niedziela, 31 lipca 2016

Książek zatrzęsienie #13 - zapowiedzi wydawnicze sierpnia 2016

Nawet nie wiem kiedy, lipiec dobiegł końca. W wakacje wydawnictwa na szczęście nie próżnują, proponując ciekawe książkowe pozycje na nadchodzący miesiąc. Wybrałam kilka i dla siebie. Zapraszam na mój mały subiektywny przegląd najciekawszych nowości wydawniczych sierpnia.

piątek, 29 lipca 2016

Krucyfiks, Chris Carter- recenzja #185

Chris Carter jest jednym z tych pisarzy, który dzięki swemu wykształceniu i doświadczeniu zawodowemu doskonale potrafi oddać to co siedzi w głowie psychopaty. Pisarz pracował jako psycholog kryminalny w Biurze Prokuratura badając i przesłuchując zbrodniarzy, w tym również seryjnych morderców. Niewątpliwie ten wycinek jego życiorysu  miał duży wpływ na jego pierwszą powieść "Krucyfiks", który jest przerażającym i wstrząsającym do szpiku kości kryminałem.

Detektyw Robert Hunter w swojej karierze zmierzył się jednym z najgorszych seryjnych zabójców. Pojedynek wygrał, bo sprawca ochrzczony przez media przydomkiem Krucyfiks został złapany i stracony.
Pewnego dnia w opuszczonej chacie w Los Angeles policja odkrywa zwłoki młodej kobiety. Przed śmiercią kobieta została poddana okrutnym torturom. Kiedy na karku ofiary śledczy znajdują tajemniczy symbol podwójnego krzyża, Hunter jest przerażony. Czy pojawił się naśladowca Krucyfiksa? Czy został osądzony i skazany na śmierć niewinny człowiek? Koszmar sprzed lat powraca, a psychopatyczny morderca próbuje wciągnąć Huntera w swoją chorą grę.

środa, 27 lipca 2016

Diabeł i tabliczka czekolady, Paweł Piotr Reszka- recenzja #184

Czytając reportaże, zwykle sięgam po te, które opowiadają o życiu i ludziach zamieszkujących odległe zakątki świata. To co nieznane i odległe wzbudza większe zainteresowanie, niż to co spotykamy na co dzień. Paweł Piotr Reszka w swoim zbiorze reportaży "Diabeł i tabliczka czekolady" udowadnia, że ciekawy temat na reportaż można odnaleźć tuż za rogiem, nawet w naszej szarej, polskiej rzeczywistości.

15 reportaży publikowanych na przestrzeni ponad dziesięciu lat w "Dużym Formacie" oraz 12 zupełnie nowych tekstów. Autor wziął w nich na tapetę Lubelszczyznę. Znajdziemy tu historię dziewicy konsekrowanej, zbuntowanych Betanek z Kazimierza Dolnego, reportaż o znaczeniu krzyża w szkole, czy matce ukrywającej zwłoki noworodków w beczce. Porusza również tematy biedy, niedostatku materialnego, czy reportaż o tym jak żyje się bez łazienek. Polska B? Niekoniecznie, bo wszystkie historie przedstawione przez Reszkę mogły wydarzyć się wszędzie.

poniedziałek, 25 lipca 2016

Kroniki marsjańskie, Ray Bradbury- recenzja #183

Zbiór opowiadań  "Kroniki marsjańskie" wydanych przez Ray'a Bradbury'ego w 1950 roku  należą do klasyki amerykańskiej literatury fantastyczno- naukowej i wciąż zachwycają kolejne pokolenia czytelników. Proza Bradbury'ego w ciągu ponad sześćdziesięciu lat nie zblakła, nie zestarzała się. Wręcz przeciwnie, można odnieść wrażenie, że coraz bardziej zyskuje na aktualności.

