Śmiertelnie poważne i kompletnie niedorzeczne. Melancholijne i zabawne, głęboko niepokojące albo przesycone dziwacznym humorem i groteską. Lekkie, a przy tym duszne i pełne rozpaczy. Zbiór dziewiętnastu opowiadań zawartych w zbiorze "Bogowie pokazują klaty" kanadyjskiego prozaika Billa Gastona to historie, które nie sposób scharakteryzować tylko w kilku słowach, trudno je też zinterpretować według tylko jednego klucza. Jest tych opowiadaniach coś takiego, że przyciąga, intryguje i fascynuje. Coś co sprawia, że na długą pozostają w pamięci, drażniąc i uwierając.
Poznajcie kilku bohaterów ze zbioru "Bogowie pokazują klaty": Adam Larkin, poeta bez centa przy duszy, który z nieuczciwym sprzedawcą samochodów i całym złem świata walczy swoją poezją, Anthony Ott, pisarz eksperymentator, czytający na organizowanych wieczorkach literackich swój monstrualny utwór w nieskończoność, małżeństwo uchodźców, w oczach grupy nastolatków widziane jako pokraczne stwory o przezwisku "Brudasowie", ośmioletnia Lisie, uczęszczająca do szkółki niedzielnej, drżąca na samą myśl, że Jezus żyje i może kryć się w jej domu w najzwyklejszych przedmiotach, mężczyzna który po śmierci swojego psa, chce mu zafundować makabryczny rytuał.