wtorek, 8 grudnia 2015

Zaginięcie, Remigiusz Mróz- recenzja #82

Nie przypuszczałam, że jeszcze w tym roku będę miała okazję spotkać się  z prawniczym tandemem Chyłka- Oryński. Remigiusz Mróz, który jest chyba jednym z bardziej płodnych polskich pisarzy uszczęśliwił mnie "Zaginięciem", która jest kontynuacją świetnej "Kasacji".  Pierwszy polski grafoman Andrzej Pilipiuk w swoich wywiadach powtarza często, że "jeśli nie umiesz pobić ich jakością, pobij ich ilością", co nie ma zastosowania w przypadku Mroza bo w jego przypadku ilość wydanych książek przekuwa się na ich jakość, a  "Zaginięcie" jest równie dobre, jeśli nawet nie lepsze niż poprzedniczka.

Do Joanny Chyłki w środku nocy dzwoni jej znajoma z czasów studiów. Z ich domku letniskowego zniknęła trzyletnia córka Nikola. Alarm przez całą noc był włączony, drzwi i okna zamknięte. Policja nie znajduje żadnych śladów dających podstawy by mówić o porwaniu i podejrzewają, że dziewczynka nie żyje.
Joanna Chyłka wraz ze swoim podopiecznym Kordianem Oryńskim podejmują się obrony małżeństwa, któremu prokuratora stawia zarzut zabójstwa. Mimo poszlakowego charakteru procesu, wszystko wskazuje na winę rodziców. Chyłka i Zordon rozpoczynają swoje prywatne śledztwo mające dowieść niewinności ich klientów.

niedziela, 6 grudnia 2015

Marsjanin, Andy Weir- recenzja #81

W kategorii rozbitków miejsce na podium od lat bezsprzecznie należało do Robinsona Crusoe. Wciąż jestem pod wrażeniem jego wytrwałości i zaradności i jak tym jak udało mi się przeżyć na bezludnej wyspie 28 lat. Po lekturze "Marsjanina" Andy'ego Weir'a, Robinson musiał ustąpić miejsca Markowi Watney. Co tam bezludna wyspa, przeżyć na obcej planecie, to jest wyczyn.

Bardzo silna burza piaskowa sprawia, że marsjańska ekspedycja Ares 3, której członkiem jest botanik Mark Watney musi ratować się ucieczką. Uczestnicy przekonani o śmierci Marka pozostawiają go na Czerwonej Planecie. Gdy ranny Watney odzyskuje przytomność stwierdza, że został sam w zniszczonym przez burzę obozie, z niewielkimi zapasami powietrza i żywności i bez łączności z Ziemią. Zarówno ekspedycja jak i NASA uważają go za martwego, więc szanse na zorganizowanie wyprawy ratunkowej są praktycznie żadne.
Mark Watney mimo swojej beznadziejnej sytuacji rozpoczyna heroiczną walkę o przeżycie. Pomagają mu w tym jego wiedza, zdolności techniczne i pomysłowość. Niestety wszechświat i Mars nie ułatwiają mu niczego i nieustannie rzucając kłody pod nogi oraz sypiąc czerwonym piaskiem w oczy.

czwartek, 3 grudnia 2015

Judasz, Amos Oz- recenzja #80

Lektura "Judasza" Amosa Oz to było nie tylko moje pierwsze spotkanie z pisarzem, ale i z literaturą izraelską. I mogę je zaliczyć do jednego z najbardziej magicznych i niezwykłych spotkań z książką jaki miałam okazję przeżyć. Już dawno powieść nie wprawiła mnie w taką zadumę jak "Judasz", który podejmuje rozważania na temat samotności, zagubienia, a także poszukiwaniu swego miejsca na ziemi.

Akcja powieście toczy się na przełomie lat 1959 i 1960, kiedy to to młody student Szmuel Asz, zbierający materiały do swojej pracy magisterskiej "Jezus w oczach Żydów" z powodu bankructwa firmy swojego ojca zostaje zmuszony do rezygnacji ze studiów. Do tego wszystkiego zostaje porzucony przez Jardenę, swoją ukochaną. W zamian za zakwaterowanie i niewielkie wynagrodzenie podejmuje się  pracy jako towarzysz niepełnosprawnego Gerszona Walda. Prowadzi z nim ożywione dyskusje w których przewijają się tematy zdrady i wierności, marzycielstwa, racjonalności w dziejach narodu żydowskiego oraz w relacjach panujących między skłóconymi religiami i narodami. W domu na ulicy Rabina Elbaza w Jerozolimie mieszka jeszcze Atalia Abrabanel, niedostępna i tajemnicza , która rządzi w domu Walda. Kim jest?

wtorek, 1 grudnia 2015

Zatrute ciasteczko, Alan Bradley- recenzja #79

Mam słabość do Wielkiej Brytanii, Anglików i książek których akcja toczy się w Anglii właśnie. Dystans Brytyjczyków do świata i do samych siebie, specyficzne poczucie humoru, nawet tamtejszy wilgotny klimat mi odpowiada. "Zatrute ciasteczko"  to smaczny kryminał w klimacie retro Kanadyjczyka Alan'a Bradley, którego akcję autor umieścił w małej sennej angielskiej wiosce. No więc herbatka, paczka shorbread Walker'sa i zabieramy się do lektury.

W spokojniej angielskiej wiosce Bishop's Lacey w domu Buckshaw mieszkają Flawia de Luce, jej siostry Ofelia, Dafne oraz ich ekscentryczny ojciec. Flawia jak jedenastolatkę ma niezwykłe hobby: chemię. Uwielbia przeprowadzać eksperymenty chemiczne w laboratorium, które odziedziczyła po swoim  wujku. Sami przyznacie, że nie każda nastolatka pasjonuje się truciznami. Sielskie an(g)ielskie życie przerywa trup znaleziony przez Flawię na grządce z ogórkami. Dziewczynka postanawia z chemika przeistoczyć się w detektywa i ku utrapieniu lokalnej policji rozwikłać zagadkę kryminalną.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...