Fabułę "Kronik marsjańskich" można zawrzeć w jednym zdaniu. Autor relacjonuje w nich historię podboju Marsa przez ludzi w latach 1999-2026. 

sobota, 23 lipca 2016

Samsara, Na drogach, których nie ma, Tomek Michniewicz- recenzja #182

Samsara oznacza wędrówkę, w buddyzmie i hinduizmie wędrówkę dusz, nieustannego wędrowania, cykl zmiany, narodzin i śmierci i reinkarnacji.  "Samsara, na drogach, których nie ma" Tomka Machniewicza to również książka o wędrówce, ale innej. To fascynująca opowieść o jego podróży po Azji, niekoniecznie głównymi szlakami. Tak więc Szanowni Państwo pakujemy plecaki i ruszamy w drogę. Kierunek Azja.

Lądujemy w Katmandu, stolicy Nepalu, gdzie autor wraz z towarzyszącym mu przyjaciel podejmują decyzję, że to nie będzie zwyczajna wycieczka turystyczna, a w czasie swojej podróży będą szukać czegoś, co podobno nie istnieje, "czarów, magii, cudotwórców, tajemnych praktyk i innych tego typu dziwności". Poszukiwania prowadzą przez Indie, Nepal, Laos, Singapur, Wietnam, Tajlandię i Malezję. W czasie tej wyprawy będą przemierzać rzekę pełną krokodyli, oglądać świat z grzbietu słonia, patrzeć w lufy partyzanckich karabinów, pić wodę wyssaną z bananowca. Prawdziwa wyprawa w nieznane, w końcu "po to się wyjeżdża, żeby nie wiedzieć, co czeka za zakrętem".

czwartek, 21 lipca 2016

Zbrodnia hrabiego Neville'a, Amelie Nothomb- recenzja #181

Tytuł  powieści Amelie Nothomb "Zbrodnia hrabiego Neville'a" sugeruje na śmiertelnie poważną lekturę, ale to tylko pozory. Ta niewielka książeczka jest dowcipnym oraz przepełnionym absurdem odwróconym kryminałem.

Hrabia Henryk Neville udaje się do wróżki, ale nie z własnej nieprzymuszonej woli i z chęci poznania własnej przyszłości. Jego najmłodsza córka, o jakże poważnym imieniu Sérieuse (Poważna) ucieka z domu. Hrabia odnajduje ją właśnie u wróżki, która przepowiada mu, że w czasie najbliższego przyjęcia uśmierci jednego ze swoich gości. Co zrobić z taką przepowiednią? Walczyć z przeznaczeniem, czy może zacząć wybierać ofiarę?

Wyniki rozdania: Ziemiomorze






wtorek, 19 lipca 2016

Gnój, Wojciech Kuczok- recenzja #180

"Gnój" to nagrodzona w 2004 roku Literacką  Nagrodą Nike powieść Wojciecha Kuczoka, o której trudno powiedzieć, że może się podobać.  Nie jest ani lekka, ani przyjemna. Bolesna to lektura o rzeczach, których nikt nie chciałby doświadczyć. Wstrząsa zarówno grozą, jak i swoją zwyczajnością.

Podzielona na trzy części Przedtem, Wtedy i Potem historia śląskiej rodziny małego K. Przedtem było inaczej, niestety następuje "Wtedy", gdy Mały K. jest tresowany przez swojego ojca pejczem, gdzie kłótnie i wyzwiska są na porządku dziennym. Mały K. żyje w piekle, a nie w domu pełnym miłości i bezpieczeństwa. Strach nie odpuszcza go również w drodze do szkoły, szkole, w sanatorium. A gdyby tak przyszła wojna i pochłonęła tylko jedną ofiarę, Starego K.

niedziela, 17 lipca 2016

Łaska, Anna Kańtoch- recenzja #179

Anna Kańtoch w odsłonie kryminalnej to dla mnie coś nowego. Co prawda w swoich wcześniejszych powieściach pisarki pojawiały się wątki kryminalne, ale dopiero jej ostatnią powieść "Łaska"to kryminał pełną parą.  Dopracowany pod każdym względem, jednym słowem znakomity. W końcu dobry pisarz odnajdzie się w każdym gatunku. 

