Filmowy czerwiec to miesiąc pod hasłem animacji. Aż trzy z czterech obejrzanych filmów to animacje, do tego jeden polski film na dokładkę, który przywrócił mi wiarę w polskie kino.
Zapraszam na czerwcowe filmowe podsumowanie miesiąca.
sobota, 9 lipca 2016
czwartek, 7 lipca 2016
Ciemno, prawie noc, Joanna Bator- recenzja #175
"Ciemno, prawie noc", Joanny Bator, powieść nagrodzona Nagrodą Literackiej Nike 2013, to jedna z najbardziej depresyjnych i bolesnych lektur jakie przyszło mi czytać. Autorce w jednej powieści udało się nagromadzić chyba wszystkie znane mi traumy i strachy nękające ludzkość. Czarna fala zła, wysyp katastrof i patologii, czy taka jest nasza polska rzeczywistość? Gorzka i emocjonalna lektura.
Alicja Tabor (anagram nazwiska autorki), reporterka, nazywana przez współpracowników Alicją Pancernik, przyjeżdża do rodzinnego Wałbrzycha, aby napisać reportaż o zaginionych dzieciach. W mieście rośnie niezadowolenie, co wykorzystuje prorok Jan Kołek, do którego w biedaszybie przemówiła Matka Boska Bolesna. Po jego śmierci grupa zbuntowanych obywateli gromadzi się wokół samozwańczego "syna" Jerzego Łabędzia, który zbiera pieniądze na posąg Matki Boskiej, która będzie wybawicielką zaginionych dzieci, które zostały zabrane "za karę". Powrót Alicji do Wałbrzycha to nie tylko próba wyjaśnienia tajemnicy zaginionych Andżeliki, Patryka i Kalinki, ale powrót do własnej przeszłości i dramatów swojej rodziny: śmierci rodziców, samobójstwa starszej siostry, zafascynowanej zamkiem Książ i legendą o księżnej Daisy.
wtorek, 5 lipca 2016
Idź, postaw wartownika, Harper Lee- recenzja #174
Debiut literacki Harper Lee "Idź, postaw wartownika" przeleżał w szufladzie ponad pięćdziesiąt lat nim ujrzał światło dzienne. Powieść będąca kontynuacją słynnego "Zabić drozda" nie jest tylko ciągiem dalszym historii na której wychowało się kilka pokoleń Amerykanów. Autorka burząc idealny świat widziany oczami niewinnej Skaut, odmalowuje całkowicie inny obraz Maycomb i jej mieszkańców, który z dziecięcą bajką ma niewiele wspólnego. "Idź, postaw wartownika", będąca znakomitym uzupełnieniem "Zabić drozda", to przede wszystkim powieść o szybkim i bolesnym dorastaniu oraz utracie wiary w ideały młodości.
"Pamiętaj i o tym: zawsze łatwo spoglądać wstecz i dostrzec, jacy
byliśmy wczoraj albo dziesięć lat temu. Trudno natomiast zobaczyć, jacy
jesteśmy."
"Idź, postaw wartownika" opowiada dalsze losy Jean Loise Finch, dorosłej już 26-letniej Skaut, która powraca z Nowego Jorku do rodzinnego Maycomb w Alabamie. W tym czasie w Stanach Zjednoczonych mają miejsce zmiany, które obejmują swoim zasięgiem całe społeczeństwo amerykańskie. Trwają gorące dyskusje wokół kwestii nadania Afroamerykanom pełni praw obywatelskich, która z jednej strony zakończy segregację rasową, z drugiej, tworzy nowe podziały w społeczeństwie.
W czasie tych kilku dni spędzonych w Maycomb, Skaut odkrywa bolesną prawdę o swoich bliskich i rodzinnym mieście, wystawiając na próbę wszystkie ideały i wartości, w które niezłomnie wierzyła.
niedziela, 3 lipca 2016
Przypadkowy zabójca, Tomasz Mróz- recenzja #173
Tomasz Mróz nauczył mnie, że jego książki do typowych nie należą. Ich cechą charakterystyczną są specyficzny, ironiczny humor oraz zabawa konwencjami. "Przypadkowy zabójca" również wybiega daleko poza ramy klasycznego kryminału, i zaczynając lekturę powieści wydawało mi się, że jestem gotowa na wiele, a autorowi i tak niejednokrotnie udało się sprawić kilka zaskakujących niespodzianek i teraz nawet komisarz Wątroba nie jest już tym samym komisarzem znanych z poprzednich powieści, teraz komisarzy jest dwóch.
Już na samym początku autor zaskakuje zmianą miejsca akcji. Przenosimy się bowiem do Wielkiej Brytanii, gdzie śledzimy jak jedno z ekstremistycznych politycznych ugrupowań przygotowuje się do zamachu brytyjskiego premiera w czasie jego wizyty w Polsce. Problemem staje się domniemany płatny zabójca, który na nieszczęście swoich zleceniodawców okazuje się być nie tym za kogo się podawał. Wykorzystując swoje podobieństwo do prawdziwego mordercy, inkasuje zaliczkę i ucieka by rozpocząć nowe życie jak najdalej od 'raju' jakim jest życie polskich emigrantów na Wyspach. Wszystko idzie zgodnie z planem, ale tylko do chwili gdy na jego drodze staje dziwny jegomość, Wojsław rodem ze średniowiecza, deklarując pomoc w planowanym zabójstwie. Śladem "zabójcy" podążają brytyjskie służby specjalne w towarzystwie londyńskiej policji w osobach Smitha i Livera. Po kilku dniach trafiają do Polski, do miasta w którym ma dojść do próby zamachu. Nawet brytyjska śmietanka policji i wywiadu nie obejdzie się jednak bez pomocy nieocenionego komisarza Wątroby.
piątek, 1 lipca 2016
Seniorzy w natarciu, Catharina Ingelman-Sundberg- recenzja #172
Szwedzka literatura zwykle kojarzy się z mrocznymi kryminałami, więc miłą odmianą stała się dla mnie lektura powieści szwedzkiej pisarki Cathariny Ingelman- Sundberd "Seniorzy w natarciu". Kryminał? Jak najbardziej, ale bez kropli krwi, za to pełen ciepła i humoru. Emerycka szajka, potrafi skutecznie rozweselić i udowadnia, że prawdziwe życie zaczyna się po siedemdziesiątce.
Märtha, Anna Greta, Stina, Geniusz i Grabi są grupą seniorów, którzy mieszkają w domu starości Diament. Niestety pobyt tam to nie jest dla nich wymarzona złota jesień. Nowy właściciel placówki oszczędza na wszystkim poczynając od kawy, przez bułeczki cynamonowe, trzyma ich pod kluczem, nie pozwalając wychodzić na zewnątrz. Przyjaciele dochodzą do wniosku, że nawet osadzeni w zakładach karnych prowadzą lepsze życie niż oni. Märtha i spółka postanawiają wziąć los we własne ręce i zakładają złodziejską emerycką szajkę, rozpocząć przestępczą karierę, by trafić za wymarzone kratki.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

