamkiem, którego on nie potrafi otworzyć.
wtorek, 7 lipca 2020
Czteroksiąg, Yan Lianke
"Czteroksiąg" Yana Lianke to powieść, która nie przynosi czytelnikowi łatwej przyjemności. Zakazana w kraju autora, dotykając jednych z najbardziej traumatycznych i brutalnych okresów w historii Chin jest wyjątkowo trudną, okrutną, do tego piekielnie dobrą lekturą, upamiętniającą ofiary polityki Mao Zedonga.
Yan Lianke osadził swoją opowieść w realiach Wielkiego Skoku Naprzód Mao (w latach 1958-1961), kiedy próbowano wprowadzić w życie wielki program uprzemysłowienia Chin. Wtedy to doszło do upadku rolnictwa, wieś została całkowicie zdewastowana, a 40 milionów ludzi umarło na skutek Wielkiego Głodu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



