niedziela, 20 marca 2016

Postrzępienie, Paweł Kasprowicz- recenzja #126

Niepozorna, niewielka książeczka autorstwa Pawła Kasprowicza "Postrzępienie" po przeczytaniu wywołała u mnie gigantycznego kaca. Ten niespełna stu stronicowy debiut ma wielką siłę  rażenia, zmusza do refleksji,  pozostawiając mnie z uczuciem wszechogarniającej pustki smutku.

Niespełna czterdziestoletni bezimienny mężczyzna, pracownik pewnej redakcji jest głównym bohaterem jak i narratorem powieści Kasprowicza. Ten pozornie zwyczajny i przeciętny człowiek nie może pogodzić się z utratą ukochanej Weroniki. Swoją samotność i pustkę próbuje wypełnić dymem z papierosów, kolejnymi szklankami alkoholu i terapią psychiatryczną. Dołująca pustka i smutek wypełnia jego egzystencję, każdego dnia kawałek po kawałeczku rozrywając jego życie na strzępy.


"Postrzępienie" to jedna z najbardziej pesymistycznych książek jakie przyszło mi czytać, gdzie psychodeliczny świat głównego bohatera udzielił się również i mnie. Smutek, samotność i śmierć wygląda z każdej strony, ukazując kruchość i ułudę życia.

Paweł Kasprowicz napisał powieść o miłości, tej utraconej, która była dla bohatera wszystkim, której utrata doprowadziła bohatera do alkoholizmu, zmusiła do leczenia psychiatrycznego, doprowadzając, że jedyną jego obsesją stała się śmierć. Miłość to "siła napędowa, zdolna do kreacji i wielkich czynów, wszystko inne jest przyćmione". Miłość dała mu mgnienie szczęścia, i wiarę w nieśmiertelność, a gdy "miłość przepływa przez palce, wymyka się, to wiara znika".

W "Postrzępieniu autor wiele miejsca poświęca samotności głównego bohatera, spowodowaną nie tylko porzuceniem przez ukochaną kobietę. Sam bohater mówi o sobie, że czuje się wydzielony, inny. Od dziecka odczuwał odrębność na zasadzie oni i ja.  To poczucie pustki i smutku które mu towarzyszą wypełniają mu całe życie, sprawiając, że sam siebie widzi jako człowieka przegranego, "niczym wrzód", niepotrzebny, zbędny i przeszkadzający.

"Postrzępnie" to również książka o życiu, które traci sens i staje się jedynie marną egzystencją, trwaniem. Życie jest beznadziejne, nietrwałe i szare. Dzień po dniu stajemy się echem samych siebie, szczątkami, postrzępieniem, które oczekuje tylko na śmierć. Trwamy w strzępach, w poczuciu straty roztkliwiając się nas własną przeszłością, a jedyne co mamy to niepewność i lęk,

To jedna z tych książek, która każe zatrzymać się, po to by chociaż spróbować spojrzeć na siebie i swoje życie z innej perspektywy i dystansu, zadając sobie pytanie o nasze życie i czy postrzępienie jest nieuniknione.

Paweł Kasprowicz napisał książkę niezwykłą, zarówno w  formie  i treści. Refleksyjna, prowokuje do przemyśleń, o dużym ładunku emocjonalnym. Pewnie nie dla każdego, bo pełna jest rozważań natury filozoficznych nad sensem życia. Do mnie jednak trafiła, utkwiła, zaszła za skórę,  była jak kubeł zimnej wody, który zmusił do zatrzymania i spojrzenia na swoje życie.
Polecam odważnym.

Postrzępienie, Paweł Kasprowicz, Wydawnictwo Miniatura, 2013, ss.94

20 komentarzy:

  1. Widać, że jest to książka mocno refleksyjna, przy które zatrzymać trzeba się na dłużej. Przeczytam ją z przyjemnością. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo refleksyjna i emocjonalna, dla mnie wyjątkowa.

      Usuń
  2. Krótka, ale treściwa. Zawsze lecę na książki grube, a często okazuje się, że to zwykle lanie wody. Tym razem chętniej sięgnę po coś w stylu, który przedstawiłaś. Pozdrawiam! :)

    www.majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Postrzępienie" dało mi więcej niż niejedno opasłe tomiszcze. Ostatnio odkrywam sporo takich małych niewielkich książeczek, które są bardzo wartościowe.

      Usuń
  3. Czytałam i miałam podobne odczucia. To wyjątkowa, niełatwa książka. Zapadła mi w pamięć, często ją wspominam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Postrzępienie" odkryłam właśnie na Twoim blogu. Nadzwyczajna i przeszła moje oczekiwania. Myślę, że ze mną też na długo pozostanie.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Gorąco zachęcam. Wyjątkowa książka.

      Usuń
  5. Widzę, że też Ci zalazła za skórę:)Mnie się zdarza do tej pory o niej myśleć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak i myślę, że zostanie ze mną na dłużej, już przeczytałam ją dwa razy i pewnie jeszcze do niej wrócę.

      Usuń
  6. Interesująca książka - nie słyszałem o niej :) Fabuła wydaje się być bardzo interesująca ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka interesująca, ale o nie, nie mam ochoty na pesymistyczne książki, zwłaszcza nie o miłości :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przekonuję Cię w takim razie. Książka jest nietypowa, miłość w "Postrzępieniu" to bardziej przyczyna tego gdzie znajduje się bohater teraz, nie ma tu za grosz ckliwości.

      Usuń
  8. Warta przeczytania z tego co napisałaś. Poszukam jej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko będziesz miała okazję, przeczytaj.

      Usuń
  9. Gdzie można kupić tę książkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś czas temu pytałam w wydawnictwie i była dostępna, niestety w żadnych księgarniach jej nie znalazłam.

      Usuń
  10. Akurat skończyłam dość ciężką książkę i chyba pesymistyczne miniatury mi nie w głowie. :/

    OdpowiedzUsuń
  11. czuje sie zauroczona ta recenzja az sie zastanawiam jakby ksiazka na mnie wplynela :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...