W 2013 roku społeczeństwem w Stanach Zjednoczonych wstrząsnęła wiadomości o masowym grobach, odkrytych przez archeologów na terenie Arthur G. Dozier School for Boys w Mariannie na Florydzie. Pochowanymi byli wychowankowie tego największego w USA zakładu poprawczego, który dwa lata wcześniej zamknięto po oskarżeniach personelu o torturowanie, gwałcenie i mordowanie swoich wychowanków. Historia tamtego miejsca dla Colsona Whiteheada stała się inspiracją do napisania "Miedziaków", powieści, która portretuje jeden z największych grzechów Stanów Zjednoczonych, rasizm i zło, które głęboko zakorzenione w każdym z nas i które "sięga głębiej niż kolor skóry."
Colson Whitehead w swojej powieści przenosi nas w lata sześćdziesiąte XX wieku do Tallahasse na Florydzie, gdzie poznajemy Elwooda Curtisa, czarnoskórego nastolatka, który mieszka ze swoją babcią, która go wychowuje. Pracuje, uczy się, w przyszłości jako jedyny chłopak w okolicy ma szanse wyrwać się i iść na studia. Niestety w dniu wyjazdu na uczelnie wpada w kłopoty, zostaje aresztowany i skazany na pobyt w ośrodku wychowawczym, nazywanego Miedziakiem.