Rok 1955, w lesie zostaje odnaleziona sześcioletnia Marysia, która zagięła tydzień wcześniej. Dziecko od stóp po czubek głowy pokryte jest zaschniętą krwią.  Co działo się z nią przez te siedem dni? Jak udało się jej przetrwać? Czy ktoś jej pomógł? I najważniejsze, co tak naprawdę się wydarzyło? Marysia nic nie pamięta, a twierdzi ciotka Marysi czasem zapomnieć to łaska.
30 lat później Maria Lenarczyk jest już dorosła, wraca do rodzinnej Mgielnicy, gdzie pracuje jako nauczycielka języka polskiego w szkole podstawowej, wydarzenia sprzed trzydziestu lat wciąż kładą się cieniem na jej życiu. Podczas kartkówki jeden z jej uczniów, Wojtek zamiast odpowiedzi na zadane pytania, wręcza nauczycielce rysunek przedstawiający czwórkę dzieci i Kartoflanego Człowieka, którego w przeszłości spotkała również Maria. Jakiś czas później Wojtek powieszony na gałęzi zostaje znaleziony w parku. Samobójstwo? Wszystko na to wskazuje. Jednak później giną kolejne dzieci. Milicja próbuje odnaleźć mordercę, a Maria rozpoczyna swoje własne śledztwo, bo czuje, że rozwiązanie zagadki ma związek z wydarzeniami, których nie pamięta.

Rozdanie z okazji 50 000 odsłon



Jak świętować to tylko w towarzystwie.
Z okazji 50 000 wyświetleń bloga, chciałam Wam podziękować, za to że jesteście i czytacie moje radosne grafomaństwo. 
Dziękując za odwiedzanie mnie, organizuję małe i szybkie rozdanie, gdzie do zdobycia jest jedna z moich ukochanych książek "Ziemiomorze" Ursuli K. Le Guin

piątek, 15 lipca 2016

Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ- Południe, Robert M. Wegner- recenzja #178

Imperium Meekhanu, kraina wielu narodów, języków, pełna egzotycznych kultur i wierzeń to fascynujący świat wykreowany przez Roberta M. Wegnera. "Opowieści meekhańskiego pogranicza. Północ - Południe", będących zbiorem ośmiu opowiadań, w których autor zabiera nas na przeciwległe krańce meekhańskiego imperium to zachwycający kawał fantastyki, który powala na łopatki.

Pierwsze cztery opowiadania rozgrywają się na północy, gdzie towarzyszymy oddziałowi Straży Górskiej, składającemu się z miejscowych górali, pod wodzą porucznika Kennetha-lyw-Darawyta. Przemierzamy wraz nimi góry Ansar Kirreth tropiąc wrogów Imperium. Kolejne cztery historie to podróż na gorące, pustynne,  wypalone przez Słońce południe, gdzie śledzimy losy Yatecha d'Kellana, wojownika, który pochodzi z tajemniczego ludu Issaram.

środa, 13 lipca 2016

Dziesięciu Murzynków, Agatha Christie- recenzja #177

Gdzieś u wybrzeży Devon leży niewielka wyspa przez  niektórych znaną jako Wyspa Murzynków, czasem nazywana Wyspą Małych Indian albo Wyspą Żołnierzyków, miejsce  które nieprzerwanie intryguje od 1939 roku, kiedy to Agatha Christie stworzyła swoją najlepszą powieść "Dziesięciu Murzynków". Wyspa na której czai się śmierć, wyspie na której nie ma już nikogo.

Osiem osób, które pozornie nic ze sobą nie łączy, otrzymuje zaproszenie od tajemniczego U. N. Owena na Wyspę Murzynków, każdy pod innym pretekstem. Gdy przybywają na miejsce do przepięknej i luksusowej willi, okazuje się, że gospodarz jeszcze nie przybył. Na wyspie gości wita dwóch służących. Przy kolacji zgodnie z instrukcją Owena służba odtwarza płytę, na której gospodarz oskarża każdego z gości o zbrodnie z przeszłości, które popełnili, a za które nigdy nie spotkała ich zasłużona kara. Każdy z zaproszonych w pokoju znajduje tekst dziecięcej rymowanki o dziesięciu Murzynkach, które po kolei znikały. Nie zdają sobie sprawy, że ich czeka podobny los.

poniedziałek, 11 lipca 2016

Tajemnica nawiedzonego lasu, Anna Kańtoch- recenzja #176

Cieszę się, że Anna Kańtoch skorzystała z pozostawionej przez siebie w "Tajemnicy diabelskiego kręgu" furtki i powstała kontynuacja przygód Niny Pankowicz. "Tajemnica nawiedzonego lasu", mrozi równie mocno, jeśli nie bardziej niż swoja poprzedniczka. Niestety wśród mgły okrywającej las nie spotkacie krasnoludków ani leśnych wróżek, tajemnica jaką skrywa las jest znacznie bardziej mroczna i straszna.

