"Zaczęło się bardzo cieleśnie." Rozpoczyna swoje pierwsze opowiadanie ze zbioru "Mapa Anny" Marek Šindelka, nakreślając tym samym przewodni motyw, które najczęściej będzie pojawiać się w dziewięciu spisanych przez Czecha historiach.
Miłość, przyjaźń, skomplikowane relacje, to częste motywy, które przewijają się w opowiadaniach zbioru i które rozważa autor. Niestety opisywane związki, więzi nie napawają optymizmem, nie podnoszą na duchu. Krótkie rozbłyski, blade iskry szczęścia przytłoczone są przez uczucie melancholii, smutku i przygnębienia, płynących ze związków, które już się zakończyły. Šindelka opowiada o ludziach, którzy myślą, że doskonale się znają, a jest zupełnie odwrotnie, nie mają pojęcia co ich parter myśli, co czuje, czego pragnie. Zakładają maski, wkładają kostiumy, chcąc być idealnymi i wymarzonymi partnerami, ale to się nie udaje. Są razem, a w rzeczywistości są samotni we dwoje. Chcemy podobać się innym, ale nikt z nas nie potrafi przez cały czas udawać. I gdzie w tym całym spektaklu życia jesteśmy my sami? Czy robimy cokolwiek dla siebie, czy tylko dla naszej publiczności?