W swoim debiucie prozatorskim, amerykańska poetka i eseistka Siri Hustvedt oddała głos kobiecie, młodej studentce literatury, w której dostrzec można samą autorkę. "Na oślep", bo właśnie o niej mowa, jest książką, która potrafi przyprawić czytelnika o zawrót głowy. Intensywna, a przy tym mroczna, złowieszcza i mocno niepokojąca opowieść o odkrywaniu własnej tożsamości.
Bohaterką "Na oślep" jest Iris Vegan ( imię jest anagramem imienia autorki), bardzo wrażliwa studentka literatury na Uniwersytecie Columbia. Inteligentna, cierpiąca na silne migreny, zagubiona i często popadająca w depresje dziewczyna nie ma szczęścia do mężczyzn, których spotyka na swojej drodze. Wśród nich jest pan Morning, u którego Iris zatrudnia się jako asystentka, jej zadaniem ma być "badanie składników życia, jego fragmentów, walorów i ograniczeń", a dokładniej Iris ma szczegółowo opisywać przedmioty, które kiedyś należały do tajemniczej dziewczyny, a opis danej rzeczy nagrać na taśmę magnetofonową, koniecznie szeptem. Taki opis, zadaniem Morninga ma stanowić klucz do życia osoby, do której należały przedmioty. Kolejne znajomości, problemy ze zdrowiem sprawiają, że dziewczyna czuje się coraz bardziej zagubiona i niepewna siebie, a jej krucha osobowość jeszcze bardziej się rozpada.