
"What if?A co gdyby?" to wynik niezwykłej popularności bloga prowadzonego przez autora, byłego pracownika NASA, rysownika komiksów. Książka to zbiór odpowiedzi udzielnych przez autora na najbardziej absurdalne i dziwne pytania jakie mogą przyjść do głowy. A wyobraźni i fantazji nie brakuje. Nie wpadłabym na to by zadać pytania: Co by się stało, gdybyśmy stworzyli układ okresowy pierwiastków z cegieł
w kształcie sześcianów?, albo A gdyby tak każdy z nas miał na świecie tylko jedną, przypadkowo dobraną
bratnią duszę? Czy gdyby wszyscy mieszkańcy Ziemi przez kilka tygodni nie kontaktowali
się ze sobą, zwykłe przeziębienie zniknęłoby z powierzchni naszej
planety? Pojawiają się również pytania bardziej tradycyjne typu Co by się stało z Ziemią, gdyby Słońce nagle zgasło?
Do pozornie absurdalnych pytań autor podchodzi z iście naukowym zacięciem. Jest ciekawie, nawet bardzo. Autor nie tylko udziela profesjonalnych odpowiedzi, ale również przewiduje skutki zdarzeń wywołanych przez czytelnika ( najczęściej zagładę ludzkości). Mimo swego naukowego charakteru, książka zaskoczyła mnie swoją przystępnością i łatwością w odbiorze. Jest tu przedstawiona masa naukowych i trudnych zagadnień, a Munroe tłumaczy je w niezwykle zrozumiały i nieskomplikowany sposób. Autor posiada niezwykły dar i talent pedagogiczny. Co ja bym dała, żeby mi tak ktoś fizykę wykładał.
"Jeżeli optymista mówi, że szklanka jest w połowie pełna, a pesymista, że jest w połowie pusta, fizyk robi unik."
Zwykle takie pozycje zajmują mi trochę czasu, dawkuję je sobie rozdział po rozdziale, a tutaj
musiałam się mocno powstrzymywać by nie pochłonąć całej książki w jeden wieczór. Cała przyjemność z lektury w tym przypadku tkwi właśnie w dozowaniu sobie tego niezwykłego podręcznika.
"What if?.." jest pełna ironicznego humoru, dość zaskakujących refleksji i mądrości, a to wszystko opatrzone jest komiksowymi rysunkami autora.
Książka jest genialna. Nigdy nie sądziłam, że nauki ścisłe mogą być tak fascynujące.
To pozycja pobudzająca szare komórki, dostarczająca sporej dawki humoru, uśmiechu i wiedzy, udowadnia, że nie ma głupich pytań ( no prawie).
![]() |
moje ulubione :) |
What if? A co gdyby?, Randall Munroe, Wydawnictwo Czarna Owca, 2015, ss.372
moja subiektywna ocena: 5/6
Właśnie mignęła mi ostatnio w księgarni i zastanawiałam się nad kupnem! Rozbawił mnie obrazek "Sou mate died in..." :D Chętnie ją przeczytam!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
http://magiel-kulturalny.blogspot.com/
Liczę, że trochę Cię przekonałam do nabycia, świetna.
UsuńLubię takie lekkie sposoby przekazywania wiedzy, a pytanie "co by było, gdyby..." jest jednym z moich ukochanych. Wiem, że ta książka mi się spodoba i z wielką radością po nią sięgnę. :)
OdpowiedzUsuńWiedza autora i sposób jej przekazywania dla mnie jest rewelacyjny, więc na pewno Ci się spodoba.
UsuńTo ten ostatni obrazek rzeczywiście jest genialny! :D
OdpowiedzUsuńHolandia wszędzie, dla mnie rewelacja.
UsuńOstatnio coś mam ochotę na takie naukowe książki. Tym bardziej jak są pisane z humorem, słownictwem zrozumiałym dla normalnego człowieka :)
OdpowiedzUsuńP.S. Jeśli masz ochotę nominowałam Cię do LBA. Starałam się zadawać stricte książkowe pytania. Więcej szczegółów tutaj: http://atociwynalazek.blogspot.com/2015/10/lba.html
Pozdrawiam :)
bardzo dziękuję za nominację.
UsuńNie kupiłam jej jeszcze, ale zrobię to na sto procent! Uwielbiam naukę i fizykę (profil w liceum mówi sam za siebie), więc to coś dla mnie! :)
OdpowiedzUsuńto dla Ciebie lektura obowiązkowa, taka nauka z przymrużeniem oka.
UsuńZapowiada się świetnie :)
OdpowiedzUsuńi świetnie jest :)
UsuńOoo, to bardzo przyjemna, pełna ciekawej wiedzy książka :) Jeśli wpadnie mi w łapki, na pewno się na nią skuszę :)
OdpowiedzUsuńJuż od jakiegoś czasu "chodzi za mną" ta książka. Niby pytania w niej zawarte są absurdalne, ale intrygują mnie odpowiedzi i rysunki. Jeśli podejście do tematu faktycznie jest niestandardowe, to może w końcu przekonam się do fizyki, z którą zawsze byłam na bakier. :-)
OdpowiedzUsuń