Mijają dwa spokojne miesiące od wydarzeń rozgrywających się w Markotach i Nina, dla której wakacje w klasztorze przewróciły świat do góry nogami, stara się wieść  normalne życie. Wszystko jednak ma swój kres, gdy w szkole dziewczynki zjawiają się sierżant Sowa i porucznik Lis. Zabierają Ninę do tajemniczego ośrodka pod wschodnią granicę. Nina spotyka tam również inne dzieci z Markotów. Z Instytutu, gdzie przebywają dzieci nie można uciec, a w otaczającym ośrodek lesie czai się niebezpieczeństwo.Kto jest przyjacielem, a kto wrogiem? Jaką tajemnicę skrywa znajdująca się w lesie opuszczona wioska węglarzy i co skrywa mgła?

sobota, 9 lipca 2016

Obejrzane w międzyczasie #6 - czerwiec 2016

Filmowy czerwiec to miesiąc pod hasłem animacji.  Aż trzy z czterech obejrzanych filmów to animacje,  do tego  jeden polski  film na dokładkę, który przywrócił mi wiarę w polskie kino.
Zapraszam na czerwcowe filmowe podsumowanie miesiąca.

czwartek, 7 lipca 2016

Ciemno, prawie noc, Joanna Bator- recenzja #175

"Ciemno, prawie noc", Joanny Bator, powieść nagrodzona Nagrodą Literackiej Nike 2013, to jedna z najbardziej depresyjnych i bolesnych lektur jakie przyszło mi czytać. Autorce w jednej powieści udało się nagromadzić chyba wszystkie znane mi traumy i strachy nękające ludzkość. Czarna fala zła, wysyp katastrof i patologii, czy taka jest nasza polska rzeczywistość? Gorzka i emocjonalna lektura.

Alicja Tabor (anagram nazwiska autorki), reporterka, nazywana przez współpracowników Alicją Pancernik, przyjeżdża do rodzinnego Wałbrzycha,  aby napisać reportaż o zaginionych dzieciach. W mieście rośnie niezadowolenie, co wykorzystuje prorok Jan Kołek, do którego w biedaszybie przemówiła Matka Boska Bolesna. Po jego śmierci grupa zbuntowanych obywateli gromadzi się wokół samozwańczego "syna" Jerzego Łabędzia, który zbiera pieniądze na posąg Matki Boskiej, która będzie wybawicielką zaginionych dzieci, które zostały zabrane "za karę". Powrót Alicji do Wałbrzycha to nie tylko próba wyjaśnienia tajemnicy zaginionych Andżeliki, Patryka i Kalinki, ale powrót do własnej przeszłości i dramatów swojej rodziny: śmierci rodziców, samobójstwa starszej siostry,  zafascynowanej zamkiem Książ i legendą o księżnej Daisy.

wtorek, 5 lipca 2016

Idź, postaw wartownika, Harper Lee- recenzja #174

Debiut literacki Harper Lee "Idź, postaw wartownika" przeleżał w szufladzie ponad pięćdziesiąt lat nim ujrzał światło dzienne. Powieść będąca kontynuacją słynnego "Zabić drozda" nie jest tylko ciągiem dalszym historii na której wychowało się kilka pokoleń Amerykanów. Autorka burząc idealny świat widziany oczami niewinnej Skaut, odmalowuje całkowicie inny obraz Maycomb i jej mieszkańców, który z dziecięcą bajką ma niewiele wspólnego. "Idź, postaw wartownika", będąca znakomitym uzupełnieniem "Zabić drozda", to przede wszystkim powieść o szybkim i bolesnym dorastaniu oraz utracie wiary w ideały młodości.
"Pamiętaj i o tym: zawsze łatwo spoglądać wstecz i dostrzec, jacy byliśmy wczoraj albo dziesięć lat temu. Trudno natomiast zobaczyć, jacy jesteśmy."

