Kiedy na świecie pojawia się dziecko, każdy rodzic najchętniej zamknąłby je w ochronnym kokonie, których uchroniłby je od wszelkiego zła tego świata. Niestety to nie jest takie proste, pokazujemy naszym dzieciom świat, pomagamy im rozróżnić dobre od złego, wychować tak, by dokonywały słusznych wyborów. Gdy popełni błąd my jako rodzice czujemy się winni, zastanawiamy się, że może gdzieś po drodze popełniliśmy błąd.
Jak musi czuć się ojciec którego dziecko wpadło w szpony narkotyków, alkoholu i sięgnęło dna? Nie potrafię sobie wyobrazić tego ogromu cierpienia. David Sheff, amerykański dziennikarz niestety doświadczył tej tragedii. Swoje przeżycia, wewnętrzne rozterki, nierówną walkę z uzależnieniem syna, opisał w osobistej i przejmującej książce "Mój piękny syn". Historii o ogromnej sile rodzicielskiej miłości.