"Idź, postaw wartownika" opowiada dalsze losy Jean Loise Finch, dorosłej już 26-letniej Skaut, która powraca z Nowego Jorku do rodzinnego Maycomb w Alabamie. W tym czasie w Stanach Zjednoczonych mają miejsce zmiany, które obejmują swoim zasięgiem całe społeczeństwo amerykańskie. Trwają gorące dyskusje wokół kwestii nadania Afroamerykanom pełni praw obywatelskich, która z jednej strony zakończy segregację rasową, z drugiej, tworzy nowe podziały w społeczeństwie. 
W czasie tych kilku dni spędzonych w Maycomb, Skaut odkrywa bolesną prawdę o swoich bliskich i rodzinnym mieście, wystawiając na próbę wszystkie ideały i wartości, w które niezłomnie wierzyła.

niedziela, 3 lipca 2016

Przypadkowy zabójca, Tomasz Mróz- recenzja #173

Tomasz Mróz nauczył mnie, że jego książki do typowych  nie należą. Ich cechą charakterystyczną są specyficzny, ironiczny humor oraz zabawa konwencjami. "Przypadkowy zabójca" również wybiega daleko poza ramy klasycznego kryminału, i zaczynając lekturę powieści wydawało mi się, że jestem gotowa na wiele,  a autorowi i tak niejednokrotnie udało się sprawić kilka zaskakujących niespodzianek i teraz  nawet komisarz Wątroba nie jest już tym samym komisarzem znanych z poprzednich powieści, teraz komisarzy jest dwóch.

Już na samym początku autor zaskakuje zmianą miejsca akcji. Przenosimy się bowiem do Wielkiej Brytanii, gdzie śledzimy jak jedno z ekstremistycznych politycznych ugrupowań przygotowuje się do zamachu brytyjskiego premiera w czasie jego wizyty w Polsce. Problemem staje się domniemany płatny zabójca, który na nieszczęście swoich zleceniodawców okazuje się być nie tym za kogo się podawał. Wykorzystując swoje podobieństwo do prawdziwego mordercy, inkasuje zaliczkę i ucieka by rozpocząć nowe życie jak najdalej od 'raju' jakim jest życie polskich emigrantów na Wyspach. Wszystko idzie zgodnie z planem, ale tylko do chwili gdy na jego drodze staje dziwny jegomość, Wojsław rodem ze średniowiecza, deklarując pomoc w planowanym zabójstwie. Śladem "zabójcy" podążają brytyjskie służby specjalne w towarzystwie londyńskiej policji w osobach Smitha i Livera. Po kilku dniach trafiają do Polski, do miasta w którym ma dojść do próby zamachu. Nawet brytyjska śmietanka policji i wywiadu nie obejdzie się jednak bez pomocy nieocenionego komisarza Wątroby.

piątek, 1 lipca 2016

Seniorzy w natarciu, Catharina Ingelman-Sundberg- recenzja #172

Szwedzka literatura zwykle kojarzy się z mrocznymi kryminałami, więc miłą odmianą stała się dla mnie lektura powieści szwedzkiej pisarki Cathariny Ingelman- Sundberd "Seniorzy w natarciu". Kryminał? Jak najbardziej, ale bez kropli krwi, za to pełen ciepła i humoru. Emerycka szajka, potrafi skutecznie rozweselić i udowadnia, że prawdziwe życie zaczyna się po siedemdziesiątce.

Märtha, Anna Greta, Stina, Geniusz i Grabi są grupą seniorów, którzy mieszkają  w domu starości Diament. Niestety pobyt tam to nie jest dla nich wymarzona złota jesień. Nowy właściciel placówki oszczędza na wszystkim poczynając od kawy, przez bułeczki cynamonowe, trzyma ich pod kluczem, nie pozwalając wychodzić na zewnątrz. Przyjaciele dochodzą do wniosku, że nawet osadzeni w zakładach karnych prowadzą lepsze życie niż oni. Märtha i spółka postanawiają wziąć los we własne ręce i zakładają złodziejską emerycką szajkę,  rozpocząć przestępczą karierę, by trafić za wymarzone kratki.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...